Co Wam się spodobało, co będziecie oglądać, płacić za odcinki przedpremierowe, a co może spokojnie nie doczekać kolejnego sezonu?
Mój subiektywny ranking.  Każdy serial widziałam. Wszystkie legalnie - za darmo - lub dopłacając do przedpremierowych - tylko by potwierdzić swoją opinię.
Miejsce I - Usta usta
Co z tego, że scenariusz kropka w kropkę jest ściągnięty z Cold Feet? To serial, jakiego w polskiej telewizji jeszcze nie było. Obsada dobrana idealnie - wielki powrót Pawła Wilczaka i niezawodny talent komiczny Mecwaldowskiego wystarczy. Dodajmy do tego Marcina Perchuć, Różdżkę i  Bochosiewicz. Każdy odcinek serialu jest o niebo lepszy niż pełnometrażowe filmy, za które płacimy w kinie grubą kasę. Każdy odcinek ma swój koniec - happy end. Odcinków ma być 32 - czyli przede mną jeszcze trzydzieści wyjść do kina - gdzie wiem, że się nie zawiodę i z pewnością dopłacę każde pieniądze, żeby zobaczyć kolejne losy ulubionych bohaterów. Wielkie pokłony dla VOD. Wiem, że to nie potrwa wiecznie, ale przed premierą w TV zobaczyć dwa odcinki serialu za darmo - genialne posunięcie.

Miejsce 2.

I tu nie będzie Klubu szalonych dziewic. Miejsce drugie dostaje serial “Hotel 52″. Nie ma już bohaterów rodem z “Usta usta” - to zupełnie inna historia. Nieźle zmontowana, nieźle zagrana, produkcja, która ma naprawdę świetne zdjęcia. Dobrze się ogląda, dobrze się zapowiada i dobrze rokuje - przede wszystkim za sprawą możliwości zapraszania innych aktorów do produkcji. Nagi Żurek i całkiem ubrany Wacław Warchoł (czyli Jasiek od Brzyduli). Świetna Cielecka. Laura nie drażni i widać, że się rozwija. Na razie na miejscu drugim - zobaczymy czy nie zawiedzie oczekiwań.
Miejsce 3.
Nadal bez szalonych dziewic. I tu już było trudniej. Nie przepadam za Delągiem i  Lesieniem. Jest za to “Blondynka”. I gdyby oglądnąć tylko jeden odcinek - można by uznać, że serial jest słaby i nie wart naszego czasu. Po wykupieniu dostępu do odcinka nr 2 - zmieniam zdanie. Na szczególną uwagę zasługują dwie postacie - Jasiunia - czyli pomoc domowa szefa lecznicy. Genialna zgryźliwa i upierdliwa Izabela Dąbrowska! I Arnold, (który swojego imiennika czci i wielbi), prowadzi zakład pogrzebowy i wiejską dyskotekę ze striptizem (Leszek Lichota). Kolorytu dodaje dziadek wychowujący Afroamerykankę, która wyraźnie zaciąga. Niech będzie to sobie podróbka Rancza. Ja czekam na więcej.

ex equo z  “Licencja na wychowanie”. Licencja przypominała mi kilkakrotnie “Modern family” - z uwagi na rozmowy bohaterów z kamerą - na tym podobieństwo się kończy. Ale nie jest źle!
Całkiem zgrabne dialogi, całkiem niezła obsada. Nie byłam przekonana do drugiego odcinka. Moment z prezerwatywami dla dorastającej córki przeważył szalę - ale to było dobre :D , że zacytuję klasyka. Aktorzy - mało znani i bardzo dobrze! (Jedynie Fraszyńska, która tym razem gra zmęczoną kurę domową). Nie jest źle. Streszczenia nowych odcinków - pokazują, że będzie jeszcze lepiej.

Miejsce 4
“Klub szalonych dziewic” i “Apetyt na życie”.

Pierwszy serial zapowiadany jako polski odpowiednik “Sexu w wielkim mieście” ma mało wspólnego z amerykańskim pierwowzorem. Matka i żona, która cały czas spędza z koleżankami w Warszawie - irytująca. Notesik z punktami dla kobiet - już gdzieś widzieliśmy, ale tutaj okazuje się, że punkty są za grę w rzutki… Gdyby facet Wam powiedział, że punkt przy twoim imieniu w jego tajemniczym notesiku jest za twoje umiejętności gry w cokolwiek - chyba parsknęłybyście śmiechem.
Aktorki kolorowe i piękne. Czekam jeszcze na udział Filipa Bobka. Na razie słabo.
Apetyt na życie - plejada gwiazd pozbierana z TVNu. Mam wrażenie, że za dużo tych postaci. Oglądając gubię się kto z kim był, z kim jest i dlaczego ten jest zazdrosny o tamtą. Czytając streszczenia - nie wiem już nic. Ciekawy wątek z kolegą, który wyszedł z więzienia. Znalazło się nawet miejsce dla Świderskiego.
Czekam jeszcze na emisję serialu “Nowa”
A Jak Wy oceniacie nowe produkcje?

fot.plejada.pl
tvp.pl
se.pl