Nie napiszę Kto zabił ;)
Tyle na początek.
Czas podsumować nowość TVP2, której bał się nawet TVN i postanowił przesunąć Kuchenne rewolucje na wcześniejszą porę, aby dać szansę fanom kryminałów na zapoznanie się z serialem. (Nota bene w czasie emisji Prokuratora postanowił emitować “Chłopaki nie płaczą”, więc widownia tak, czy siak się podzieli ;)
Przejdę jednak do rzeczy.

Prokuratora oglądało się dobrze. Pan Jacek Koman po raz kolejny nie zawiódł, Zieliński był znośny, a Cielecka rewelacyjna.
Kolejny ciekawy policyjny patolog tym razem w osobie eterycznej blondynki z nieodłącznym petem w ustach. Czekam na więcej scen z udziałem aktorki.
Na deser pojawiła się Pani Kolak - również liczę na większy rozwój tej postaci.

Wielkim plusem jest udźwiękowienie. Brawo! W końcu słyszeliśmy co mówią główni bohaterowie bez pogłaśniania telewizora na maksimum.

Sprawa wisielca bardzo przewidywalna - to na minus. W zasadzie w połowie epizodu wiedziałam, że samobójca upozorował swoje morderstwo, aby pogrążyć byłego kochanka.

Dialogi bardzo dobrze napisane, podobały mi się również krótkie wątki - jak chociażby ten w klubie gejowskim, czy przebudzenie Witolda w ramionach krótkowłosej postaci.
Nawyki głównego bohatera, walkman, puzzle + niechęć do dymu papierosowego, czy uwielbienie porządku całkiem udane. Oczywiście to nie jest Monk, chociaż mam nadzieję, że poznamy jeszcze więcej szczegółów z życia tytułowego samotnika.

Reasumując. Prokurator to całkiem udany serial, chociaż szczerze mówiąc liczyłam na więcej.
Kolejna para policjantów, która rozwiązuje zagadki, to odrobinę za mało, abym się zachwyciła - podobnych produkcji widzieliśmy już setki.

Efektu Wow, jak po emisji pilota “Służb specjalnych” nie zanotowano ;) To dobra produkcja, z bardzo dobrym aktorstwem.
Tyle i aż tyle.

Trzymam jednak kciuki i oczywiście czekam na kolejny czwartek.
3,99 bobra na zachętę.