Do wykonania potrzebne są:
1 x Scenariusz (najlepiej podobny do historii znanych z książek Katarzyny Grocholi. On odchodzi, Ona niczego nieświadoma, tym bardziej, że poświęciła życie na spełnianiu Jego zachcianek);
7 x dobry aktor (minimum siedmiu, dobrze obsadzone wątki poboczne, jednak Piotr Adamczyk i Maja Ostaszewska na razie zdecydowanie najlepsi).
5 x wątek (minimum pięć, na razie nie znamy szczegółów pracy szefa kuchni, w którego wciela się Borys Szyc).

Wszystko mieszamy. Wątki problemów dorosłych przekładamy miłością nastolatków i doprawiamy przygodami energicznej babci.
Szczypta humoru, pikantna przyjaciółka z nowymi kochankami. Słodka bohaterka główna (momentami nawet mdława) okraszona nową kobietą jej męża, której miny i “fochy” zasługują na nowe danie.
Dokładamy jeszcze dobrą muzykę odpowiednio dostosowaną do scen i przepyszne zdjęcia. Wykładamy widowni, dekorujemy zbliżeniami potraw i czekamy na okrzyki zachwytu.

TVN nareszcie znalazł przepis na świetny serial, w którym każdy niezależnie od płci i wieku znajdzie coś dla siebie. Po trzecim odcinku, mimo kilku przegadanych scen uważam, że dobór wszystkich w/w składników przyniesie stacji olbrzymią widownię.

A wisienką na przysłowiowym torcie są darmowe prapremiery na VOD :)

Ok dam bobry :) Ale tak jak wspomniałam kilka scen było “przegadanych”. Trzeba docenić Adamczyka i Ostałowską bezwzględnie. Wątek młodzieżowy bardzo dobrze się rozwija. Ale jeszcze czekam na sceny z Szycem, obawiając się, że młody aktor jest rozpuszczony jak dziadowski bicz i może nie chcieć mu się grać bądź co bądź w serialu “dla kobiet”. Z dużym zaufaniem i doceniając pracę ekipy.
4 bobry.

fot.http://przepisnazycie.plejada.pl/