Prawo Agaty „Nazywam się niebo” – po odcinku 7×06

Sponsorem dzisiejszej recenzji jest Natalia Przybysz.
Dawno o tym nie pisałam, więc pozwolę sobie na drobną wzmiankę i podziękowania dla TVN, która jak widać w nowym sezonie nadal lubuje się w wyszukiwaniu muzycznych perełek, które nie są znane ze stacji radiowych.
A ocena prapremiery poniżej.

Jestem zachwycona.

W szóstym epizodzie na chwilę odetchnęliśmy od pozwów brata Agaty i historii z dylematami Anieli – i wyszło naprawdę rewelacyjnie.

Każdy z bohaterów miał dzisiaj coś do powiedzenia, a wątki zmieniały się jak w kalejdoskopie.
Na ogromny plus plejada aktorska, która w prapremierze odwiedziła plan Prawa Agaty.

Dębski i Czerska skarżyli wyniki wyborów samorządowych. W roli buńczucznego elegancika, biznesmena i znajomego wspólniczki Marka – Wojciech Mecwaldowski. Okazało się, że mężczyzna od początku nie miał szczerych intencji i to nie on był poszkodowany w sprawie. Reakcja prawnika, który nie miał najmniejszej ochoty (ani możliwości) na uścisk dłoni – bezcenna.
Miałam wrażenie, że dobroduszny Mareczek w chwili, kiedy dowiedział się, że Czerska i jej rodzina mocno skorzystała na wyroku sądowym musiał połknąć żabę. A przynajmniej miał taką minę 😉

Dodatkowo muszę wyróżnić jeszcze Marię Ciunelis, której dawno nie widziałam na małym ekranie.

U Agaty jeszcze ciekawsza sprawa.
W roli żony, która w przeszłości zleciła zabójstwo męża, a później na własną rękę chciała się pozbyć partnera – Iwona Wszołkówna.
Ciekawa jestem jak Agnieszka Dygant zareagowała na wiadomość, że w jednym z odcinków na planie spotka swoją przyjaciółkę Jolę z Niani 🙂
(Nomen omen postać grana przez Panią Iwonę po raz kolejny miała na imię Jola).
Świetny wątek z nietuzinkowym małżeństwem. Niestety bez happy-endu.

I na deser prokurator czyli Mariusz Jakus w pełnej krasie.

Agata dowiedziała się, że jej mama została zgwałcona. Świetne sceny z powrotem do mieszkania i przytuleniem się do Marka. W zasadzie dzisiaj wszelkie domowe momenty doceniam. Prawnicy nie mają kiedy gotować, prać, ani prasować. Lubią jednak przekomarzać się o tym kto dzisiaj robi obiad i z jakich mięs ta uczta będzie się składać.
W pewnym momencie miałam wrażenie, że Markowi i Agacie przydałby się pokój hotelowy z obsługą. Przecież ewidentnie nie mają czasu zająć się tak przyziemnymi sprawami jak sprzątanie, czy wyżywienie.

U Doroty na razie bez zmian. Ona przewodniczy w błahych sprawach, a jej mąż umawia się na bieganie z nastoletnią sąsiadką.
Bardzo podobała mi się krótka rozmowa przyjaciółek i Agata, która starała się utemperować Bartka. Mecenas Przybysz ma rację – to Dorota zbudowała ich kancelarię i powinna mieć możliwość powrotu w każdym momencie. I ja za to mocno trzymam kciuki.

Premierowy epizod był najlepszy w trwającym właśnie sezonie, chociaż uważam, że jest to również jeden z lepszych odcinków w całym serialu.
Za ilość gwiazd, za ciekawe wątki, za brak bzdur i rozpraszaczy – 4 mocne bobry.

PS. Zwiastun kolejnego odcinka również mocno mną wstrząsnął.

23 odpowiedzi do “Prawo Agaty „Nazywam się niebo” – po odcinku 7×06”

  1. Jestem zachwycony odcinkiem! Wow, wow, wow. Uwielbiam Prawo Agaty i nie wyobrażam sobie kolejnej ramówki bez nich… A teraz odcinek:
    + PRZYJAŹŃ: Agata i Dorota, nie są „typowymi” przyjaciółkami, nie płaczą sobie w rękaw i mają przed sobą sekrety, ale zawsze mogą na siebie liczyć, na dobre i złe. W pierwszym odcinku to Dorota wyciągnęła rękę do Agaty i „przyjęła” ją do kancelarii, teraz sytuacja się odwróciła.
    +BARTEK i AGATA: kolejna świetna relacja, ciesze się, że Agata uświadomiła Bartkowi, że może przecież odwiedzać swojego synka. Dziwi mnie tylko fakt, że nikt nie wpadł na to wcześniej, skoro ojciec Bartka jest taki bogaty i tak lubi się mieszać w synka sprawy, to nawet on mógłby mu za sponsorować bilety na samolot.
    +SPRAWY ODCINKA: Sprawa Agaty była rewelacyjna, bardzo nietuzinkowa i z zaskakującą końcówką. Właśnie to mnie zawsze lekko przeraża, że bycie prawnikiem wiążę się z dużą odpowiedzialnością i tutaj zostało to świetnie pokazane.
    +Rozbudowa kancelarii
    +Agata i Marek wszystkie sceny mieszkaniowe.
    +Syn Cybulskiego( sprawa na uczelni może być bardzo ciekawa, jestem zaskoczony, że go nie wyrzucili)

    I taka mała dygresja na koniec: nie wiem czy tylko ja miałem takie wrażenie, ale wydaje mi się, że scenarzyści powolutku budują podstawy do powrotu Marka do kancelarii Agaty. Zniesmaczony sprawą Marek i mijająca się z prawdą Czerska dali mi trochę do myślenia.

  2. Łukasz masz rację. Jak na razie wydaje mi się to nierealne, jednak być może w finale w kancelarii zobaczymy wszystkich jej pierwotnych członków. I Marka i Dorotę 🙂

  3. nie wiem czemu ale mnie się odcinek nie podobał. Sprawa Agaty lekko z gatunku science fiction. Czy tylko ja mam takie wrażenie ale chyba chcą się pozbyć Anieli i Bartka? jak ich rozdzielą to to dopiero będzie słabe.

  4. Dla mnie odcinek fantastyczny. I faktycznie różnił się on od poprzednich, luźny dużo wątków prywatnych jak dla mnie 4,5 bobra.

  5. fajnie się ogląda postać Agaty w(całkowita zasługa Agnieszki Dygant) od 1 sezonu do obecnego-jej powolne, nie bez błędów i potknięć „dojrzewanie” nie tylko jako kobiety, przyjaciółki ale i pracownika kancelarii , przy jednoczesnym nigdy nie zmiennym stosunku do taty………jak w życiu

  6. a ja lubię takie niesztampowe sprawy. Tym bardziej pokazane w lekki sposób, trochę na styl ally mcbeal, tym bardziej, że końcówka bardzo mnie zaskoczyła, a tego oczekuję po tym serialu. Margata znowu ma dylematy odzieżowo kulinarne, no ale scena „łóżkowa” jak najbardziej na tak. Też odczytałam zmęczenie Marka kierunkiem w jakim zmierza kancelaria Czerskiej, co może zwiastować jego powrotem do kancy, na co liczę. Podoba mi się konflikt Bartka i Agaty, nie każdy i nie zawsze musi się zgadzać z Agatą. Dorota i Agata są przyjaciółkami, ale na tym etapie rozmów z Tulińskim wycofanie się z umowy stawia kancelarię w nieciekawym świetle, a Bartek przecież nie wie o tym co się stało pomiędzy Dorotą a Tulińskim. Brakuje mi takiej polemiki między Margatą, choćby w sprawach zawodowych mogliby mieć różnicę zdań, co im się nieraz zdarzało wcześniej. Ta sielanka w ich związku jest jak dla nich trochę nienaturalna, tym bardziej, że wcześniejsze sezony świadczyły o czymś innym, między nimi był ogień. Też mi się wydaje, że Bartek będzie chciał odejść z kancelarii i pojechać za Frankiem, tym bardziej, że jego relacje z Agatą nie są najlepsze. Cztery bobry to dobry wynik, ale nie bardzo zrozumiałam, który odcinek uważasz adminko za najlepszy…

  7. jjj każdy z odcinków miał recenzję. Nie przypomnę sobie teraz, który otrzymał 4 lub więcej bobrów (musisz poszperać). Ale z pewnością bardzo wysoko oceniłam epizod o gangu staruszek i weselnych gołąbkach – tak na szybko 😉

  8. chodziło mi o to zdanie: „Premierowy epizod był najlepszy w trwającym właśnie sezonie, chociaż uważam, że jest to również jeden z lepszych odcinków w całym serialu.” czyli 1×07, czy 6×07?

  9. A mnie sceny Agaty i Marka nie przekonują od początku sezonu. Jedyne odcinek gdzie widziałam dawne postacie to odcinek 4 jak byli po przeciwnych stronach na sali sądowej.
    Gdzie jest ten stary Marek który się troszczy o Agatę mimo że ona tego nie chce. W drugim sezonie Marek na własną rękę prowadził śledztwo, doradzał Agacie, a teraz siedzi na kanapie i „myśli” o jedzeniu czy koszulach, zamiast ją wspierać.
    Jedyna ich scena która mi się podobała, to ta jak Marek „kradł” sałatę Agacie, oraz jak Agata wróciła z Bydgoszczy (ta scena była po prostu piękna, niby taka twarda kobieta, ale jednak potrzebuje Marka bo nie potrafi sama sobie poradzić)
    Chociaż w ich relacjach widzę światełko w tunelu po zwiastunie następnego odcinka, w końcu Marek pofatyguje się do jej brata, mam nadzieję że będzie on też ją wspierał jak Andrzej będzie w szpitalu.

  10. chodziło mi o to zdanie „Premierowy epizod był najlepszy w trwającym właśnie sezonie, chociaż uważam, że jest to również jeden z lepszych odcinków w całym serialu.” chodzi o 1×7 czy 6×7.

  11. A mnie sielanka w związku Agaty i Marka odpowiada, mieli już swoje dramaty i myślę że starczy poza tym to dorośli ludzie. Dobrze że nie pojawiają się wątki z innych seriali typu: byłe żony, wypadki itd.
    Na tą sielankę czekaliśmy tak długo iż myślę że powinna trwać , ponadto w początkowych seriach jak Marek był z Marią też byli całkiem zwyczajnie funkcjonującą parą.

  12. A niech sielanka będzie wcale jej nie neguję, ale jak dla mnie przez 6 sezonów są budowane postacie, a teraz jest zaprzeczenie tych postaci. Marek „osiadł” na laurach jest taki stary kapeć co siedzi na kanapie i nic po za tym.

  13. najlepszy jeśli chodzi o sprawę, naprawdę zakończenie mocne 🙂 i mi odpowiada ich relacja, fajnie są ukazani, scena jak Agata bierze rękę Marka i nią otula wyraża więcej niż tysiąc słów 🙂 to 6 odcinek a sezon już się tak rozkręca.. boje sie co może być w 13 odcinku

  14. Według mnie serial trzyma poziom 🙂
    No nie skumałam Adminko tej waszej wymiany zdań z jjj więc idąc za radą postanowiłam poszperać 😀

  15. Faktycznie Kasia zgadzam się z tym zaprzeczeniem postaci ale myślę że jest to dość częste w naszych serialach tym bardziej gdy jest to już 7 seria.

  16. Odcinek ciekawy. Wydaje mi się, że Marek może wrócić do kancelarii kiedy okaże się, że Agata jest w ciąży.

  17. Adminko w ostatnim czasie Maria Ciunelis pojawiła się w kilku odcinkach „Na dobre i na złe” jako dr Róża Gratz… taka dygresja 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *