„Przeprowadzam się” – po premierze Przyjaciółek

Powiem Wam, że jestem ukontentowana.
Sztab specjalistów od promocji w tym sezonie mocno trzymał się w ryzach, a aktorzy nie szaleli na portalach społecznościowych. I to co wiedzieliśmy – właśnie zobaczyliśmy. A przy okazji, dużo więcej. I są spore zaskoczenia i przetasowania.
A to lubię! 😀

Zdziwił mnie trochę brak prapremiery, ale może to i słuszna decyzja?

Anka.
Wizja sprzedaży całego dorobku życia i podróży dookoła świata i mnie by przeraziła. A co dopiero stateczną prawniczkę i matkę trójki dzieci.
Mąż żyje. Mimo poważnej kontuzji na weselu, Paweł ma się dobrze. Aż za dobrze powiedziałabym 😉
Pacjent w rękach żony marzy o schabowych, a jednocześnie płacze nad swoim losem i chodzi spać z kurami. Nawet nie chodzi, tylko jeździ na wózku 😉
Przy kuchennym stole, słuchając stadka hien też podjęłabym ważne decyzje. Może nie AŻ tak radykalne.
Chociaż w sumie? Czemu nie?
(Ps.Gdzie jest Zosia? Nikt widowni nie wytłumaczył dlaczego nieślubna córeczka już nie zamieszkuje Warszawy.)

Patrycja.
I jak się nie zgodzić z teściową?
W sumie Ela ma 100% racji. Fryzjerką rządzi „dupa”.
Wiktor awanturnik i szaleniec… Cóż z tego. Seks jest dobry, a i wizja budowy basenu i innych atrakcji musiała podziałać na Patrycję. Ja rozumiem, że Michał okazał się gnojkiem, ale ta nowa miłość pojawiła się trochę za szybko.
Dziewczyny się krzywą. Ja też.

Inga.
Robert nagle okazał się skończonym idiotą.
Pomimo malutkiej Marysi chciałabym, aby ta znajomość szybko się zakończyła.
Nie rozumiem dlaczego produkcja upiera się i z każdego kolejnego znajomego Gruszewskiej po jakimś czasie robi debila. Te rozmowy o cellulicie i starości podchodzą pod dręczenie psychiczne. Albo rzucanie brudami. Ręce mi opadły.
Jej też w głowie tworzy się coś w rodzaju kaszki lub budyniu. Polewanie drogiej koszuli lakierem jako najwyższa forma zemsty… No brawo ty!
Na horyzoncie pojawił się bilbord i kontynuacja znajomości z fotografem.

Zuza.
Scenarzyści postanowili, że bardzo szybko pożegnamy Marka.
Po ripoście Pani Prezes raczej nie zobaczymy Radosława Pazury w nadchodzących odcinkach. Chyba, że będzie się mścił…
Niedoszła żona Janka to perfidna zołza. Nie dziwię się, że chłop poczuł się oszukany i uciekł. Ale te namiętności z byłą?
I teraz co? Jest Jerzy, jest i Janek. Do której rzeki po raz kolejny wejdzie Zuza?

Pojawiła się Dorotka w roli kolejnej dręczycielki Ingi, ale tego wątku nie mam za co docenić.
Rozbroiła mnie plastikowa figurka na masce weselnego samochodu. Taki kicz u wystylizowanej panny młodej? 😉

Nowy odcinek był niezły, chociaż znalazło się kilka przeciągaczy – a to nocny rejs z komplikacjami, a to dylematy Patrycji…
Na dobry początek – za kilka zmian w życiu dziewczyn i ciekawy start:

3 bobry.

4 odpowiedzi do “„Przeprowadzam się” – po premierze Przyjaciółek”

  1. Wszystkie te nowe wątki przyjaciółek naciągane… jak zwykle, ale przynajmniej parę razy było wesoło;) co do Zuzy, no cóż, może bukowski do niej bardziej pasuje, ale przecież scenarzyści budowali postać Marka tak na ok, jeszcze do tego ta urocza jego mała gaduła, zwłaszcza że jak przyjaciółki spojrzą w metrykę to do najmłodszych nie należą i taki facet z dzieckiem to bardzo prawdopodobny kandydat, a tu nagle, okazuje się skończonym…
    co do Patrycji, to ile możemy oglądać jej mieszkanie:) a co to pani fryzjerka nie może mieć domu z basenem? według mnie szalony wątek, bo jak sobie przypomnę że to zazwyczaj Patrycja jest ta dobra, uczciwa a tu miłość do podejrzanego adwokata, już Ela wie co mówi
    Inga….dziesiąta seria i chyba dziesiąty facet Ingi, ratunku! scenarzyści, tak chyba nie można
    Metamorfozy Pawła różne juz były, przeżyjemy i kolejną

  2. Ja odniosłam wrażenie, że w tej nowej serii jest więcej humoru, może nie powalającego, ale jednak. Jeśli scenarzyści będą się tego trzymać, to będzie dobrze. Te ostatnie sezony były pod tym względem tragiczne, no i oczywiście przesyt scen łóżkowych.

  3. Do nowego sezonu podchodziłam jak do jeża. Wcześniejsze sezony mnie zawiodły i totalne przeciąganie akcji zupełnie znudziło. No i wczoraj z nudów włączyłam odcinek i tak jak piszesz Adminko, są przeciągacze nadal, ale przynajmniej jest wesoło. Odcinek minął mi szybko, taki dobry odmóżdżać 🙂 Jeśli pozostaną w takiej konwencji to może być o dziwo całkiem przyzwoity sezon.

  4. pewnie Inga poflirtuje z fotografem i na koniec sezonu Robert się ogarnie, Patrycja będzie „zamknięta” w nowym zamku przez adwokata i dziewczyny będą ją ratować bo okaże się że on ja chce mieć tylko dla siebie. Zuza… hmm… sama nie wiem ale czuje że pobawi sie z Jaśkiem i znowu kogoś pozna. a Anka będzie miała dość Pawła może? i sama nie wiem co będzie 😀 myślę że za 2-3 odcinki trzeba będzie zweryfikować 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *