Obiecałam sobie, że po premierach (które zazwyczaj oceniam wysoko) kolejne odcinki będę mocno filtrować i wyciągać bobry.

Nie ma już opcji, że na cokolwiek przymknę oko ;)
Dlatego będzie ostro.

Reszta poniżej - gdyż to ocena prapremiery.
Uwaga na Spoilery!

Jeśli chcecie wiedzieć co miałam do powiedzenia po pierwszym epizodzie - Zerknijcie TUTAJ.
Nie było dobrze. Czepiałam się, aczkolwiek przyznaliście mi rację. Za co po raz kolejny dziękuję.

Do drugiego odcinka podchodziłam nieufnie.

I okazało się, że stał się cud!
Wszystko zagrało. Scenariusz, dialogi, reżyseria + aktorzy wykonali kawał dobrej roboty, wesele z Piłsudskim okazało się strzałem w przysłowiową “10-tkę”, a ja podobnie jak Basia… odpłynęłam.

Na początku przeszkadzała mi praca kamery. Miałam odjąć za zbyt chaotyczne zdjęcia, jednak po zastanowieniu się - dodaje punkty za to celowe niechlujstwo.

Zawadzka i Więdłocha świetne.
Kiedyś pisałam, że trzeba umieć zagrać pijanego. Dzisiaj dopowiem, że również postać pijanej kobiety w serialu nie jest prosta do pokazania. Udało się I wszystkie kace wypaliły.

Ciocia aktorka - brak mi słów. Pani Pakulnis była brawurowa.
W ogóle nie dziwię się Basi, że postanowiła się wyprowadzić - “permanentna inwigilacja!”.
Nowe lokum i Wiktor na pokładzie - to będzie hit! Tym bardziej, że Paweł Domagała dopiero się rozkręca.

Nowe zlecenie wypaliło. Była rozmowa z niedoszłym małżeństwem w samochodzie i kilka słów o miłości, aż po grób.
Ale nic nie śmierdzi Hotelem52, a wątki pojawiają się jako dodatek do poczynań Baśki i jej przyjaciół.

Główna bohaterka jest po prostu - NORMALNA.
Pije wino z ciocią i ma kaca, wyprowadza się od ojca (brawo Kopciuszku!), pije wódkę z koleżanką i zalega na podłodze. Rozpoczyna przygodę z nowym mieszkaniem i nowym lokatorem, aby na deser przebrać zarzyganą dziewczynkę od kwiatów i dostać pokaźną kopertę.

Ciężko mi w to uwierzyć, ale w Polsacie pojawiła się nowa Jakość!


Drugi odcinek ma 4 mocne bobry!

Zastanawiam się po co Polsat wypuszcza prapremiery w Internecie… Ja chętnie jak “Skazana” poczekam :)