Ubolewam nad tym, że Powiedz tak ma tak słabą oglądalność.
Ale nadal oglądam w prapremierze :)
Kilka słów poniżej.

Cieszę się, że serial nie jest typowym “proceduralem” i tym razem również nie odbyło się wesele.
Basia po wielu rozmowach postanowiła w końcu założyć firmę. Nie będzie jej do śmiechu, kiedy z  zarobionych 30 tysięcy odda lwią część do Skarbówki. Plus opłaty za ZUS, księgową itp.
Ale i tak kwota zaproponowana przez bogatą bizneswoman jest powalająca.

Tamara Arciuch w roli znienawidzonej szefowej - świetna. Już się nie mogę doczekać jej imprezy.

Wiktor jako niedoceniony artysta przeżywa. Cieszę się, że Paweł Domagała pokazuje się z zupełnie innej strony.

Więdłocha jest naprawdę dobra. Ale ja zupełnie nie kupuję jej wątku miłosnego. Para poznała się kilka/kilkanaście dni wcześniej. Jest urocze trzymanie się za ręce, miłosne podchody, a nawet namiętny seks. Nie zauważyłam wybuchu wielkiego uczucia z żadnej ze stron - ot nastolatek i trzpiotka zaczęli randkować. Skąd tak szybko nadeszło BUM? Zakup pierścionka, oczekiwanie na oświadczyny?
Przecież oni nawet ze sobą wiele nie rozmawiają… Bo jak można nazwać rozmową wyznanie: “Przyniosłem Ci falafela”.
Jak można po kilku spotkaniach podejmować tak ważne decyzje o wspólnej przyszłości?

Jeśli tatuś wybitny prawnik ma zastrzeżenia co do córeczki i jej braku znajomości prawa, może niechaj sam uderzy się w pierś - wzywanie pracownicy po godzinach i zawalanie jej robotą nie jest fair.
I jeszcze niewybredne teksty pod adresem Justyny - gdyby dziewczyna nagrywała rozmowy z przełożonym śmiało mogłaby wygrać w Sądzie sprawę o mobbing.
(Nota bene tylko czekałam, aż adwokat wróci do swojego biura i zobaczy co “krzyż pański” wyczynia na jego luksusowym biurku :)

Jeden wypasiony bóbr trafia do Pani Pakulnis i sceny aplikacji o pracę. To doprawdy było poniżające przeżycie dla byłej gwiazdy kina - ale ja się pośmiałam - uwielbiam jak scenarzyści pokazują nam korporacje i jej pracowników od kuchni.
Ogólnie to Zofia ma sytuację nie do pozazdroszczenia. Brak zdolności kredytowej, wyprzedawanie dóbr w lombardach… w zasadzie zupełnie się nie dziwię, że sięga po alkohol. Miejmy nadzieję, że niebawem dostanie propozycję na miarę swoich możliwości i wykaraska się z długów.

Powiedz tak nadal ogląda się bardzo dobrze.
Cieszę się, że odcinki nie opowiadają tylko o kolejnych ślubach, chociaż zdecydowanie liczę na nową uroczystość i moment, kiedy Basia po raz kolejny się wykaże - bo jak na razie to jedynie pląta się bez celu po scenografii ;)
Aktorsko jest bardzo dobrze. Nawet w rolach trzecioplanowych pojawiają się utalentowani ludzie.

3,99 bobra po raz kolejny.