Też macie wrażenie, że trzeci odcinek był dużo “cięższy” niż poprzednie?
Cieszę się, że pojawiła się tajemnica Procha związana z dzieckiem i telefon.

Na duży plus również klimatyczna muzyka. Ale nie obędzie się bez minusów ;)

Podejrzewałam, że w tajemniczym pokoju będzie ukrywał się syn głównego bohatera, lub inne dziecko - policjanci byli w głębokim szoku, kiedy otwarli drzwi do szafy.
Miałam wrażenie, że widzowie zobaczą coś, co spowoduje głębokie “ciary”.
Pomysł z chorobą psychiczną niezły, tylko… znowu samobójstwo?

W końcu dostaliśmy wątek z przeszłością prokuratora. Chodzi o śmierć jego dziecka sprzed 15 lat - powoli zaczyna się wyjaśniać dlaczego mężczyzna zatrzymał się w latach 90-tych - ewidentnie było to dla niego traumatyczne przeżycie.

Macie już jakieś podejrzenia dotyczące telefonu od kobiety w ostatnich minutach odcinka? Dlaczego ktoś odzywa się do niego po takim czasie?

Pochwalę pracę kamery i mroczny klimat trzeciego epizodu.
Cielecka i Koman nadal dobrze sobie radzą, Pani Kolak jest za krótko, abym mogła docenić jej grę.
ALE
To jeszcze nie jest serial, o którym mogę powiedzieć Świetny/Wow/Genialny - a na to naprawdę liczę.
Trzymam kciuki i oceniam trzeci epizod na 3,5 bobra.
(Za drugi miałam przydzielić 2,99).