Polubiłam ten serial i uważam, że jest dużo lepszy niż “Pułapka”.

Aktorsko naprawdę bardzo dobrze - chociaż po trio Topa - Simlat - Boczarska nie spodziewałam się niczego innego.
Doceniam postaci drugoplanowe i “młodzież”.
Przede wszystkim jednak pochwalę scenariusz. Intryga rozwija się wolno, ale każdy z odcinków ma mały, lub większy efekt “wow”.

Tu ciąża z zaskoczenia, tu odkrycie kolejnego romansu męża, w tle tragedia rodzinna i bita matka.

Zostaje kilka pytań:
- Jak zareaguje Dyrektor, jeśli dowie się o “wpadce” z uczennicą. I co na to tata?
- Co się stało z dzieckiem? Mam wrażenie, że Maksio żyje, a w sprawę jest zaangażowana przyjaciółka.
- Kto zrani Martę na balu?

Powoli odkrywamy karty, chociaż liczę na drugi sezon, a nie na Finał.

Dawno w TVN nie było tak dobrej produkcji obyczajowej. I przy okazji tak niedocenionej.

Po pięciu odcinkach 4 bobry.

Ps.Znajomi również oglądają i to w parach, słyszałam nawet, że wykupują kody na prapremiery ;)