Żaneta wpada na pomysł urządzenia wesela Konstancji i Czarka w kamienicy, w jej barze. Przygotowania idą sprawnie, aż tu nagle panna młoda zaczyna wątpić w sens ślubu. To już jej czwarty ślub, wszystkie poprzednie skończyły się katastrofą. Artur pracuje z Mateuszem w warsztacie. Przyznaje się przyjacielowi, że mimo, że jest z Natalią, to co jakiś czas wspomina Monikę.

Mimo starań Wiki i Czarka, Konstancja nadal obawia się ślubu i chce wszystko odwołać. Dopiero rozmowa z zaproszonym na ślub Arturem przekonuje ją do powiedzenia „tak”. W kamienicy odbywa się wspaniałe wesele.

Jeżeli widzisz ten tekst, włącz obsługę JavaScript-u w swojej przeglądarce.