Prokurator – nowy, całkiem dobry serial – kilka słów po premierze

Nie napiszę Kto zabił 😉
Tyle na początek.
Czas podsumować nowość TVP2, której bał się nawet TVN i postanowił przesunąć Kuchenne rewolucje na wcześniejszą porę, aby dać szansę fanom kryminałów na zapoznanie się z serialem. (Nota bene w czasie emisji Prokuratora postanowił emitować „Chłopaki nie płaczą”, więc widownia tak, czy siak się podzieli 😉
Przejdę jednak do rzeczy.

Prokuratora oglądało się dobrze. Pan Jacek Koman po raz kolejny nie zawiódł, Zieliński był znośny, a Cielecka rewelacyjna.
Kolejny ciekawy policyjny patolog tym razem w osobie eterycznej blondynki z nieodłącznym petem w ustach. Czekam na więcej scen z udziałem aktorki.
Na deser pojawiła się Pani Kolak – również liczę na większy rozwój tej postaci.

Wielkim plusem jest udźwiękowienie. Brawo! W końcu słyszeliśmy co mówią główni bohaterowie bez pogłaśniania telewizora na maksimum.

Sprawa wisielca bardzo przewidywalna – to na minus. W zasadzie w połowie epizodu wiedziałam, że samobójca upozorował swoje morderstwo, aby pogrążyć byłego kochanka.

Dialogi bardzo dobrze napisane, podobały mi się również krótkie wątki – jak chociażby ten w klubie gejowskim, czy przebudzenie Witolda w ramionach krótkowłosej postaci.
Nawyki głównego bohatera, walkman, puzzle + niechęć do dymu papierosowego, czy uwielbienie porządku całkiem udane. Oczywiście to nie jest Monk, chociaż mam nadzieję, że poznamy jeszcze więcej szczegółów z życia tytułowego samotnika.

Reasumując. Prokurator to całkiem udany serial, chociaż szczerze mówiąc liczyłam na więcej.
Kolejna para policjantów, która rozwiązuje zagadki, to odrobinę za mało, abym się zachwyciła – podobnych produkcji widzieliśmy już setki.

Efektu Wow, jak po emisji pilota „Służb specjalnych” nie zanotowano 😉 To dobra produkcja, z bardzo dobrym aktorstwem.
Tyle i aż tyle.

Trzymam jednak kciuki i oczywiście czekam na kolejny czwartek.
3,99 bobra na zachętę.

28 odpowiedzi do “Prokurator – nowy, całkiem dobry serial – kilka słów po premierze”

  1. Nie Ania. Ja ogólnie z kryminałów to malutko – jedynie Joanna Chmielewska w dużej ilości i kilka innych tytułów. A nazwisko Miłoszewskiego poznałam dopiero przy wiadomościach o nowym serialu TVP2.
    Warto?

  2. Jak najbardziej warto! Czyta się w lekko mimo że to tematyka jest dosyć ciężka. Ale Miłoszewski to jeden z lepszych jeśli nie najlepszy ze współczesnych twórców kryminału. Nie ma niepotrzebnej wiecznej powagi i po przeczytaniu nie wpada się w depresje (jak to się dzieje w przypadku Mankella oraz innych szwedzkich pisarzy). Jest fajnie i z przymrużeniem oka jeśli adminko jesteś fanką Chmielewskiej polecam bo to podobny styl 🙂
    P.S. W 100% zgadzam się z recenzją, ale mam nadzieję że Miłoszewski nie zawiedzie mnie i tym razem i już następnej intrygi nie odgadnę w połowie serial 😛

  3. hellcat wielkie dzięki za polecenie. Jeśli to coś w klimacie Pani Joanny to biorę w ciemno (w sensie kupię) tylko doradź mi coś na początek 😉

  4. Ja raczej polecilabym trylogię o Szackim na początek.
    Jestem w tyle z serialami, mimo rozpoczęcia sezonu jeszcze nic nie udało mi się obejrzeć, ale cieszę się że Prokurator nie zawiódł bo na niego czekałam.

  5. Ja polecam trylogię z prokuratorem Szackim:
    – Uwikłanie (ekranizacja z Ostaszewską i Bukowskim)
    – Ziarno prawdy (ekranizacja z rewelacyjnym Więckiewiczem)
    – Gniew
    Można się pokusić o porównanie z Harlanem Cobenem, bo zakończenia nie da się tak łatwo domyślić 🙂

  6. Cynamonka a która część Ci się najbardziej podobała? Mnie generalnie wkurzyła ekranizacja Uwikłanie. Bo generalnie film ma się nijak do książki, za to Ziarno Prawdy jest dobrze zeekranizowane.

  7. ten mroczny Sandomierz ma coś wspólnego z działalnością słynnego księdza 😉 Jestem bardzo ciekawa dlaczego autor wybrał akurat to znane miasto 😉

  8. Adminko nie ma nic wspólnego ze słynnym księdzem.
    Myślę że to miasto zostało wybrane ze względu na historię Sandomierza i ludzi tam mieszkajacych, która miała wpływ na fabułę książki.
    Nie chcę za dużo pisać żeby nie zdradzić fabuły, ale chodzi o to że w Sandomierzu jest zderzenie dwóch kultur: żydowskiej i polskiej a to główny wątek książki.

  9. Też bardzo polecam jego książki, a spytałam, bo byłam ciekawa porównań serialu z trylogią i jakichś nawiązań (np. Janina Chorko pojawia się też w książkach).
    „Ziarno prawdy” jest bardzo dobre, ale „Gniew” mu dorównuje, najsłabsze jest chyba „Uwikłanie”, ale też dobrze się czytało.

  10. Z tego co pamiętam to Janina Chorko była w Uwikłaniu jako szefowa prokuratury, a ekranizacja tej książki jak dla mnie jest kompletną klapą i tam nie wystąpiła ta postać.
    Wiem że w serialu tak samo nazywa się szefowa, ale serial nie jest na podstawie książek to tylko zbieżność postaci.

  11. Obejrzałam też się nie zawiodłam, zdecydowanie udany debiut i czekam z niecierpliwością na kolejny odcinek.
    bggh też się zastanawiam o co chodzi z drzwiami.

  12. Kasia, a czytałaś książki Bartłomieja Rychtera? Jeśli nie, to gorąco polecam (szczególnie „Złoty wilk” i „Czarne złoto”).

  13. Jeszcze ie miałam okazji ale na pewno w najbliższym czasie na pewno po nie sięgnę po te książki dzięki.

  14. Właśnie obejrzałam pierwszy odcinek – nie macie wrażenia że tytułowy bohater zatrzymał się na latach 90? Kalendarz z 1999, picie kawy w charakterystycznej szklance, bar mleczny, walkman na kasety, meble w domu itd. Zupełnie jakby dla niego czas się zatrzymał.

    I jeszcze te zamknięte drzwi do pokoju. Aż mnie ciary przeszły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *