Poldark – Wichry losu – czyli jak TVP1 sprawiła, abym zakochała się w Kornwalii

Piszę z pewnym opóźnieniem, bo TVP1 wyemitowała już drugi odcinek serialu. Przyznaję również, że zimową porą mocno rozleniwiłam się z recenzjami 😉

Jeśli jeszcze nie zakochaliście się w głównym bohaterze – to obiecuję, że to zmieni się po trzecim epizodzie.
Nie mam zamiaru zdradzać Wam jakichkolwiek szczegółów, aczkolwiek ja już zakończyłam pierwszy sezon (nie mogłam doczekać się emisji w TV) i odliczam czas do drugiej serii (najprawdopodobniej jesienią).

Aidan Turner zawojował moje serce i uważam, że jest idealnie dobrany do głównej roli (nota bene mężczyźni w angielskim serialu są niepowtarzalni. Kiedyś zrobię na ten temat osobne Top 😉 Siła, rozwaga, a przede wszystkim przepiękne mięśnie i zawadiacki błysk w oku 😉

Postacie drugoplanowe są równie ciekawe, a z każdym odcinkiem będziemy odkrywać coraz więcej ‚smaczków’.

Nie mówiąc o muzyce, zdjęciach, pracy kamery, doborze muzyki, charakteryzacji itp.
Kornwalia urzeka klimatem, zachodami słońca, klifami, niebem…

W tle zawsze coś się dzieje.
Kopalnie, zbrodnia, a przede wszystkim wszelkie odcienie miłości…

Na tym muszę zakończyć, serdecznie podziękować TVP1, która namówiła mnie na śledzenie „Poldarka” i polecić tym, którzy jeszcze się wahają.

Dzięki takim serialom powoli staję się fanką romansów historycznych 😉

Za pierwszy sezon z czystym sumieniem 4 bobry.

7 odpowiedzi do “Poldark – Wichry losu – czyli jak TVP1 sprawiła, abym zakochała się w Kornwalii”

  1. Tak jest i myślę, że zamiast weekendowych zaczniemy z codziennymi – bo ramówka TVN startuje w połowie lutego…
    Niebawem więcej szczegółów 😉

  2. Już mam sporo zagadek przygotowanych, kilka muszę jeszcze ogarnąć graficznie. Myślę, że do startu ramówki TVN pozostało około 3 tygodni – więc spokojnie się wyrobimy.
    Nie będę Was zanudzać prywatnymi „niewyróbkami w pracy”, ale przepraszam za opóźnienie. Chciałabym zacząć w piątek po 20:00.
    Mam nadzieję, że załapiecie kilka punkcików i powalczycie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *