Prawo Agaty – „Kiedy tylko spojrzę” – po odcinku 7×08

*Sponsorem tytułu jest Sylwia Grzeszczak.
A ja spojrzałam i kilka słów już mogę napisać. Oczywiście poniżej 😉

Nie mam nic przeciwko Borysowi Szycowi. Serio. Lubię tego aktora, chociaż po kilku sezonach Przepisu na życie i bardzo słabych odcinkach z Jerzym znudziłam się nim okrutnie.
Mało tego. Szyc ma ostatnio pecha do filmów fabularnych i za swoje role np. w „Kac Wawa” zbiera zasłużone baty (i Złote węże).
Pamiętam go jednak z bardzo dobrych kreacji m.in. w „Symetrii” i żałuję, że obecnie męczy się w przeciętnych produkcjach.
W Prawie Agaty po raz kolejny zagrał obrażonego na cały świat małomównego bufona.
Nie było to ani dobre, ani złe. Podobnie jak cały wątek z obroną gliniarza, któremu partner/przyjaciel podrzucił narkotyki.
W zasadzie od pierwszych minut odcinka wiedziałam kto jest winny i tylko czekałam, aż Agata znajdzie pomysł na z gumkę do włosów tajemniczej blondyny i rozwiąże sprawę.

Bardzo się jednak cieszę, że mecenas Przybysz po poradę udała się do swojego brata, a powiązania Cybulskiego ze światkiem przestępczym na coś się przydały. Dobrze, że rodzeństwo chce ze sobą rozmawiać bez udziału Sądu.
Martwi mnie sprawa pobitej żony. Aczkolwiek mam wrażenie, że Michał nie jest damskim bokserem i to bardzo szybko się wyjaśni – na przekór zwiastunowi i zeznaniom bratanka.

Ubolewam, że nie było innej sprawy odcinka, a bohaterowie w zasadzie „plątali” się w scenariuszu.

Nie trawię nowej odsłony Bartka i podobnie jak Dębski mam ochotę walnąć go dla opamiętania. Ileż można prezentować minę z „fochem”?
Rozumiem, że wyjazd synka go boli, ale żeby z tego powodu krzywdzić wszystkich, którzy do tej pory wyciągali do niego rękę… Rozmowy z Agatą nie istnieją, a kiedy Aniela nie zgodziła się na szaloną wyprowadzkę do Brukseli po prostu została wyeliminowana z jego życia.
Mam ochotę potrząsnąć młodym prawnikiem, a raczej scenarzystami, którzy zepsuli jednego z ciekawszych bohaterów Prawa Agaty.

Wojtek wyznał Dorocie, że ich syn jest najprawdopodobniej gejem. Obwieszczenie zasłyszanej informacji zajęło Gawronom cały odcinek. Jedynym plusem była rozmowa ojca z małoletnią córką przy śniadaniu. Nie mieliście wrażenia, że Karolak po raz kolejny improwizuje?

Agata zamiast szukać dowodów na niewinność policjanta przegląda strony ze szminkami, a Wojtek łączy prąd z telefonem – o czym nie omieszka poinformować żony i pokazać znajomego logo 😉
+ mały Franio ma chyba tylko jedną bluzę w paski.

Odcinek naprawdę przeciętny (a zwiastun zamiast zaintrygować odrobinę mnie zirytował – z uwagi na Bartka).

Wszystkiego mi mało.
2,5 bobra.

27 odpowiedzi do “Prawo Agaty – „Kiedy tylko spojrzę” – po odcinku 7×08”

  1. Zgadzam się zasadniczo prawie w całości ale spokojnie dałabym 3 bobry. Bardzo podobało mi się zachowanie Agaty i prośba o pomoc skierowana do Michała i też jestem niemal pewna że to pobicie żony to zwykła bujda ((sugestywne streszczenia na to wskazują), a poza tym popsuło by to relacje rodzeństwa a myślę że mimo jak mniemam nieporozumienia ich relacje idą w pozytywnym kierunku).
    Bartek nie do zniesienie, rozumiem że świat mu się wali ale nie musi się wyżywać na innych. Borys faktycznie przeciętny.
    Co do zwiastunu to mnie osobiście zaintrygował i to bardzo w ogóle nie skupiłam się na Bartku choć myślę że zwiastun jest mylny.

  2. Chórki Sylwii Grzeszczak 🙂 Tylko po co dwa teledyski w trakcie odcinka.
    Rola pana Szyca w ” Symetrii ” , co to było… A mi się przypomniał dziś Kruszon z trylogii Dejczera z uwagi na zawód postaci , Borys tam był taki ” wow” i ta chemią między nim a panią Gruszką.
    Co do roli to faktycznie średnia. Sprawa sądowa faktycznie przewidywalna. Eryk Lubos jest genialny , ale szkoda że Agata nie przeprosiła Michała , ale dobrze że chociaż próbują ze sobą rozmawiać i też mi się podobało jego zadomowienie się w kancelarii. ( Czy Cybulski będzie musiał sprzedać dom ?) To co się stało pobitej żonie i co Agata wrzucała do kosza i skąd to miała ? Nie chciałbym żeby z postaci pana Lubosa robiono „schwarz charakter ” takiego Wujcia Skazę. Notabene :
    Aniela – skalany Aniołek
    Agata – upadły Aniołek
    I nawet Aniołowie nie są bez skazy.
    Sprawa Bartka jakby nie dokończona , po co Czerska miałaby go werbować skoro ma tak świetnie posperującą kancelarię i po co miałaby podbierać Agatce wspólnika ? Notabene pani Fioletowa nie jest już taka Fioletowa ale zacną torebkę dalej ma , te jej miny i tembr głosu pani Dereszowskiej , cała sytuacja przypominała zalążek intrygi głupiej heroiny z brazyliany.
    Czy pan adwokat orzekający w sprawie Michała i rzecznik sądu dyscyplinarnego (może nim być ) stał się prokuratorem ? Przecież chyba nie może tak być że się jest równocześnie adwokatem i prokuratorem , powinni zrobić zamianę bo chyba nie będą robić z widzów idiotów. Albo mogli dać kogoś z produkcji do zagrania np. pan Kośmider , a może to jego sympatyczny brat bliźniak ?
    O co Ci chodzi adminie z plątaniem się w scenariuszu ? Bardzo podobała mi się Aniela z przekrwionymi oczętami i Bartuś w gaciach tylko czemu nie zdjął koszulki ?
    Miło też zobaczyć pana Marka Barbasiewicza , podobno jak się chcę zaangażować postać to można , kilka bohaterów mogło by wrócić.
    Mnie się tam Bartek ” na fochu ” podoba a z Anielą wyszło jak wyszło , podjął decyzję w przypływie nie dalekiej tęsknoty za synem.
    Justyny mogło by już nie być , irytuję mnie tak samo jak kiedyś Patrycja z ” Kryminalnych „.
    Za to jakoś nie widzi mi się gej – Jasiek.
    Plusy dla pana Tomka Karolaka za improwizację.
    Agata nie powinna była się tak odnieść to klienta seksisty i dobrze że ktoś wreszcie zauważył te jej zabawy w śledczego.
    Mały Franio rządzi i mała Zuzia również , wszelkie sceny rozmów z dziećmi , z pewnego źródła wiem że większość takich scen powstaje na świeżo na planie , udał im się ” yhmyt” i biegacz Zuzia 🙂
    Za improwizację pana Karolaka , MarGatę jako tło i wszelkie dźwięki wydawane przez najmłodszych aktorów – 2 bobry , wszystkiego mało a odcinek był przeciętny.
    Ładna scena początkowa , tylko nie podobał mi się trend dawania jej przed czołówką.
    Odcinek zapowiadał udział Zosi i Andrzeja , nie lubię takiego naciągania widza.
    Do scenariusza serii wróciło nazwisko Kaj Krawczyk !

  3. bggh – brawo! Pomyślałam o paczce, którą Agata wrzuca do kubła, ale zupełnie o niej zapomniałam na przestrzeni odcinka.
    Dziękuję pięknie za komentarz, bo w zupełności się z nim zgadzam.
    Oficera uwielbiałam, aż żal patrzeć jak dobrzy aktorzy muszą się pałętać w przeciętnych produkcjach czy to serialowych, czy filmowych.
    Bartek na fochu – okrutna rzecz, aż oczy bolą i chce mu się przyłożyć – o czym pisałam.
    Aktorów sprawdzę, bo też mam dziwne wrażenie, że są niejako znajomi i za takie babole powinno się bobry odbierać 😉

    Plątanie się w scenariuszu – chodziło mi po prostu o to, że większość bohaterów tkwiła bez celu w wątkach i pokazywała się tylko na chwilę – aby „połazić” na planie bez większej radości dla widzów.

  4. Martucha – za brata bóbr, drugi – niekoniecznie pełny był za sprawę odcinka.
    Mam wrażenie, że dałam, aż nadto.
    Cieszę się jednak, że podzielasz moje zdanie w kwestii Bartka. Jest nie do zniesienia.

  5. Jak dla mnie odcinek z serii zapychaczy. Gra Szyca nie powalała, a do tego jego sprawa nudna. Marek przez cały odcinek snuje się z konta w kąt, dajcie mu w końcu jaką sprawę. Zamiast Czerskiej na sali mógłby być Marek. Do tego ta scena w domu, nie wiem dlaczego ale miałam wrażenie że chcieli pokazać że Margata wcale nie jest tak ze sobą że w każdej chwili mogą ją rozdzielić. Dziwna ta scena była mimo że urocza.
    Pomysł Czerskiej żeby nie tylko „podebrać” Agacie Bartka ale także zabrać jej klientów nie powiem przebiegły, ciekawe czy Bartek się ugnie (chociaż jest tak wkurwiający że mógłby znikną z serialu). Dobrze mu Marek powiedział na zapowiedzi żeby pamiętał kto mu dał szansę, ale jak dla mnie to wszystko prowadzi do tego ze Marek w końcu wróci do kancelarii Agaty.
    Tak jak wy sądzę że Michał wcale nie pobił żony, zrobił to któryś z bandziorów. Ciekawe czy Agata uzgodniła z Markiem przekazanie takiej kwoty pieniędzy.
    Swoją drogą czy Agata chociaż jeden sezon nie może mieć wolności od „mafii”, w każdym sezonie ma z nią zatargi 🙂
    Ciekawi mnie jak się rozwinie wątek młodego Cybulskiego, który się zadurzył w Agacie i jak Marek będzie na to reagował 🙂

  6. Jeszcze dopisze że w przyszłym odcinku Marek będzie miał niezły orzech do zgryzienia, bo dowie się o planach Czerskiej i Bartka, i teraz powinien powiedzieć Agacie czy nie?
    Jak nie powie to też działa poza plecami Agaty i wtedy ona powinna się nieźle na niego wkurzyć, a jeśli powie to działa na szkodę swojej kancelarii. Trochę taka patowa sytuacja.
    Osobiście wolałabym żeby powiedział i od razu podjął decyzję o powrocie.

  7. Jaką paczkę wyrzuciła do kosza Agata ? Przecież ona poszła do Michała z butelką alkoholu i to wrzuciła do kosza

  8. Bartek jest mega wkurzający. Moim zdaniem pokazał dobitnie Anieli, że traktuje ją jak przedmiot, który mu się właśnie znudził i który można zostawić jakby nigdy nic. W ogóle uważam, że Michał Mikołajczak jakoś jest niesamowicie drętwy i chyba sporo jego winy jest w tym jak ta postać jest odbierana. Ten serial powinien się nazywać nie Prawo Agaty ale „Siedem nieszczęść Agaty”

  9. Ja jeszcze mam pytanie dotyczące wątku gejowskiego. Niech ktoś mi to wytłumaczy, zawsze uważałam że człowiek rodzi się z inną orientacją ( nie nabywa się jej w trakcie dojrzewania tylko od początku o tym się wie że pociągają nas osoby o tej samej płci.) A Jasiek w pierwszym sezonie „dostawiał” się do opiekunki, a teraz co został gejem? Jak dla mnie nie przemyślana decyzja scenarzystów.

  10. Kasia, faktycznie, masz rację! Ruch scenarzystów może być podyktowany rodzinna „tematyką” 7 sezonu i po trosze chęcią powiększenia widowni serialu.
    A teraz do odcinka. Bardzo mi się podobały sceny Agaty i Cybulskiego, widać że rodzina 😉 Oboje raczej nie lubią wprost okazywać uczuć, ale jak coś to jedno drugiemu pomoże (spora kasa w następnym odcinku!). Chociaż na początku nie bardzo mi się podobał pomysł z bratem, tak teraz to całkiem ciekawy wątek.
    Bartek: tak jak był w poprzedniej serii denerwujący swoją nijakością, tak teraz denerwuje swoją „jakością”. Scenarzyści tu przegięli. Mam nadzieję, że Aniela znajdzie sobie kogoś innego (np. bratanka Agaty jak ktoś na forum PA wspomniał), bo w tej chwili Bartek chce żeby była ładną panienką, która słucha i robi co się jej każe. I wydaje mi się, że Bartek jednak przejdzie do Fioletowej Pani, która dzisiaj wyjątkowo mocno się do niego zbliżała (if you know what I mean)
    Jak dla mnie odcinek na 3 bobry, głównie dzięki scenom rodzeństwa i Anieli, która nie stoi cicho.

  11. a który to nastolatek trzyma laptop w kartonie z rzeczami, które były spakowane i opisane…??? Przecież rodzina Doroty jakiś czas temu wróciła z Gdyni do Warszawy, już sobie mieszkają, biegają, chodzą do szkoły i nastolatek trzyma laptop w kartonie?? tak tylko mógł napisać scenarzysta, który nie ma kontaktu z młodzieżą. I też jak Martucha uważam, że w koszu wylądowała jakaś flacha, która miała być podziękowaniem za pomoc. Bo żadnej innej paczki nie widziałam.

  12. Flacha, moje przeoczenie. Już skreśliłam. Nie mam pojęcia dlaczego paczka z pieniędzmi ze zwiastuna wkręciła mi się do odcinka 😉

  13. Dodam, że Aniela dla tego frajera Bartka zrezygnowała z zagranicznego stypendium i ma problemy z prawem. Co do scenarzystów czy tylko mnie wydaje się to śmieszne że problemy finansowe Bartusia notabene syna milionera i równie dobrze usytuowanej Anieli są wyssane z palca i żenujące. Bartka niby nie stać na podróż tanimi liniami lotniczymi dwa razy w miesiącu. Ciekawe co mieli by zrobić tzw „normalni ludzie” chyba z domu nie wychodzić.

  14. tyle, że tu chodzi o dziecko, poszedł do tatusia po to żeby pożyczyć pieniądze na przekupienie kochasia Justyny, ale nie poszedłby, gdyby brakowało mu na bilety. Scenariusz nieco kiczowaty

  15. Cynamonka chyba na zasadzie pokazania że stacja/serial jest tolerancyjny i nie boi się trudnych tematów itd.
    Mnie osobiście wkurzyła ta nie konsekwencja scenarzystów, chyba że faktycznie okaże się że Marlenka ściemniała, a w rzeczywistości tak nie będzie.

  16. Też mi się wydaje że ta Marlena ściemniła tą historie z orientacją Jaśka, myślę że chłopak dał jej kosza jest nawet taka scena jak mu coś przynosi i zaprasza bodajże na imprezę a on odrzuca zaproszenie. Co do Anieli to choć nie napisałam wcześniej to jej postawa bardzo mi się podobała.
    Zgadzam się z Tomkiem w temacie kasy w 100 % 🙂

  17. Odcinek najsłabszy ze wszystkich w 7. Sprawa policjanta bez polotu, przewidywalna. Nie jestem negatywnie nastawiona do Borysa Szyca, ale chciałam zobaczyć coś emocjonującego, a nic mnie nie wzruszyło, ani zadziwiło. Czerska i Bartek może wkurzają, ale chociaż wywołują jakieś emocje. Orientacja Jaśka trochę na siłę wymyślony wątek, ale niech będzie… Michał jest zagadką, może i dobrze, chociaż jakiś wątek, który może zastanawiać. Margata kompletnie nijaka, zero emocji. Między rodzeństwem bardziej iskrzy niż między nimi. Co się z nimi stało w tej 7? Dwa bobry to i tak dużo za ten odcinek.

  18. bggh oraz adminko pana prokuratora w odcinku 8 grał pan Przemysław Kozłowski a adwokata z odcinka 7 pan Paweł Audykowski. Rzeczywiście są oni do siebie podobni, ale nie identyczni. Produkcja nie popełniła tu babola 🙂

  19. A mnie odcinek podobał się,chociaż byłam nastawiona sceptycznie-nie przepadam za grą Szyca.Okazało się jednak,że nie drażnił mnie,jak to zwykle bywało,a stworzył całkiem dobrą kreację.
    Pozostałe plusy odcinka,to zawirowania związane z relacją Agaty,jej brata i pozostałych członków jego rodziny (to już bardziej w zwiastunie kolejnego odcinka).
    Cierpiący Bartek mnie przekonuje.Nie wyobrażam sobie,że miałby uśmiechać się,mając tak trudne doświadczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *