22 sierpnia padł swoisty rekord TVP.
Stacja postanowiła już dzisiaj w prapremierze i zupełnie za darmo umieścić seriale na http://vod.tvp.pl/ Znajdziecie tam Barwy szczęścia, O mnie się nie martw, Na dobre i na złe czy też Ranczo.
Dlaczego ubolewam nad decyzją stacji?

Dwa odcinki Ranczo oglądnę dzisiaj wieczorem (wiem, że drugi jest płatny). Na trzeci będę musiała poczekać do 18 września - czyli prawie miesiąc (albo 11 jeśli będzie w prapremierze).

Jaki to ma sens?
Nie będę się rozpisywać nad słupkami oglądalności - bo to nie mój cyrk i nie moje małpy ;)
Rok temu stworzyłam dość obszerny wpis o logice prapremier, a niektórzy mnie nawet krytykowali. Nic z tego nie wynikło, więc dzisiaj sobie daruję :)

Dzisiaj zadaję Wam (i sobie) tylko jedno pytanie: Czy radość z zobaczenia pierwszego odcinka w dniu dzisiejszym rekompensuje kilkutygodniowy okres oczekiwania na kolejny?