Po pierwszych zachwytach i porównaniach do BrzydUli - bo i aktorzy ci sami i produkcja podobna, serial zalicza potężny spadek formy. Początek taki sobie, później naprawdę nieźle. Akcja przyspieszyła mocno do przodu i nastąpił szereg zerwań, pożegnań i początek zauroczenia. I co najważniejsze było sporo wątków komediowych. Obecnie ciężko zmęczyć odcinek.

Ubiegły tydzień, który zawojował MC Jagódka był katastrofalny. Jedynie występ Artura w klubie ze striptizem zaliczam na plus, chociaż Filip Bobek nie wysilił się nawet na rozpięcie koszuli - a w oryginalnej wersji przy pełnym klubie piszczących kobiet i rewelacyjnej muzyce Martin mocno prężył muskuły.

Obecne odcinki opowiadają o przygotowaniach do Świąt. I już dwa epizody upływają pod tym znakiem. Rozmowy, życzenia i przygotowanie potraw. I irytująca maksymalnie opowieść Moniki o jej biedzie w Domu Dziecka. W ogóle Ula Cieplak naprawdę pomagała Markowi ślęcząc po nocach, przeglądając papiery i ratując go z kolejnych kłopotów. Monika poza parzeniem kawy i jedynym występem w negocjacjach nie robi właściwie nic poza siedzeniem w kantorku. Wiele wątków zupełnie pominiętych, knucie Rafała i wieczne powroty Konstancji naprawdę nudzą.

Dzieci, które były główną atrakcją pierwszych odcinków siedzą w domu (no może poza Kubą, który co jakiś czas wyrywa się do Gośki).

Wiem oczywiście, że nastąpią kolejne perturbacje w losach głównych bohaterów, którzy na dobre złączą się w ostatnim odcinku i nie mam do tego pretensji - taki urok telenowel i ich licencji. Pisałam wcześniej, że brakuje mi wątków komediowych… obecnie brakuje mi już wielu rzeczy.
Serial od dwóch tygodni stąpa po miałkim gruncie i coraz gorzej ogląda się odcinki. A przystojny Artur i kilka scen z pomysłami Czarka nie rekompensuje mi straconego czasu.

Nawet Pan Braciak gra tak jakby mu się już nie chciało.

Nie wiem czy scenarzyści mają urlop i serial na chwilę przysnął, czy zmierza już zupełnie w kierunku nudnego poprzednika pt.”Majka”. Obawiam się jednak, że jeśli tendencja mocno zniżkowa będzie się nadal utrzymywać widzowie przełączą się na Klan.

Kilka wpadek na deser:
- Założenie maski lub li i wyłącznie okularów przeciwsłonecznych gwarantuje, że nikt cię nie pozna.
- Sprzątaczka myje podłogi i ściera kurze w środku dnia, właściwie przy kontrahentach (dobrze, że nie każe klientom podnosić nóg)
- Najsłynniejszy raper świata ma stronę internetową założoną przez początkującego informatyka
A Feliks jest chodzącą reklamą Alior Banku