W zasadzie jak spojrzycie na prawą stronę i sondę ostały się tylko cztery tytuły. Komisarz Rozen zupełnie znikł, a szkoda serial miał potencjał i rewelacyjnego aktora w osobie Marcina Bosaka. Wystarczyło zmienić kilka składników a byłby HIT.
Poniżej moje subiektywne Top 4.

Miejsce 4. I nikt nie pokochał Romana?
No nie dało się. Mimo wszystko serial z USA (po latach) przeniesiony na polskie warunki okazał się gniotem, którego naprawdę mimo szczerych chęci nie dało się oglądać . Żarty były tak głupie, że ich odbiór bolał, aktorzy dobrani przemysłowo - i nawet nie pochwalę Pani Seniuk, która z własnej, nieprzymuszonej woli zgodziła się na występ w tej produkcji. Zmilczę litościwie udział Tede w roli policjanta.
TVN skasował serial po 4 odcinkach. Ja wytrzymałam tylko 3.

Miejsce 3 - Rezydencja
Pod krytyczną opinią na temat tej produkcji pojawiły się głosy, że byłam zdecydowanie za ostra.
Zgadzam się z Państwem w całej okazałości. Owszem to nie jest Klan ani inne Plebanie, Prosto w miłość i serca - czyli totalnie serial codzienny z zastygnięciem twarzy przed kolejnym epizodem ;)
Ale miało być bogato, nowocześnie, z tajemnicą i po prostu polska Dynastia! Czekałam na to! A tu jakieś same niewypały. Owszem radośnie jest i kolorowo również, jednak tak mocno po kilku odcinkach przewidziałam przyszłość bohaterów, że niebawem znajdą się tacy, którzy poproszą mnie o stawianie kart ;)
Mimo wszystko serial oglądam. Bardzo dobrze obsadzone role “złych”.

Miejsce 2 - Układ warszawski.
No i teraz zagwozdka. Ukradła mu te diamenty czy podmienił, bo ja bym była za tym w scenariuszu żeby jednak Oporny wyciągnął z kolejki prawdziwe kamienie i zamienił je na potłuczone szkiełka :)
Serial zapowiadany jako jeden z największych hitów TVN nie dał sobie niestety rady. Miało być kryminalnie ale zapowiedziano również komedię. Topa i Andersz dają z siebie wszystko. Jednak za mało scen z tymi aktorami. Żurek nie wiem ile w tym scenariusza - suchy jak wiór i za bardzo eksploatowany.  Bołądź niezła. Odcinki i sprawy kryminalne ogląda się jak wykres sinusoidy. Są bardzo nudne, są całkiem niezłe. Z pewnością nie na to czekałam. Liczyłam na więcej wątków komediowych i prywatnych.

Miejsce I - Wiadomości z drugiej ręki.
Dalej będę powtarzać, że Pan Mecwaldowski to jeden z najlepszych aktorów ostatnich lat i jego poczucie humoru, miny i warsztat aktorski zostawia w tyle Cezarego Pazurę (który był dotychczas uważany za wzór aktora komediowego). W serialu gra całkiem normalnego prezentera wiadomości. Scenariusz choć nie polski, a przeniesiony na nasze warunki udaje się całkiem nieźle zagrać. Mnóstwo wątków i bardzo dobrze dobrani aktorzy drugoplanowi sprawiają, że serial ogląda się z przyjemnością (rewelacyjny upierdliwy gej Tomasz czyli Waldemar Błaszczyk)
Brak mi jednak wątków stricte komediowych, doceniam zdecydowanie zdjęcia i muzykę z końca serialu. Czołówka absolutnie do wymiany.

Jednak wychodzi na to, że żadna z polskich nowości nie zagości dłużej na naszych ekranach. Roman już zdjęty, Wiadomości z drugiej ręki będą miały tylko 48 odcinków, Rezydencja w listopadzie została zredukowana do dwóch odcinków, a Układ warszawski został przesunięty na chorą porę, po emisji “Kulis tańca z gwiazdami).

Fani powyższych produkcji - nie przyzwyczajajcie się do nowych tytułów. Na wiosnę ich nie zobaczycie… Dla niektórych na szczęście, dla innych z przykrością.