Maks wrócił do Polski i do toruńskiego szpitala.
W końcu dowiedział się prawdy o wydarzeniach w nocy swoich zaręczyn. A w rolach pacjentów/odwiedzających Andrzej Kopiczyński, Emilia Krakowska i Stanisław Tym!

Niestety nie będę obiektywna i nie ocenię gry aktorskiej. Ucieszyłam się, kiedy na ekranie monitora pojawili się bohaterowie mojej młodości - “Miś” i “Czterdziestolatek”. Starzejemy się, jednak dopiero dzisiaj zauważyłam upływ czasu na twarzach moich ulubionych i dawno nie widzianych aktorów.
Wątek “Sofi” przeciętny. Rzec można, że słabiutki ;)
Ale aktorzy - palce lizać ;)

Maks wrócił do Polski i dowiedział się, że jego ojciec dobierał się do Alicji. Przy okazji wiemy, że w jego życiu pojawiła się nowa kobieta, z którą wymieniał namiętne pocałunki.
Kocha Alicję czy Olgę? Co miał na myśli twierdząc, że wszystko się skomplikowało?

Rozmowa z ukochaną trwała krótko, owszem podziękował, przeprosił i… wyszedł z pokoju. Na końcu epizodu próbował bezskutecznie zatrzymać samochód, którym odjechała Ala… Wiemy już, że lekarka niebawem wyjedzie na szkolenie do Huston. A może tradycyjnie zakochani porozmawiają w ostatniej scenie i zmienią się ich plany ;)

To ostatni odcinek przed finałem. Dużym plusem jest powrót Pawła Małaszyńskiego do stałej obsady. Serial nabrał tępa, nikt nie snuje się bez sensu po korytarzach, nawet wątek Leona w KOŃCU ruszył do przodu za sprawą miłej studentki.

Nie będę się czepiać. Poczekam spokojnie na finał. Jeden, z najlepszych odcinków w tym sezonie (który był nudny jak flaki z olejem - no cóż, nie mogłam się powstrzymać ;)

3 bobry