Powiedz Tak – „Łabądki się nie układają” – po odcinku 11

Powiedz tak odcinek 11 – recenzja.

I już po „Majówce”. U mnie burza…
Czas na opisanie prapremiery Powiedz Tak.

Nie wiem czy to mój dobry nastrój, czy też wyjazd dziewczyn poza Warszawę. Odcinek połknęłam, wraz z reklamami na Ipla bez mrugnięcia okiem 🙂

Zofia na rybach? Szok.
Tym bardziej, że wyjechała z mężczyzną w góralskich papciach.
Najważniejsze, że wyprawa okazała się udana.
Mirek pokazał nową zaletę – to wypuszczanie złowionych ryb absolutnie mnie ujęło. Podoba mi się relacja wielkiej gwiazdy filmowej z normalnym facetem.

Pierwsza Panna Młoda z krwi i kości. Taka, która wie czego chce i spełnia swoje marzenia sfinansowane z kredytu.
O gustach się podobno nie dyskutuje, jednak chęć posiadania czarnego gorsetu, czy odrywanie niewinnego znaczka limuzyny… Plus oczywiście tytułowe „łabądki”, które spowodowały wybuch paniki – rewelacja.
Na deser chińskie lampiony i fajerwerki.
Tak to już jest na wsi. Chęć pokazania się przed sąsiadami sprawia, że zdrowy rozsądek znika 😉
Anna Smołowik była niesamowita. Trzymam kciuki za kolejne role komediowe dla tej aktorki.

Justyna wyznała prawdę o swojej chorobie i złapała welon. Jeśli oglądaliście odcinek to wiecie, że welon został jej w zasadzie wepchnięty na siłę przez szczęśliwą Elę.
Na plus zalotnik w remizie i wieczorna rozmowa dziewcząt.

Baśka pokłóciła się z Wiktorem i dostała niesamowitą ofertę pracy. No cóż… Zamiast użerać się z matkami dzieci komunijnych może mieć służbowy samochód, pełne ubezpieczenie i 7 tysięcy złotych pensji.
Z jednej strony powrót do Korporacji, a z drugiej stabilizacja finansowa. Już nie mogę doczekać się wyboru.

Odcinek był uroczy.
Nie miałam zastrzeżeń do niczego – podobała mi się nawet rozmowa z kędzierzawym producentem muzycznym.
Do czasu, kiedy Michał po nieudanej rozmowie telefonicznej z Basią oświadczył się Oldze i wyznał, że również chce mieć z nią kolejnego potomka.
Jak ja nie trawię tego gościa. Robi wodę z mózgu swojej zakochanej eks, a kilka dni później chce po raz kolejny być tatusiem. Mam nadzieję, że w finale Olga i Basia pogonią tego palanta.

Epizod 11 zaliczam do bardzo udanych. Cieszę się, że dziewczyny w końcu miały okazję pogadać i odbyło się wesele z pompą.
Mam wrażenie, że gdyby z Powiedz tak pozbyć się relacji damsko-męskich to serial zdecydowanie zyskałby na jakości 😉
4 bobry.

11 odpowiedzi do “Powiedz Tak – „Łabądki się nie układają” – po odcinku 11”

  1. Jak dla mnie 5 bobrów. Odcinek rewelacja. Fajna relacja pomiędzy Basią i Justyną, Zosią i Mirkiem. Na minus Michał powinni go pogonić. W tym odcinku zagrało totalnie wszystko.

  2. Wahałam się nad 4,5… ale Michał, a raczej pomysł scenarzystów mocno mnie zirytował 🙂
    Panna młoda REWELACYJNA 😀 Oby więcej takich kolorowych postaci w wątkach drugoplanowych 🙂

  3. daje 5 bobrów. Jak najbardziej warto. Swoją drogą jak w następnym Justyna pójdzie do łóżka z Wiktorem to dla mnie ten pajac jest już skasowany.

  4. Panna Młoda z charyzmą, Zosia na rybach, rodzinne strony Justyny i scena na balkonie. Czegóż chcieć więcej? 🙂

  5. Kurcze ten odcinek był po prostu świetny.
    Pochwalę się że widziałam Panią Zawadzką i Więdłochę na scenie teatralnej. Jedna rzecz mnie bardzo zaskoczyła (na premierze Frankensteina w Teatrze Syrena), że Pani Kasia jest mega drobniutka istne chucherko, taka chudzinka. W serialu aż tak nie wygląda.

  6. Gdybym nie czytała twojej recenzji nawet bym nie wiedziała, że Michał się oświadczył (szok) Wkurza mnie jego postać i przesuwam fragmenty z jego udziałem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *