Przepis na życie 2×05 – streszczenie odcinka

Żeby dużo nie zdradzić – prawdziwy męski korowód 🙂
Streszczenie poniżej .

Po wydarzeniach pod przychodnią Mania proponuje ojcu nocleg. Anka, która wraca do domu zapłakana, nie zgadza się na to. Pola spotyka Ignacego w barze. Kobieta zbyt szybko wypija kolejne szklanki whisky. Rano budzi się w mieszkaniu Ignacego. Anka zawozi Gniewka do Ireny. Informuje ją, że nie chce rozmawiać o Jerzym. Pola dzwoni do Anki, aby się z nią umówić. Po spotkaniu w kawiarni kobiety rozmawiają jeszcze chwilę przed lokalem. Anka nie zauważa ruszającego samochodu, który ją potrąca. Kierowcą okazuje się przystojny Robert.

11 odpowiedzi do “Przepis na życie 2×05 – streszczenie odcinka”

  1. To było do przewidzenia, że z Jerzym nie będzie tak od razu cukierkowo i nie będą ze sobą tak znowu szybko…

  2. A więc jednak! Wiedziałam, że ta Elka się pojawi i zepsuje wszystko. A tak mało brakowało, spotkali by się wreszcie normalnie, ale nie… Anka płacze, bo jest już sama i jeszcze ten wypadek. I jakiś tam Robert. No i co, może jeszcze się w nim zakocha, i to z nim będzie, a nie z Jerzym?

    Bez sensu.. dlaczego? 🙁

  3. Ja mam nadzieje, że Jerzy będzie się starała wyjaśnić nieporozumienie (pewnie Elka jej coś nagada) i w 6 odcinku będą znowu razem:)

  4. guska, obyś miała rację 🙁 dlaczego mój komentarz (jest pierwszy) jeszcze nie został zaakceptowany przez moderatora?
    nic złego w nim nie napisałam.. ;//

  5. jeśli tak to jutro znowu się nie zobaczą. w 1 i 2 odcinku poczęstowali nas tylko rozmowami telefonicznymi, w 3 się spotkali na 5 min, a w czwartym poza (pokazaną w zwiastunie) kolejną rozmową telefoniczną w mieszkaniu Jerzego się nie zobaczą bo ten wyjdzie po szampana a ona będzie czekać i w rezultacie spotka się tylko z Elą po czym załamana pewnie ucieknie nie czekając na Jureczka. super.

  6. A ja mam jeszcze większą 🙂 Tylko obawiam się ,że jak Anka się uprze to biedak nic nie wskóra. Ja naprawdę nie wytrzymam jak oni tak będą chodzić koło siebie przez następne 10 odcinków :(( Po jaką cholerę tak to wszystko komplikować!

  7. Aga no właśnie, po jaką cholerę? Kurcze.. jak ja bym chciała ich razem widzieć takich zakochanych i szczęśliwych chociaż jeszcze 3 odcinki po tym ich pierwszym pocałunku, co im Mania przerwała, to potem by w tym czwartym mogli się spotkać, i potem znowu, np. razem na spacer pójść, na te ich pierogi, Jerzy by mógł ją w pracy odwiedzać (bo zakładam, że w Imbirze go już nie ma i nie będzie?) chociaż te 3 odc. A potem mogłaby dopiero wkroczyć Elka i ich na kilka znowu odc. od siebie oddzielić. Ale niestety. Nie dali nam się nacieszyć. Wiecie, że ja ciągle oglądam tą scenkę z 3 odcinka w mieszkaniu Jerzego, i chce mi się płakać? Tak ładnie Jerzy patrzył na Anię. Jak nikt inny.. Maciek tak nie patrzył..
    🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *