Pokłóciłam się z Jerzym… ZNOWU? – po odcinku 13

Czyli dotarliśmy do finału drugiej serii, a już na wiosnę zobaczymy kolejne odcinki przygód Anki, Jerzego ich rodzin, przyjaciół i przede wszystkim wrogów. Jednak przed nami podsumowanie ostatniego odcinka.

Epizod podzieliłabym na pół. Pierwsza część strasznie nudna, przewidywalna i po raz kolejny oglądaliśmy skłócone pary i durne wyczyny małolatów.

Gruba pisze na ścianie szkoły paszkwil na swoją konkurentkę Śliczną. Grochol i Mania uczynnie jej pomagają, po czym zostają nakryci przez dyrektora szkoły (który nie odmówił sobie „psiknięcia” sprayem ;).
Mimo, że pozują na dorosłych zachowali się jak banda dzieciaków. Wątek durny i w zasadzie zupełnie niepotrzebny.

Anka i Jerzy nad Rozwalinem. Przyznać mi się kto pomyślał, że błyskawiczne pogodzenie się zakochanych w pokoiku, do którego wystarczyło tylko słowo: „Przepraszam za wczoraj” to sen Anki?
Takie normalne podejście zupełnie nie pasowało do ostatnich wydarzeń z udziałem tej pary! Sądziłam, że zaraz któreś się obudzi i okaże się, że to co się wydarzyło to tylko mrzonki, a oni nadal nie rozmawiają ze sobą. Scenarzystka nie pozwoliła nam długo cieszyć się zgodą. Pijany Jad wyznał Ance uczucia, dostał w twarz od Knappe i wylądował w jeziorze. Anka rzuciła mu się na pomoc, a obrażony Jerzy odjechał.
Uff – czyli wróciliśmy do stałego tematu, którym „cieszyliśmy” się przez całą drugą serię. Para znowu się pokłóciła i nie miała ochoty ze sobą rozmawiać. Tradycji stało się zadość, a mnie po raz kolejny opadły ręce. Tym bardziej, że Jerzy świetnie zachował się przy grillu, nie dał się sprowokować rywalowi, byłej żonie i Małgorzacie. Anka również się postarała nie wytargać Elki za tlenione kudły 😉
Cały Rozwalin nie miał żadnego znaczenia dla akcji w serialu. Drobne złośliwości, cyniczne komentarze, w zasadzie to już wszystko było… No może poza propozycją dań na grilla. Bardzo apetycznie wyglądała propozycja kucharzy, w odróżnieniu od typowych kiełbas i karkówek, które znamy z własnego podwórka.

Irena zerwała ze swoim Witoldem, w zasadzie nie rozumiem tego wątku – nie dowiedziała się, że ma żonę, on niczego nie wyjaśnił. Przyjaciele jak zwykle genialni, tekst „Może się już przetarli” powinien zostać mottem odcinka.

Liczyłam na wątek Poli z Tadeuszem. Krótka reklama kokosowych pyszności, odwiedziny, zero wrażeń.
Beatka i Andrzejek u Pani psycholog rewelacyjni 🙂 Wątek jakoś wepchnięty na siłę aczkolwiek przeuroczy. Skok na bungee i łzy Adamczyka zmiotły mnie zupełnie.

A jeśli miałyście mało cukru w cukrze, to czeka na nas jeszcze jedna scena. Anka daje „ostatnią” szansę swojemu nowemu związkowi. Zostawia Gniewka i wskakuje do fontanny na spotkanie z ukochanym, który pędzi do niej po kolana w wodzie. Wyznają sobie miłość przy pięknej piosence, rodem z klasycznych melodramatów. Piękna scenka.

Podsumowując. Przez połowę odcinka nudziłam się kompletnie. Stare rozwiązania, znane teksty, znani wrogowie. Pomysł z Rozwalinem był kompletną porażką. Podobnie jak Gruba, która chce się odchudzać. Końcówka całkiem udana. I finał zdecydowanie lepszy niż ten, który widzieliśmy w pierwszym sezonie!
Bardzo lubię ten serial i mam nadzieję, że w trzecim sezonie scenarzystka udowodni nam, że życie Anki i Jerzego bez kolejnych adoratorów, obrażania się i pogoni za sobą ma sens.
Czekam na intrygi. Ale na Boga! to są dorośli ludzie!

2,5 bobra. A nawet 3 🙂 3 bobry z nadzieją na dużo więcej. I dziękuję za muzykę.

12 odpowiedzi do “Pokłóciłam się z Jerzym… ZNOWU? – po odcinku 13”

  1. No tak w zasadzie to sie musze zgodzic, ze ostatnia scena odcinka byla lepsza niz w ubieglym sezonie ale tak mi strasznie zal Poli, ktora niczego w finale nie wniosla bo to ze bedzie w zwiazku z pediatra to juz wiedzielismy od dawna. Dobrze ze jej sie ktos taki trafil i tez jak ona mialam ochote po raz kolejny ance przywalic. Dorosli ludzie jestescie albo tak albo siak. Nie chcecie byc ze soba nikt was nie zmusza ilez mozna zmordowac odcinkow o tym, ze jedno sie obrazilo na drugie???? anka mi sie w tym sezonie zupelnie nie podobala, mania tez. grubej prawie nie bylo, watek poli z asystentem tez jak widac byl wciskany nam na sile aby okazalo sie, ze jednak nic z tego. no moze w trzeciej serii jej sprawy z tadeuszem cokolwiek rusza do przodu bo na razie to widze miedzy nimi przyjazn a nie jakas wielka milosc czy chociazby pozadanie. emeryci trzymaja sie mocno, super scena z fontanna ale zupelnie bez sensu jak dla mnie. no nic juz po finale 😀 kazdy oceni odcinek jak chce druga seria byla zdecydowanie slabsza niz pierwsza

  2. O tym jak w tej serii sknocono wątek Anki i Jerzego napisano wiele, sama tez pisalam więc powtrzać się nie będę 😉 Co do ostatniego odcinka to w pełni zgadzam się z adminem 🙂 Dla mnie też Rozwalin był niepotrzebny, zamiast tego mogli dać nam się nacieszyć nimi już bez zgrzytów. Mieliśmy to samo co zwykle w tym odcinku, czyli chwila dobrze, znowu źle i zaczynijmy wszystko do nowa. Który raz? Końcówka fajna i super, że był happy end, oby to było wstępem do III serii juz z normalnymi ich relacjami i nimi jako parą bo jeśli będzie od nowa to samo to ja dziękuję i odpadam, mam nadzieję, że zrobią ten wątek lepiej. Happy end był aczkolwiek niedosyt pozostaje po tej serii jeśli chodzi o relacje A i J.

  3. Moim zdaniem odcinek nie był aż taki zły aby oceniać tylko na 3 bobry, ja bym dała nawet 5 może niektóre sytuacje w tym odcinku były bezsensowne ale nie było aż tak strasznie.
    Sytuacja z fontanną była romantyczna , może Anka trochę przesadziła , że zostawiła Gniewka samego , ale przynajmniej Anka i Jerzy pogodzili się , ja obawiałam się , że nic z tego nie wyniknie i będzie trzeba czekać do 3 sezonu , najsłabsza sytuacja była z Mańką , Grocholem i Zośką nic mnie nie rozśmieszyło i zachowali się dziecinnie dlatego mogło tej sceny wgle nie być , a inne sceny były całkiem fajne, tak jak admin pisze na pewno ostatni odcinek 2 sezonu był o wiele lepszy niż 1. 😉

  4. zauważcie jeszcze coś. To co nas denerwuje te kłótnie ucieczki i godzenie się na chwilę w kolejnym odcinku denerwuje też znajomych i rodzinę Anki czyli samą scenarzystkę 🙂 Widać że chciałaby aby para w końcu się pogodziła ale musi utrudniać im życie :DD

  5. mi ostatnia scena 2 sezonu „Przepisu na życie” kojarzy się z ostatnią sceną drugiego sezonu „Plotkary”. Tam też moja ulubiona para kończy serię uroczą, romantyczną scenką po której na napisach wciąż mam uśmiech na twarzy… 🙂

    Mi się Rozwalin podobał. Anka i Jerzy nareszcie zachowywali się wobec siebie jakoś tak naturalnie, jak powinni od początku. Wspierali się w taki uroczy sposób 🙂

    Irena, Witold.. nudy.

    A młodzi jak to młodzi, mają głupie pomysły i czasami pakują się przez to w kłopoty, nic takiego. Gruba się uparła, a przyjaciele nie chcieli jej zawieść i uważam, że to całkiem fajny wątek.

    Odcinek mi się podobał, też uważam, że finał był dużo lepszy od poprzedniego, chociaż nie uniknęli małego podobieństwa do 1×13, mam na myśli rozpoczęcie porodu, ale to też fajnie wyszło 🙂

  6. Nie ma to jak zmieścić 9 miesięcy ciąży w trzynastu odcinkach . Beatkę mam na myśli oczywiście Pilaszewska tego chyba do końca nie przemyślała . W pierwszym odcinku nie było widać brzuszka u Beaty , a po kilku odcinkach już zaawansowana ciąża . U Anki było podobnie w pierwszej serii . Zresztą to że od pierwszego odcinka akcja posunęła się daleko do przodu widać po Gniewku który już sam siedzi na noworodka nie wygląda zresztą . Ogólnie lekko przerysowany ten serial , ale w dalszym ciągu mój ulubiony i czekam na 3 serię z niecierpliwością ( swoją drogą jestem ciekawa kiedy to będzie i kiedy pojawią się jakieś zdjęcia lub informacje na jego temat ) Może jakiś krótki wywiad z aktorami lub scenarzystką chcę mieć zarys tego co się wydarzy w 3 sezonie bo nie doczekam się 🙁 Akcja u Pani psycholog mnie rozbawiła Maja Ostaszewska i Papież ( przepraszam Adamczyk jest świetnym aktorem, ale zawsze go najbardziej z tą rolą kojarzę ) Byli genialni ubawiłam się najlepsza scena w 13 odcinku . Jak już wcześniej napisałam Jerzy i ” Walnięta ” Anka są wreszcie razem i zaczynają od nowa co oznacza że Adamowicz poszuka nowej pracy , a Imbir idzie w odstawkę . Swoją drogą ciekawe jak to się rozwinie dalej . Kurczę nie wiem jak wam , ale mnie jest smutno że to był już ostatni odcinek szybko zleciało niedawno był pierwszy 🙁 Czeka na upragnioną 3 serię i Pozdrawiam was serdecznie .

  7. Kilka słów komentarza J
    No to już i się skończyło.
    Co do Rozwalina to mam mieszane uczucia bo z jednej strony mieliśmy możliwość zobaczenia, że Anka z Jerzym gdyby mieli szansę (daną przez scenarzystkę )to naprawdę stanowią zgrany duet ale z drugiej to wszystko wcale nie musiało się dziać „ w tak pięknych okolicznościach przyrody”.
    Tradycyjnie dla mnie Jerzy był rewelacyjny : „Zachowamy spokój i godność. Ja się chwalę Tobą , Ty się chwalisz mną..”, „Dżentelmeni nie piją przed południem”, „Nie daj się sprowokować. Jestem przy Tobie”, „…Jesteś śmieszna”. No i przede wszystkim dał Jadowi w ryj, chociaż uważam, że mógł mu przyłożyć mocniej. Jego reakcja na zachowanie Anki też jest do przyjęcia. Czy tylko ona ma prawo do irracjonalnych zachowań? Chociaż w tym całym Rozwalinie nawet była w porządku J .
    Natomiast jej późniejsze zachowanie już było „normalne”. Najpierw płacze, że nie pokłóciła się jak zwykle, a później nie odbiera telefonu i też płacze, że to już koniec. Błagam, litości!!! Na szczęście wszystko się dobrze skończyło, na razie. I mam jedną uwagę Anka nie jest walnięta ona jest …….(wpisać dowolne wulgarne słowo).
    Małolaty jak to małolaty. Najpierw robią, później myślą.
    Emeryci. Poniekąd wszystko wróciło do normy bo Irenka jako ten syn czy też może bardziej córka marnotrawna rzuciła Witolda i wróciła do starych nawyków. Jak znam życie to nie na długo ale póki co prawie wszyscy są szczęśliwi.
    Żabcie dały sobie spokój z głupotami i chyba znowu zaczną się zachowywać tak jak na Żabcie przystało J.
    Pola jak już kiedyś pisałam czasami stanowi głos rozsądku i tym razem tez jej się to udało. To jak się rozwinie wątek z Tadeuszem jakoś mniej mnie interesuje.
    Mam nadzieję, że sezon 3 będzie lepszy i na wieki wieków pożegnamy Wielkiego Gada i Małgorzatę. Elki niestety nie sposób się pozbyć bo matką Juniora jest ale może da się ją jakoś okiełznać.
    Poczekam i zobaczę. A i na koniec jedna ważna uwaga. Jedyną rzeczą, której w drugim sezonie nikomu nie udało się spieprzyć była muzyka. Jest to największy plus tego serialu i za to wielkie dzięki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *