Prawo Agaty 6×10. „Jeszcze ten jeden raz”. Kilka słów po odcinku

Prapremiera!
Recenzja tradycyjnie poniżej.

Czas odcinka zabrała sprawa walki o życie dzieciaka, którego dziadkowie nie zgadzali się na transfuzję.
Kontrowersyjna, religijna – bo chodziło o Świadków Jehowy i ich przekonania.

Cieszę się, że mimo wszystko Sąd przyznał rację lekarzom i ojcu i udało się uratować życie Antka.

Nie będę rozpisywać się na tematy religijne, czy podważać zachowania dziadków. Dziwi mnie tylko jedno. Dlaczego zamiast starać się sprowadzić syntetyczny zamiennik krwi i próbować za jego pomocą ratować wnuka starsi Państwo wykorzystali swój cenny czas na przesłuchania w Sądzie.
Dlaczego ekspert – profesor nie wykorzystał swojej wiedzy w praktyce?

Sprawa ciekawa, ale miałam wrażenie, że oglądam odgrzewany kotlet.
Świadkowie Jehowy i ich przekonania pojawiały się w wielu serialach.

Bartek cały cenny czas poświęcił na szukanie Anieli i nagrywanie się na jej komórkę.
Dziewczyna chce odejść. Nie dziwię się, że nie może patrzeć codziennie na ukochanego, jednak nie wyobrażam sobie „Prawa Agaty” bez jej udziału.

Agata i Dębski odbyli krótką rozmowę. Ona jest wściekła, on zły i zraniony.
I chociaż Pani mecenas zdobyła się na gest i pofatygowała z przeprosinami nic dobrego z tego nie wynikło.
W zasadzie nie mam racji. Jedyną dobrą sprawą było rozstanie Marka z rudą przyjaciółką z młodości.
Cieszę się, że w końcu scenarzyści postanowili pozbyć się Ewy. Trzymam kciuki – może coś w końcu „ruszy” w wątku Przybysz-Dębski.

Jedynym konkretnym facetem w tym sezonie okazał się Wojtek. Po raz kolejny pochwalę jego postać.
Wspiera żonę, rozładowuje nastroje w domu, przynosi prezenty, gotuje obiady – ideał 😉
W poprzednich sezonach narzekałam na granego przez Karolaka bohatera, który były zupełnie zbędny dla rozwoju akcji. Obecnie nie wyobrażam sobie odcinka bez jego udziału.

Epizod przeciętny. Taki zapychacz czasu przed finałowymi wydarzeniami.
Za Wojtka, za sprawę i rozstanie z Ewą 3 bobry.

14 odpowiedzi do “Prawo Agaty 6×10. „Jeszcze ten jeden raz”. Kilka słów po odcinku”

  1. Mi się sprawą bardzo podobała. Bardzo emocjonalna o spotengowana faktem, że Agata sama straciła dziecko i walczyła by uratować chłopca. było widać jak Agata walczy z sobą by nie którym osobom nie powiedzieć paru gorzkich słów. ja zbyt wielu spraw z świadkami Jehowy nie widziałam więc u mnie plus za poruszenie tego tematu.
    Ja bym dała 0,5 bobra za emocje.

  2. Odcinek jak odcinek. Bardzo lubię Anielę i Wojtka. Mam nadzieje, że Katarzyna Zawadzka nie odejdzie z Prawa Agaty. Nie wyobrażam sobie tego serialu bez niej. Z drugiej strony zagra tytułową rolę w Powiedz tak więc mam nadzieje, że to się da pogodzić. Co do postaci Bartka to on jest strasznie ciapowaty. Zastanawiam się czy to nie wina tego aktora

  3. A ja myślę, że całkiem dobry odcinek. W końcu coś ruszyło w sprawie Agaty i Marka, wreszcie porozmawiali, mało, bo mało, ale jednak. A Dębski chyba zmądrzał. Myślę, że w 11 odcinku ich relacje pójdą do przodu, chociaż do tego stopnia, że zaczną się normalnie traktować. Szkoda, że tak późno.

  4. no słaba ta ocena, tylko 3 bobry??? Ja odebrałam odcinek bardzo pozytywnie. Sprawa ciekawa, prawda, że temat już nieraz poruszany, ale tutaj ciekawie przedstawiony. Pokazane zaangażowanie Agaty, która po wcześniejszych przeżyciach, podeszła do sprawy bardzo emocjonalnie. Pokazany też kontekst początkowo niechcianego ojcostwa ojca chorego dziecka, miał sprowokować Agatę do myślenia nad jej postępowaniem w stosunku do Marka, któremu nie dała szansy, aby mógł choć przez chwilę poczuć się ojcem. A wątek Margaty, jak dla mnie super. Wszyscy fani czekali na jakiś ruch. Wyrzuceni wzajemnych żali to chyba najlepszy sposób na tą ciężką atmosferę, która się wokół nich pojawiła. Nie było cukierkowo, było ostro, ale tacy oni są i chyba za te emocje ich lubimy. Ja bym dała co najmniej 4 bobry.

  5. W końcu coś się tu działo, były emocje i wyrzuty, a nie tylko milczenie i niezrozumiałe spojrzenia. Chyba coś się w końcu ruszy, szkoda tylko, że tyle trzeba było na to czekać. Mam nadzieję, że Aniela nie odejdzie, bardzo ją lubię i serial straci bez niej. Czekam z niecierpliwością na następny odcinek.

  6. Ja serial lubie bardzo. Chociaż troche mnie denerwuje jak koniec konców główny bohater i tak zawsze wygrywa. To nie prawdziwe życie i fajnie byłoby nie wiedzieć zawczasu jaki będzie finał. W sprawie ze ŚwJ miałam nadzieję, żę będa odrobine obiektywnejsi i w końcu jakiś serial pokaże coś innego niż to co wszystkie pozostałe taśmowce. Widać, że scenarzysta nie wniknał jak wyglądają takie sytuacje, bo żaden członek rodziny kiedy umiera mu bliska osoba nie stałby z założonymi rękami i powtarzał jakiegooś urywka Biblii. Skoro była mowa o alternatywnych metodach leczenia, (a sama orientuje sie w temacie, że są o wiele bezpieczniejsze niż transfuzja i nie niosą tyle komplikacji, bo krew to jednak ciało obce) to dlaczego lekarz nic nie robił? Nie próbował pomóc dziecku w sposób na jaki dziadkowie sie zgadzali. Zero chęci współpracy. Sam czekał na śmierć dziecka nie robiąc nic. Z tą różnicą, że dziadkowie podpierali swoją decyzją bardzo ważną dla nich kwestią natury moralnej i religijnej, a lekarz chyba tylko uprzedzeniami i brakiem doświadczenia. Pod tym względem duży minus.

  7. ADZIK ja bardziej jestem zła na profesora, który zamiast wymądrzać się w Sądzie powinien zaprezentować alternatywną terapię na sali operacyjnej…

  8. @admin

    Nie ma co mieć pretensje do profesora. Należy raczej do reżysera, który przedstawił fałszywy obraz. W takich przypadkach rodzice (czy inni opiekunowie) nigdy nie są pozostawieni samym sobie. Jeśli jeden lekarz ma obiekcje to na jego miejsce jest kilku innych, którzy zastosują alternatywne metody. Są odpowiednie osoby, które utrzymują kontakt z takimi lekarzami i działa się błyskawicznie a nie czeka aż dziecku coś się stanie. Świadomych lekarzy jest coraz więcej.

    Dla mnie osobiście żenujące było wystąpienie Agaty w sądzie kiedy cytowała Biblię. Fragment kompletnie bez zrozumienia wyrwany z kontekstu.. Ciekawe, że to właśnie nam się to zarzuca.

  9. Uomo to już raczej pretensje powinny być skierowane do scenarzystów, bo to oni napisali cały wątek z krwią i umierającym wnukiem…

  10. Ps. Nikogo nie oceniam. Tak jak pisałam wcześniej, jestem okrutnie ciekawa poznać wszystkie religie, które normalnie funkcjonują w Polsce.
    Chociażby po kilka zdań.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *