W Prawie Agaty w przeciwieństwie do innych propozycji TVNu w tym tygodniu nie wydarzyło się nic spektakularnego ;)
Życie prywatne mecenas Przybysz w zasadzie nie istnieje, dlatego nie musimy denerwować się na scenarzystów za kosmiczne komplikacje, które mają inne serialowe bohaterki.
Ale do rzeczy.

Sprawą odcinka był nieszczęśliwy wypadek podczas wyprawy wysokogórskiej. Agata po raz kolejny reprezentuje oskarżonego, który jest bezczelny, cyniczny i nie ma ochoty pomóc Kancelarii w obronie. Świadkowie i zeznania w Sądzie coraz bardziej pogrążają Szymona, a widzowie przez połowę odcinka nie wiedzą co zaszło w górach i dlaczego oskarżony miał na sobie kurtkę zmarłego przyjaciela.
Oczywiście w pewnym momencie mężczyzna “pęka” i wyznaje Agacie co naprawdę się stało - nie dało się tego powiedzieć na początku?

Na minus - bardzo podobny “przypadek” pojawił się w zeszłym sezonie, kiedy Kancelaria broniła wybitnego lekarza. Szymon Bobrowski miał prawie identyczne podejście do swojego adwokata i całej sprawy.
Na plus Michał Żurawski - kolejna, świetna rola gościnna. Emocje, wzruszenie i powstrzymywane na sali sądowej łzy. Tak “pięknie” płaczących mężczyzn rzadko widuje się w polskim serialu.

Bartek dostał kolejną sprawę. Po wizycie oskarżonego pozbył się początkowych dylematów moralnych i popisał się inteligencją. Jak najlepiej udowodnić komuś, że ma pieniądze? Otóż należy sprawdzić ceny ubrań, które nosi!
Zupełnie nie rozumiem tego wątku. Młody człowiek, który ma sporo pieniędzy nie ma ochoty dać ojcu kilkuset złotych miesięcznie i mieć “święty spokój”, w zamian woli być określany przez rodziciela epitetami takimi jak: darmozjad i “chory na lenia”. Zamiast dołożyć się do czynszu spędza długie godziny na sali sądowej i udowadnia, że nie jest w stanie na razie zarobić złotówki.
O co chodzi?

Dorota jest na urlopie macierzyńskim ale w dzisiejszym odcinku miałam wrażenie, że jej wątek służył tylko do reklamy telefonu marki Sony.

Objawiła się kobieta z przeszłości Marka w osobie mecenas Czerskiej. Jednak mam wrażenie, że Anna Dereszowska nie zagości w serialu na dłużej. Chyba, że jej postać to pozbawiona godności kobieta, która naprasza się mężczyźnie, niezainteresowanemu kontynuowaniem znajomości.

Ojciec Agaty znalazł sobie przyjaciółkę. Niestety nie poznaliśmy jeszcze nowej bohaterki, która być może stanie się kimś ważnym w życiu Agaty. Cudna, chociaż bardzo krótka rozmowa ojca z córką.
* Nie wiem czy zauważyliście ale Pani Zofia weszła do mieszkania Andrzeja i nie zdjęła kurtki/płaszcza, bo po prostu nic takiego nie miała. Za oknem śnieg, więc jedynym wytłumaczeniem jest to, że kobieta mieszka w tym samym bloku i to w bliskim sąsiedztwie. Albo znalazłam “wpadkę” ;)

Odcinek poza bardzo dobrą rolą Michała Żurawskiego nie należy do moich ulubionych. Szkoda również, że zamiast scen z udziałem Agaty i Marka scenarzyści postawili na wprowadzenie natrętnej przyjaciółki.
Denerwuje mnie również brak polskojęzycznych piosenek.

2 bobry.