Prawo Agaty 7×09 – „Syreny” – po odcinku

Sponsorem tytułu jest Artur Rojek.
Aż ciężko mi uwierzyć, że do końca serialu pozostały jedynie cztery odcinki, gdyż cały czas mam wrażenie, że obecny sezon nie pozamyka wszelkich wątków z należytą starannością i widzom pozostanie spory niedosyt.
Aczkolwiek trzymam kciuki.

Niedawno odświeżałam sobie „Jana Serce”, a tutaj miła niespodzianka – Kazimierz Kaczor w gościnnej roli. Odrobinę ubolewam nad tym, że wątek z tym wspaniałym aktorem został zupełnie zmarginalizowany, a Pan Kazimierz nie pokazał nawet odsetka swoich możliwości.

Pamiętam jak w Prawie Agaty pojawiały się nawet trzy sprawy sądowe związane z obroną klientów. Obecnie Dorota nadal jest jedynie tłem dla poczynań Agaty, Bartek żyje swoim życiem, a Dębski u Czerskiej od dawna nie zabłysnął jako prawnik.

Sprawa odcinka chociaż ciekawa i wzruszająca w finale nie znajdzie się w moim osobistym Top. Typowy przeciętniak bez efektu WOW.

Natomiast na duży plus zaliczam życie prywatne i rozmowy bohaterów.
Na pierwszy ogień Bartek, który zdał sobie sprawę, że jest pokłócony ze wszystkimi ludźmi, którzy kiedykolwiek mu pomogli i przeprasza Anielę.

Bardzo podobała mi się również scena pożegnania z Justyną, podczas której nie wykorzystał zdjęć, które otrzymał od Czerskiej (brawa dla Anieli za zdrowy rozsądek i wywiad środowiskowy).
Nie uważacie, że jako kochający i walczący do upadłego ojciec otrzymał od matki Franka bardzo mało? Cóż to jest godzina w tygodniu na Skype z dzieckiem, które nie potrafi mówić i dwa tygodnie wakacji.
A gdzie cotygodniowe spotkania z synkiem w Brukseli na które młody prawnik miał zbierać pieniądze?

Miałam nadzieję, że Dębski opowiadający o tym, że jego szefowa wyciśnie go jak cytrynę, a Agata zawsze da mu szansę inaczej podziała na prawnika. Nic z tego. Bartek odchodzi z Kancelarii i zakłada własną. Ciekawa jestem co na to powie Aniela.

Tak jak się spodziewałam – Michał nie jest damskim bokserem. Jego żona została pobita przez ludzi, którym Cybulski jest winny sporo pieniędzy.
Agata pomogła finansowo i została zaproszona na urodzinowy obiad.
Dzieciaki są świetne, brat dla dobra żony poprosił Przybysz o rodzinną przysługę. Świetne sceny. Nawet nie denerwuje mnie fakt, że najstarszy bratanek ewidentnie jest zafascynowany ciocią i chce ją całować 😉

W domu Doroty nadal pytania o to, czy najstarszy synek przypadkiem nie woli chłopców. Szczerze mówiąc wolałabym aby mecenas Gawron na koniec pokazała widzom, że jest prawnikiem idealnym, niż roztrząsała orientację pierworodnego.

Poza obiadem u brata i krótką rozmową z jego żoną (Ewa Kaim idealna!) nic mnie nie porwało.

Za prapremierę zliczając wszystkie plusy i minusy – 3 bobry.

PS.Podejrzewam, że finałowe odcinki zupełnie skupią się na pomocy Cybulskim.
Mam też nadzieję, że Marek w końcu pożegna się ze swoją obecną pracodawczynią.

9 odpowiedzi do “Prawo Agaty 7×09 – „Syreny” – po odcinku”

  1. Siedzę i zastanawiam się co mam napisać na temat odcinka. Jak dla mnie 3 bobry za odcinek to zdecydowanie za dużo.
    Sprawa bardzo ciekawa tylko nudno zrobiona, miała większy potencjał, ale nie wykorzystano go. Zdaję sobie sprawę że pewnie jakby skupili się na sądzie nie byłoby czasu na sprawy prywatne i pewnie dlatego.
    Bartek jak mnie ten człowiek wkurza, chodzi z tą zbolałą i cierpiętniczą miną. Wcale się nie dziwię ze wszyscy go biorą za idiotę, bo w pewnym sensie nim jest.
    Fakt miała dwa dobre momenty i to zachowanie na duży plus, (chodzi mi o tekst do Anieli, ze ze wszystkimi się pokłócił oraz że nie wykorzystał zdjęci) zobaczymy jak będzie dalej.
    Dorota była, ale jakby jej nie było w sumie nie wiem co ona tam jeszcze robi, a to że teraz patrzy na każdego swojego syna jakby był gejem to już wielka przesada.
    Liczyłam na wielką awanturę Agaty i Marka, po tym jak dowiedziała się o propozycji Czerskiej, ale ona nawet nie miała do niego pretensji, że jej nie powiedział.
    Fajnie że Agata próbuje poznać rodzinę brata i zacieśnia więzy, ale coś czuję (po zapowiedzi kolejnego odcinka) że wcale nie będzie tak różowo, a Michał Cybulski to niezłe ziółko.
    Pomysł scenarzystów żeby młody Cybulski „przywalał” się do Agaty uważam za nie trafiony, przecież ona jest jego ciotką.
    Zdecydowanie Marek mógłby już odejść od Czerskiej.

  2. Ja wezmę w obronę Bartka. Fakt wiele zawdzięcza kancelarii, Agacie. Ma prawo Bartek się usamodzielnić. Jest już pełnoprawnym adwokatem. Tez pewnie chce pracować na własny rachunek. Nie będzie przecież całe życie w kancelarii przy Agacie i Dorocie. Przecież jego lojalność nie musi przecież polegać tylko i wyłącznie na pracy w kancelarii. Przecież jak otworzy swoją własną to np. tych klientów których on nie weźmie może im rekomendować Agatę,że im profesjonalnie pomoże. Co do innych zachowań to rzeczywiście Bartek zachowuje się nie dorzecznie. Zupełnie jak jego ojciec, tylko dobrze że przychodzi opamiętanie Plus do Bartka za przeproszenie Anieli.
    Zgadzam się,ze sprawa miała potencjał, miała być emocjonalna, a taka im nie wyszła. Mimo że aktorzy gościnni bardzo dobrzy- Kaczor, Maj.
    Wielki plus za ocieplenie relacji rodzinnych Agaty, fajne sceny przy stole.

    Uważam,ze odcinek nie był zły, gdyby ta sprawa została lepiej poprowadzona był by to odcinek warty powtórki.

    P.S Justynę na taką kreują zimną i wyrachowaną, bo zawsze jest trupio blada.

  3. Według mnie mimo że Bartek jest pełnoprawnym prawnikiem brak mu doświadczenia. Jestem pewna że wróci z podkulonym ogonem. Rozumiem że jest rozżalony ale w ogóle nie ogarniam jego zachowania w stosunku do Agaty, właściwie to już sama nie wiem o co jest na nią taki cięty?! – może mi ktoś powiedzieć o co mu chodzi??? Ja w tej serii skupiam się głównie na stosunkach Agaty z Markiem oraz jej relacji z bratem i jego rodziną i te wątki i ich przebieg są dla mnie w pełni zadowalające więc nie zaważam i nie czepiam się innych mankamentów bo w żaden sposób mi nie przeszkadzają. Jak dla mnie śmiało 3,75 bobra 😀

  4. Martucha187 też nie rozumiem zachowania Bartka, ale mam wrażenie że jest taki cięty w stosunku do Agaty ze względu na Anielę, bo to w końcu Agata „spowodowała” że Aniela włamała się bazy danych.
    Do tego doszły problemy z Frankiem i chyba znalazł sobie kozła ofiarnego na kim może się „wyżywać” czy też gniewać. Zawsze to lepiej na kogoś konkretnego niż na siebie czy ogólnie na los.
    Ogólnie uważam że w końcu Bartek pójdzie po rozum do głowy i jednak nie odejdzie z kancelarii, a nawet się pogodzi z Agatą.

  5. Zapominacie o jednym momencie w którym Agata sprawiła, że Bartek poczuł się zlekceważony – naharował się sam biedaczysko nad rozbudową kancelarii, ściągnął do kancelarii dobrego prawnika – pamiętacie pierwsze odcinki? Wszystko było na jego głowie. I nagle Agata przychodzi z pomysłem zatrudnienia ponownie Doroty a gdy Bartek stwierdził, że można ich oboje zatrudnić, Agata bez wyjaśniania mówi, że to kiepski pomysł. Rozumiem, że nie mogła powiedzieć Bartkowi o romansie przyjaciółki ale na miejscu Bartka też poczułabym się oszukana, potraktowana jako mało znaczący gówniarz – Jan zrobił swoje, Jan może odejść – tak to z jego perspektywy mogło wyglądać a potem jeszcze problemy osobiste i sprawa Anieli, która też swoje dołożyła… Także uważam, że wątek Bartka jest bardzo wiarygodny 🙂

  6. Chyba muszę powtórzyć bo słowa niecenzuralnego użyłam 🙂 niecenzuralne :), no niech będzie – zastąpię czym innym 🙂
    Zapominacie o jednym momencie w którym Agata sprawiła, że Bartek poczuł się zlekceważony – naharował się sam biedaczysko nad rozbudową kancelarii, ściągnął do kancelarii dobrego prawnika – pamiętacie pierwsze odcinki? Wszystko było na jego głowie. I nagle Agata przychodzi z pomysłem zatrudnienia ponownie Doroty a gdy Bartek stwierdził, że można ich oboje zatrudnić, Agata bez wyjaśniania mówi, że to kiepski pomysł. Rozumiem, że nie mogła powiedzieć Bartkowi o romansie przyjaciółki ale na miejscu Bartka też poczułabym się oszukana, potraktowana jako mało znaczący młodzieniec (to eufemizm którym zastąpiłam poprzednio użyte słowo :)) – Jan zrobił swoje, Jan może odejść – tak to z jego perspektywy mogło wyglądać a potem jeszcze problemy osobiste i sprawa Anieli, która też swoje dołożyła… Także uważam, że wątek Bartka jest bardzo wiarygodny 🙂

  7. Jak Agata mówiła że potrzebuje 15 tysięcy to skąd się potem wzięło 50 tak jak mówiła żona Cybulskiego ?

  8. bggh, no w końcu Agata też zarabia i ma jakieś swoje oszczędności 😉

    Odcinek taki średni, ale na duży plus scena, gdzie Bartek mówi, że zakłada własną kancelarię. Widać było wzruszenie Agaty, bo oprócz tego, że pewnie jej trochę przykro, że odchodzi, to jest to też taki moment „wyfruwania z gniazda”, to przecież Agata go wszystkiego nauczyła, pokazała, dała mu szansę, jak mówił Dębski, a teraz Bartek się usamodzielnia 😉

  9. Ania9- trafne spostrzeżenie , na pewno Agata mu dobrze życzy, a tak w realu aktor grający Bartka przyznał że Agnieszka na castingu do serialu juz mu pomagala………….nauczyl sie wiele od Agaty i Agnieszki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *