To normalne, że w serialach pojawia się reklamowy produkt, który musimy zobaczyć. I to TVN przodował w zdobywaniu nowych sponsorów swoich produkcji. Tylko czemu na Boga ten produkt nie może mignąć nam przed oczami, tylko musi zostać zostać dokładnie przedyskutowany? Ok, w serialach zagranicznych też mamy do czynienia z podobną reklamą - ale czy ktoś zwraca uwagę na to jakim samochodem ktoś właśnie przyjechał? I czy jest kilkanaście zbliżeń na Coca-colę, którą właśnie piją aktorzy? No nie. U nas to odbywa się okrutnie. Wiadomo już, że jeśli w TVN-ie dojdzie do jakichkolwiek zaręczyn pierścionek musi być z filmy Apart.

Nie muszą być nawet zaręczyny - mąż/znajomy/koleżanka musi po prostu pewnego dnia otworzyć pudełko z nazwą. Aha! Pudełko najczęściej jest ciemne - a nazwa złota - tak abyśmy zrozumieli, że tylko Apart się liczy. Magda M poszalała z bankami, komórkami i wodą mineralną. Obecnie Daniel z “Na Wspólnej” wybiera się na studia. Nastolatek, który ma całe życie przed sobą i wielkie plany  nie chce zdawać na Uniwersytet, bo wręczono mu do reklamowania ulotkę szkoły, do której li i jedynie wystarczy matura! I jak to współgra z zainteresowaniami zdolnego chłopca? nijak.
Najgorsze jest to, że zamiast zachęcić to produkt placement działa odwrotnie - pamiętacie sławetną antyreklamę w Na Wspólnej Neostrady?
O produkt placement w TVNie można pisać i pisać. Ale za TVN nie płacę abonamentu i tłumaczę sobie, że stacja jakoś musi (a to, że omijam Apart szerokim łukiem - to moja sprawa).  A co musi TVP? Płacę abonament i co widzę? W m jak miłość do tej pory jeździły samochody z zaklejonymi “logo” - nikt nie domyślał się, że pod taśmą jest Mercedes :) , jeśli pito piwo to mocno zaklejone (soki to samo) lub marki Chmiel.
I nagle co widzę! Apetyt na życie reklamuje  chamsko cukierki M&M. Ale nie można zrobić tego subtelniej? Tylko cała załoga musi przed zjedzeniem dyskutować o produkcie, który znajduje się w miseczce? W sensie podrzucać go do góry i łapać? W Blondynce widać Mokate Cappucino. Po co? Kilkusekundowe ujęcie na proszek i doktora, który go pije nie zmusi mnie do kupienia jutro tego produktu.
Jednak najbardziej zdenerwował mnie Klan. Activia poszła po bandzie. Babcia Stasia ma problemy ze wzdęciem i co jej proponuje Ela - farmaceutka? Otóż jogurcik wiadomej firmy. I babcia przy stole z Elusią dyskutuje o zdrowotnych właściwościach wypijania jogurtu!

Nie róbcie z nas idiotów scenarzyści. Wiemy, że produkt jakoś trzeba wcisnąć w serial - ale już bez przesady! Czy Nutella rzeczywiście musi być grubo rozprowadzana na kanapce, a przy każdym najeździe na słoik aktorzy mają robić nienaturalne “Mmmm”…

Bez przesady.

Produkt placement (jest tańszy od reklamy)? I jak ma na nas działać.

  • Jest dużo tańszy od tradycyjnego spotu – idealne rozwiązanie w czasach cięć i ograniczania budżetów reklamowych
  • Dociera do szerokiej grupy konsumentów negatywnie nastawionych do standardowych reklam
  • Wspiera wizerunek marki
  • Kreuje nowe marki
  • Dyskretnie wkomponowany w fabułę nie drażni widza, tak jak zazwyczaj dzieje się w przypadku zwykłej reklamy
  • Umożliwia promocję poza blokami reklamowymi
  • Nobilitacja produktu – widz uważa, że to, co widzi na ekranie, jest lepsze, ładniejsze, smaczniejsze, wyższej klasy. Produkt w formie rekwizytu wywołuje pozytywne skojarzenia

fot.opposite360.pl