Powiedz Tak „No co Ci tak zależy?” – po odcinku 12

Powiedz Tak odcinek 12.
Również powoli żegnamy się z nowością Polsatu – czy na dobre? To się jeszcze okaże.
Kilka słów po prapremierze znajdziecie poniżej.

Odcinek nie był tak udany jak poprzednik, ale warto wyróżnić kilka „momentów”.

Na czele listy zdecydowanie stoją nieszablonowe przeprosiny Wiktora. Nagranie z piosenką, erotyczny prezent i golas w szafie – uśmiałam się 🙂

Lubię postać grajka, chociaż momentami nie mam pojęcia co on wyrabia… Ewidentnie zakochany w Barbarze całuje się z jej najlepszą przyjaciółką.
Z jednej strony unosi się honorem przed producentem, który nie chce basisty w zespole, a z drugiej zdradza jego zaufanie – bo migdali się z wiadomą osobą 😉

Justyna też wpadła z deszczu pod rynnę. Wymieniła nieodpowiedzialnego gnojka, na beztroskiego grajka 🙂 No Brawo Ty 😉

Zofia nie przyjęła oświadczyn. Mirek też zabłysnął monologiem o starości w samotności i kosztownym pierścionku.
Aktorka bardzo zaimponowała mi podejściem do wstrząśniętej Beti. Ma rację. Nie warto płakać przez drani…

Ojciec jest dumny z Basi, która przyjęła intratną propozycję pracy w korporacji. Kolacyjka, szampan, urocze chwile w ogrodzie.
W finale ostateczne spotkanie z napalonym Prezesem. Coraz bardziej lubię postać Oskara.

Cieszę się, że Wiktor przybył do rodziców, chociaż nie rozumiem dlaczego tak mocno nienawidzi swojej matki. Bo kobieta ma śmiałość prosić go o pomoc? Bo jest ciekawa co u niego słychać? Bo dowiedział się przed laty, że jest adoptowany?
Nie wiem co musiałoby się stać, abym wypowiedziała takie słowa w kierunku rodzicielki…

Reasumując: Za Oskara, uroczy finał i rozbrajające momenty z Wiktorem 3 bobry.

PS.Czy mama Basi nie żyje? W premierowych odcinkach (jak będę miała czas to poszukam) była mowa o matce – artystce.

6 odpowiedzi do “Powiedz Tak „No co Ci tak zależy?” – po odcinku 12”

  1. Odcinek nieco słabszy niż poprzedni ale moim zdaniem bardzo dobry. Mam nadzieje na drugi sezon, ale z Polsatem nigdy nic nie wiadomo

  2. Basia idzie wraz z Justyną do lekarza po jej wyniki badań. Olga nalega, aby Basia zorganizowała jej przyjęcie weselne. Tadeusz szantażuje Oskara. Lekarz zleca Justynie kolejną serię badań. Dorota dowiaduje się, że Oskar nagrywa swoich klientów. Decydują się na „zamknięcie ust’ Tadeuszowi tymi nagraniami. Olga kłóci się z Michałem o to, jak ma wyglądać uroczystość ich ślubu. Justyna przyparta do muru wyznaje Bartkowi, że zakochała się w Wiktorze. Pomiędzy Bartkiem a Wiktorem dochodzi do kłótni. Oskar spotyka się ze swoją siostrą Zofią, której zwierza się ze swoich kłopotów. Tuż przed ślubowaniem miłości i wierności do grobowej deski Michał uświadamia sobie, że właśnie popełnia największy błąd swojego życia. Rajzner zmienia zdanie i ucieka sprzed ołtarza, wybiega z kościoła za Basią i wyznaje jej, że to ona jest miłością jego życia. Na te słowa Basia czekała od lat, ale kiedy w końcu je słyszy zrozumie, że jest już za późno. Olga jest zdruzgotana zachowaniem ojca jej dziecka, zaś Basia uświadamia sobie, kogo tak naprawdę kocha. Basia jedzie do Wiktora i rzuca mu się w ramiona. Niestety, nastrój szybko pryska. Kiedy całuje Wiktora w progu, dostrzega w głębi mieszkania Justynę. Załamana dziewczyna zalewa się łzami i odchodzi bez słowa. Bartek nie może się pogodzić ze stratą Justyny. A Basia wraca do swojego nowego mieszkania. Zastaje tam Zofię i ogromny bukiet kwiatów. Ciotka daje swojej bratanicy pewną życiową radę. [Polsat]

  3. A ja dam 4,5 bobra za:
    – przeprosiny Wiktora,
    – oświadczyny Mirka,
    – pocieszającą rozmowę Zofii z Beatą ,
    – taniec Basi i Justyny,
    – rozmowę Bartka z Oskarem w kancelarii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *