Prawo Agaty powróciło – po odcinku 3×01

Na początku zacznę od przerw reklamowych. Są takie podczas których można zrobić sobie herbatę, kanapkę, a nawet! powiesić pranie.
W Prawie Agaty przerwy trwają tak krótko, że ciężko sobie wyobrazić wyjście do ubikacji i za to po raz kolejny dziękuję w imieniu widzów, którzy mają mocne pęcherze 😉

W dzisiejszym odcinku poznaliśmy sprawę kobiety oskarżonej o znęcanie się nad dzieckiem – coś Wam to przypomina?

Od kilku miesięcy Polska żyje sprawą Katarzyny W. Wiem, że nie ma co porównywać obu matek i obu przypadków, jednak zwróćcie uwagę na „smaczki”, które scenarzyści pokazali nam w pierwszym epizodzie.
Poza mocnym świadkiem, w postaci opiekunki do dziecka, były zeznania sąsiadów, babcia, która uwierzyła, że jej wnuczka jest bita i historia z przeglądarki prywatnego laptopa – czyli informacje jak bić dziecko bez pozostawienia śladów.
Dodatkowo opinia publiczna i media, które przedwcześnie wydały wyrok na wyrodnej matce…

Magdalena Cielecka jak zwykle zniewalająca. Ale po raz kolejny aktorkę obsadzono w roli kobiety sukcesu – tym razem jako zapracowaną prezenterkę telewizyjną.
Mam nadzieję, że Pani Magda i jakakolwiek polska produkcja telewizyjna postanowią zaszaleć i zobaczymy aktorkę jako zaniedbaną matkę wielodzietnej rodziny, alkoholiczkę, narkomankę itp. 😉 Trochę zaczyna mnie nudzić Cielecka w roli wyniosłych bizneswoman (cała nadzieja w „Głębokiej wodzie” hehe :).

Dorota urodziła prześliczną córeczkę i poniekąd pomogła przyjaciółce rozwiązać sprawę.

Marek po tym odcinku został moim bohaterem – zadzwonił do lekarza i załatwił Agacie prywatnego ochroniarza w roli Bartka, który miał ją siłą wysłać do szpitala.
Dyspozycje, które wydawał były krótkie i skuteczne: Ja biorę jej sprawę, do szpitala wypychać, jak nie to do domu zawozić + uważać, żeby nie uciekła.

Jak widać nie jest też zupełnie obojętny Agacie – świetny moment spotkania w mieszkaniu Doroty, krótka rozmowa przed Sądem i jabłko w szpitalu. Mam wrażenie, że główna bohaterka już zdaje sobie sprawę, że to co do niego czuje to nie tylko przyjaźń ale ze względu na Marię musi to mocno maskować.

Szczerze to nie był najlepszy odcinek Prawa Agaty. Ale to dobry początek i mam nadzieję na więcej.
Kancelaria i Agata mają kolejnych wrogów – z pewnością nowy prokurator nie będzie sprzymierzeńcem i te „pozdrowienia” Marczaka z więzienia nie brzmiały optymistycznie…
Podobnie jak wiadomość o podwyżce czynszu.

Za Marka i jego pomoc, smaczki i nawiązanie do sprawy Katarzyny W. – 3 bobry.

11 odpowiedzi do “Prawo Agaty powróciło – po odcinku 3×01”

  1. mam wrazenie podobnie jak adminka ze na ta nasza polska kasie w.; juz wydano wyrok . i chociaz nie cierpie jej minek z sali sadowej to zdaje sobie sprawe jak zostalam zmanipulowana przez media. Odcinek poprawny jednak nie genialny

  2. szczerze mówiąc, to podobieństwo do sprawy kasi w. zauważyłam dopiero po tym opisie, a właściwie to dalej nie widzę

  3. ania – zainteresowanie dziennikarzy, szum medialny który sprawił, że bez orzeczenia Sądu opinia publiczna już wydała wyrok. I drobnostki – szukanie w Internecie o biciu dzieci bez zostawiania śladów – Katarzyna W. szukała cen trumien, możliwości zaczadzenia dziecka itp. O takich m.in. podobieństwach napisałam.

  4. powiem szczerze, że mi również nie przyszło do głowy porównanie z Katarzyną W. i jakoś tego nie dostrzegam..

    znana osoba ma sprawę o znęcanie się nad dzieckiem, nie dziwne jest więc zainteresowanie mediów, szum wokół tej sprawy i „głośne nagłówki”.

    Bardzo podoba mi się relacja Agata-Marek. Te uśmiechy, spojrzenia, w końcu widać tą chemię 🙂 i tego właśnie brakowało mi w poprzednim sezonie.

  5. Marek byl naprawde cudowny w tym odcinku 🙂 Takiego go lubie najbadziej. znowu pojawi sie jakas baba z przeszlosci ? to juz mieszanie z Okonska nie wystarczy hehe 😉 I fakt przerwy na reklame tak krókie ze prawie nie zdazylam wrocic z lazienki 😉

  6. Po pierwsze na tvn player reklam nie było w ogóle !!!!
    Poza tym odcinek podobał mi się ale chyba głownie ze względu na mec. Dębskiego. Toż to anioł prawdziwy , cud i miodzio 🙂 Wszystkie sceny On i Agata świetne, choć rozmowy było mało ale za to te spojrzenia.
    Co do opiekunki to ja raczej myślałam, że miała romans z szanownym małżonkiem. On ja zostawił, ona się mści.Czemu akurat na żonie? Nie wiem ale kobiety bardzo często strasznie pokrętnie myślą. Jak się okazało nic z tego. W zamian mamy do czynienia z psycholem co generalnie jest jeszcze gorsze.
    Tak czy siak fajnie sie oglądało.

  7. Cóż to było! Zupełnie jak nie Prawo Agaty 😀 Tyle słodkości w jednym epizodzie – no to limit został wyczerpany na co najmniej 10 odcinków 😀 A teraz poważnie.
    Powiem tak, serial dojrzały dla ‚dorosłych’ i inteligentnych ludzi. Podtrzymuję tę opinię nadal. Bo. 🙂
    Chemia? Była i jest na każdym kroku. Coraz bardziej wyraźna. Cała gama uczuć w tym serialu zostaje przedstawiona i to w jaki sposób? Taki, który rzadko niestety pojawia się na ekranach, a który najbardziej cenię. A mianowicie poprzez wyrażanie uczuć, emocji niewerbalnie. Te spojrzenia, gesty – nie naciągane, nie teatralne, DOJRZAŁE i naturalne. Niestety coraz częściej widz, który nie dostaje banalnego komunikatu typu: wyznanie miłości lub pocałunek, nie zauważy że para ma się ku sobie i wtedy lecą teksty typu ”jaka chemia?” A szkoda, bo kunszt nie polega na tym by ładnie powiedzieć ‚kocham Cię’ a na tym, by zaprezentować TO całym sobą. A Dygant z Lichotą to potrafią – oj potrafią! Jak oni to robią? 🙂
    Brawa należą się także Kożuchowskiej. Budzi emocje kobieta. Czujność Okońskiej w pierwszych minutach odcinka doskonale zagrana. A potem niespodziewana pomoc Agacie… Raz ją znosisz, a raz nienawidzisz 😀 i o to chodzi.
    Co do sprawy, od początku wiadomo było, że coś z opiekunką jest nie tak. Występ gościnny Cieleckiej – fantastyczny, tak jak każdy. Jednak zgadzam się z adminką: szkoda, ze aktorka zawsze jest obsadzana w rolach kobiet doskonale radzących sobie zawodowo, a których zycie prywatne nie jest już tak fajne.
    Chciałabym zwrócić jeszcze uwagę na tzw smaczki, które nadają serialowi tego klimatu. Bartek jako detektyw – genialne, Marek wydający krótkie polecenia – lubię stanowczego Marka 🙂 i teksty Wojtka. No i Agnieszka, która nawet jak odpala ”czerwoną strzałę” potrafi to robić z takim wdziękiem i naturalnością, że chce się na nią patrzeć. A właśnie! uwierzyłam całkowicie w jej chorobę. Widać kobieta wykaszlała się trochę przy dublach 😛 Mimo, że charakteryzacja miała ją przedstawiać mniej korzystnie, to dla mnie i tak wyglądała pięknie <3

  8. czy mnie się wydawało, czy kiedy Bartek był w tym klubie malucha, czy co to tam było 😀 to w tle bawił się Filip? sympatyczny wątek, że zajmuję się synkiem Doroty 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *