Prawo Agaty – po odcinku 3×02

W Prawie Agaty w przeciwieństwie do innych propozycji TVNu w tym tygodniu nie wydarzyło się nic spektakularnego 😉
Życie prywatne mecenas Przybysz w zasadzie nie istnieje, dlatego nie musimy denerwować się na scenarzystów za kosmiczne komplikacje, które mają inne serialowe bohaterki.
Ale do rzeczy.

Sprawą odcinka był nieszczęśliwy wypadek podczas wyprawy wysokogórskiej. Agata po raz kolejny reprezentuje oskarżonego, który jest bezczelny, cyniczny i nie ma ochoty pomóc Kancelarii w obronie. Świadkowie i zeznania w Sądzie coraz bardziej pogrążają Szymona, a widzowie przez połowę odcinka nie wiedzą co zaszło w górach i dlaczego oskarżony miał na sobie kurtkę zmarłego przyjaciela.
Oczywiście w pewnym momencie mężczyzna „pęka” i wyznaje Agacie co naprawdę się stało – nie dało się tego powiedzieć na początku?

Na minus – bardzo podobny „przypadek” pojawił się w zeszłym sezonie, kiedy Kancelaria broniła wybitnego lekarza. Szymon Bobrowski miał prawie identyczne podejście do swojego adwokata i całej sprawy.
Na plus Michał Żurawski – kolejna, świetna rola gościnna. Emocje, wzruszenie i powstrzymywane na sali sądowej łzy. Tak „pięknie” płaczących mężczyzn rzadko widuje się w polskim serialu.

Bartek dostał kolejną sprawę. Po wizycie oskarżonego pozbył się początkowych dylematów moralnych i popisał się inteligencją. Jak najlepiej udowodnić komuś, że ma pieniądze? Otóż należy sprawdzić ceny ubrań, które nosi!
Zupełnie nie rozumiem tego wątku. Młody człowiek, który ma sporo pieniędzy nie ma ochoty dać ojcu kilkuset złotych miesięcznie i mieć „święty spokój”, w zamian woli być określany przez rodziciela epitetami takimi jak: darmozjad i „chory na lenia”. Zamiast dołożyć się do czynszu spędza długie godziny na sali sądowej i udowadnia, że nie jest w stanie na razie zarobić złotówki.
O co chodzi?

Dorota jest na urlopie macierzyńskim ale w dzisiejszym odcinku miałam wrażenie, że jej wątek służył tylko do reklamy telefonu marki Sony.

Objawiła się kobieta z przeszłości Marka w osobie mecenas Czerskiej. Jednak mam wrażenie, że Anna Dereszowska nie zagości w serialu na dłużej. Chyba, że jej postać to pozbawiona godności kobieta, która naprasza się mężczyźnie, niezainteresowanemu kontynuowaniem znajomości.

Ojciec Agaty znalazł sobie przyjaciółkę. Niestety nie poznaliśmy jeszcze nowej bohaterki, która być może stanie się kimś ważnym w życiu Agaty. Cudna, chociaż bardzo krótka rozmowa ojca z córką.
* Nie wiem czy zauważyliście ale Pani Zofia weszła do mieszkania Andrzeja i nie zdjęła kurtki/płaszcza, bo po prostu nic takiego nie miała. Za oknem śnieg, więc jedynym wytłumaczeniem jest to, że kobieta mieszka w tym samym bloku i to w bliskim sąsiedztwie. Albo znalazłam „wpadkę” 😉

Odcinek poza bardzo dobrą rolą Michała Żurawskiego nie należy do moich ulubionych. Szkoda również, że zamiast scen z udziałem Agaty i Marka scenarzyści postawili na wprowadzenie natrętnej przyjaciółki.
Denerwuje mnie również brak polskojęzycznych piosenek.

2 bobry.

10 odpowiedzi do “Prawo Agaty – po odcinku 3×02”

  1. taki bezpłciowy epizod. Zgadzam się z adminem główny wątek jakoś mnie nie porwał, chociaż bardzo podobał mi się ostatni moment na sali Sądowej i mocno się wzruszyłam dodatkowo świetnie zachowała się agata, którą pocałowal oskarzony 🙂

  2. Główny wątek jest bezsensu .
    Mnie za to porwał wątek z alpinistą , płakałam jak on opowiadał co się tam zdarzyło i jak Agata na sali sądowej także mówiłą co by zrobiła jakby była w górach .

  3. 2 bobry? hmm. Widzę, że ‚normalność’ tego serialu to cecha mało wartościowa, a szkoda. Mi ten odcinek ze względu na sprawę podobał sie bardziej od tego, z zeszłego tygodnia. Mimo podobieństwa do sprawy z poprzedniego sezonu jestem na tak. Żurawski dał radę i chętnie zobaczyłabym go jeszcze w jakimś epizodzie, ale wiem, że to nierealne. Choć ten całus w ramach podziękowań – nie no totalna abstrakcja, wracam na ziemię 🙂 (ale szkoda, bo brakuje faceta w tym serialu, który sprawiłby że pozycja Marka byłaby zagrożona)
    Na uwagę zasługuje na pewno humor w dzisiejszym odcinku. Jedna scena z udziałem Gawronów i moja buzia śmiała się przez dobre kilka minut. + oczywiście genialne odpowiedzi Agaty w stronę Marka i nie tylko w jego stronę. Nie przegadane, nie od czapy, nie na siłę – po prostu naturalne, proste i zabawne. I tak trzymać. 🙂 Co do samych aktorów i granych przez nich postaci, po kolei.
    Agnieszka Dygant. Tę kobietę można zostawić samą w kadrze i nie ważne co ona robi – robi wszystko genialnie, z niebywałą swobodą i co tu dużo mówić czujesz z nią to co przeżywa. Aga w scenach rozmyślań jest niesamowita… A no i mowa końcowa. Mocna.
    Leszek Lichota. Niestety dla mnie samej najsłabszy ‚element’ odcinka. Odnoszę wrażenie, że był dziś taki nijaki. Gdzie się podział Dębski z poprzednich sezonów? Nie odpowiadał na zaczepki Agaty, w tym samym momencie olewał i ‚przytulał’ Marię, rozmowa z Czerską też była dziwna, standardowo nieprzyjemny dla klientów. A może to przez obecność trzech kobiet w swoim życiu stał się taki nieogarnięty? Nie wiem. Ale coś mi dziś w nim nie pasowało.
    Anna Dereszowska – jak to moja koleżanka trafnie określiła ”cześć skarbie, przelecisz mnie to się dogadamy”. Dereszowska totalnie przerysowała swoją postać. Kobieta bez godności, zwykła s*ka… I zgadzam się z Adminką, nie wydaje mi się, że zagości na dłużej, bo ewidentnie Marek pokazał jej, że nie jest nią zainteresowany.
    Daria Widawska, Tomek Karolak – zdecydowanie za mało tej pary w serialu… Ale jak już są to błyszczą 🙂 Dorota widać tęskni za pracą, a Wojtek za wszelką cenę próbuję nie dopuścić by wróciła do kancelarii. Mam nadzieję, że trochę uwagi poświęcone zostanie temu problemowi. Co do sponsorów to mogli scenarzyści coś pokombinować i ten telefon wsadzić np temu ”darmozjadowi” 🙂
    No i Gosia Kożuchowska – kiedy w I serii jej postaci nie znosiłam, tak teraz mi nie przeszkadza, a powiem więcej cieszę się, że jest. Moment gdy patrzy na telefon Marka – już myślałam, że go skontroluje. Ale nie. I chwała jej za to, bo wystarczy pod koniec II serii wykręciła niezły numer. No i fajna rozmowa pod koniec gdy porusza wątek szczerości. Nie wiem skąd te nagłówki wszędzie, że Marek już rozumie, że kocha Agatę i że zerwie z Marią. Scena w sądzie ewidentnie pokazuje, że oni się kochają… Może nie ma eksplozji uczuć, ale to takie normalne dojrzałe uczucie. Musi sie naprawdę coś mocnego przydarzyć by oni ze sobą zerwali…
    Marian Opania. Choć nie do końca mi sie podoba maniera z jaką gra Pan Marian to scena w Bydgoszczy przyjemna dla oka no i ucha 🙂
    Michał Mikołajczak – dylematy moralne młodego adwokata bardzo fajne no i pomysł z tymi ubraniami – nieźle to wymyślili. Zastanowiło mnie jednak to co się działo po ogłoszeniu wyroku. Ojciec tego darmozjada poczuł się oszukany? Skończyło się inaczej niż zawsze.
    Odcinek jak najbardziej na plus. Malutki minusik za tak propagowaną parę Czerska-Dębski. Obie postaci nie zachwyciły mnie, niestety.

  4. Nie oglądałam jeszcze odcinka ale chcę nawiązać do wątku Andrzeja. To ojciec Agaty prawda?
    Otóż z tego co pamietam to on mieszka w domu a nie wbloku. W takim razie droga Adminko uważam, że jednak znalazłaś wpadkę 🙂

  5. Agatka – dzięki Twojemu komentarzowi ja już w sumie nic nie muszę pisać 🙂 Normalnie rękami nogami się pod tym podpisuję!:D Nie był to odcinek z eksplozją uczuć, ale doszłam do wniosku, że scenarzyści chcą to jakoś rozkręcić – dzięki takiej mecenas Czerskiej np. pokazali lojalność Marka – nie leci na pierwszą lepszą… jest inna chemia między jego „byłą” jego teraźniejszą, a Agatą – co wskazuje na pewne cechy charakteru tego naszego samca Alfa – chodź Dębski i mnie rozczarował w 2 odc można to sobie tłumaczyć na wiele sposobów głębiej, płycej analizując… albo po prostu czekać na to co będzie się działo dalej 🙂 I chociaż przed chwilą wsparłam całą sobą odp Agattki – jednak nie sądzę aby między Markiem a Marią była to miłość… bardziej poczucie bezpieczeństwa, wygoda w byciu w związku i strach przed utratą stabilności… nasi bohaterowie mają już swój wiek więc coraz trudniej im na spontaniczne decyzje, porywanie się na emocje i motyle w brzuchu może nawet mocniej – sądzę ze i Maria, mecenasa Dębskiego również nie kocha… owszem darzy go wielkim uczuciem, ale z potrzeby wsparcia, troski, potrzeby bycia z kimś z jakąś opoką… to tez idealistka, nie wylewa się ze swoimi uczuciami i przede wszystkim pracoholiczka co pewnie jeszcze dobitniej ukażą nam następne odcinki… a Marek żyję nie tylko sądem… co do nagonki na to, że Marek zda sobie sprawę że kocha Agate – my widzowie przewidujemy to od 1 odcinka prędzej czy później dotarliby do siebie… a że mamy dopiero 2 odc, a PA nie jest serialem typowo obyczajowym wylewów uczuć szybko nie zobaczymy – prędzej małymi kroczkami, ale do celu :))) Szkoda mi tej naszej Agaty… wszyscy kogoś mają, a ona… sama nie wie na co się porwie mam jednak nadzieje, że ten sezon pootwiera pewne furtki a skoro ma być tym o miłosnym uderzeniu – wreszcie się coś zadzieje :))) Wypadły mi pewne wątki i gubię się w zeznaniach – dlatego kończę i podsumowując napisze – Uwielbiam ten serial, tych aktorów iii z niecierpliwością czekam na nastpęny wtoreczek! :)))

  6. Zgadzam się, że odcinek nie wyróżniał się szczególnie poprzednich. Jedna rzecz mnie zastanawia. Kiedy Marek opowiadał Marii o swojej nękającej znajomej, mam wrażenie, że Okońska miała w głowię Agatę. Jak sama powiedziała, że „wyglądało to, jakby Cię podrywała”, a była świadkiem rozmowy Przybysz z Dębskim, a nigdy z Czerską. Więc teraz partnerka Marka ma Agatę za nachalną podrywaczkę? Czy tylko ja mam takie wrażenie? 🙂

  7. Oczywiście, mela, że Maria miała na myśli Agatę, wszak nie widziała żadnych scen z udziałem starej przyjaciółki i swojego faceta. Ale czy Przybysz wyglądała jakby go podrywała? Mnie to wyglądało jak rozmowa naprawdę dobrych znajomych – kuksaniec zamiast całusków i niedwuznacznych sytuacji 😉

  8. A ja czytałam gdzieś, że w życiu Agaty ma zagościć jakiś inny facet – może ten alpinista? W sumie byłoby fajnie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *