Udał się ten serial stacji TVN. Przepis na życie nie jest serialem stricte komediowym ani dramatycznym. Obyczajowy, jednak bardzo dobrze obsadzony i zagrany. Mało też w nim melodramatu i obrażonych bohaterów. Pani Agnieszko - proszę pisać w wolnym czasie więcej. Może tym razem film fabularny? Ostatnimi czasy mało na polskim rynku tak dobrych scenariuszy.

Piąty odcinek równie sympatyczny jak poprzednie. Urzeka mnie rola teściowej Andrzeja i jej paczki emerytów, którzy pomagają jej w każdej sytuacji. Przyjaciele bawią się, śpiewają i występują w Domu kultury - bardzo dobry wątek.

Anka jest bardzo dzielna. I dobrze, że pokazano nam jej próby szukania pracy. Której nie może znaleźć, mimo, że czepia się każdej możliwości. Nie każda kobieta po złożeniu CV dostaje posadę - wiarygodnie i mądrze to wyszło. Dobrze też, że od razu mówi przyszłemu pracodawcy, że jest w błogosławionym stanie. Chociaż nic po niej nie widać i to ewidentne science - fiction.

Żurek przepiękny. Aż dziwne, że taki przystojniak zainteresował się przeciętną mieszkanką Warszawy w średnim wieku. Ona w ciąży i po rozwodzie - oczywiście on o tym jeszcze nie wie. Wie jednak, że jego obiekt westchnień szuka pracy. Udział aktora w serialu na razie tajemniczy - mam nadzieję na więcej. I też chciałam klaskać, kiedy pojawił się na wieczorku rencistów.

Adamczyk po raz pierwszy się zbuntował. Niebawem będzie próbował wrócić na łono rodziny, jak podejrzewamy z marnym skutkiem. Beatka nadal rewelacyjna, tym razem postanowiła przedstawić swojego ukochanego rodzicom - Niespodzianka! Dodatkowo jej luby wysłany na kort tenisowy wrócił do domu pijany i wywalił się na kanapie. Ciekawa jestem czy Beatka przestanie z nim rozmawiać za karę? Czy może po ostatnich wydarzeniach wybaczy mu z klasą. “Co ja jestem pozwolenie na budowę?”- bardzo dobry tekst.

Za dużo produkt placement. O ile Lurpak i Prymat nie drażnią za bardzo (składniki potraw, które wykonuje Anka), jedzone Ptasie Mleczko też nie irytuje, to już BP wkurza. A Alma całodobowe zakupy mnie zniesmaczyła. Nie dość, że bohaterka robi zakupy w w/w sklepie, niesie siatki z logo firmy, to jeszcze na tle adresu strony, który widzimy na furgonetce.

Pochwalę dobór muzyki. Sceny obyczajowe swingują, a wątki poszukiwań Andrzeja przez byłą “mamę” mają klimat filmu sensacyjnego.

Bardzo optymistyczny odcinek. I poprawił mu humor. Tym razem poszukam przepisu na danie z kapusty włoskiej i przekąski, którą Anka zrobiła dla mamy. Dużo wątków i każdy naprawdę palce lizać. Sąd, pojednanie przyjaciółek, znalezienie prze Ankę pracy na zmywaku, Andrzej u teściów, Mańka - która walczy o mężczyznę i Gruba, która chce schudnąć, bo nie ma przestrzeni między brzuchem, a udami.

Mimo product placement (zdecydowanie robi się niebezpiecznie za dużo) odcinek nadal na bardzo dobrym poziomie. Poprawia humor i wlewa w widownię optymizm. A aktorzy i młodzi i ci trochę starsi rewelacja :)

Mimo produkt placement nie odejmę żadnego bobra.
Kolejne 4. I to z pewnością najlepszy serial w wiosennej ramówce.

fot.AKPA