Przyjaciółki 5×07 – „To jest twoja córka?” – recenzja

Kolejna prapremiera za nami.
Kilka słów poniżej.

Nie rozumiem co stało się scenarzystom, którzy od lat budowali bohaterów, a w piątym sezonie postanowili wszystko skreślić i zacząć od nowa.

Pokochaliśmy mocną Zuzę, a otrzymaliśmy jakąś marzącą się beksę, która zamyka się w ciemnym pokoju i płacze wystawiona przez faceta.
Jej zachowanie nijak nie pasuje mi do tego co oglądaliśmy na ekranach przez cztery lata.
Nie rozumiem również sytuacji z telefonem. Czy smutek ją zamroczył, że nie zauważyła kilku nieodebranych połączeń i nie mogła odsłuchać wiadomości głosowych?
Oczywiście scena była napisana na potrzeby pogodzenia się przyjaciółek. Ale to nie było ani ciekawe, ani wzruszające. Inga wpadła do koleżanki tylko po to, aby kazać jej odebrać telefon (który nota bene nie był wyłączony).

Postępowanie Zuzy mogę sobie jednak wytłumaczyć staniem zakochania.

Ale co się stało Szymonowi?
Wytłumaczcie mi dlaczego dentysta po miesiącach starań o ukochaną nagle zauważył, że ma małe dziecko, które jest przeszkodą w romantycznych randkach z Ingą.
Jego zachowanie i awantura o kilka poplamionych koszul jest bardzo zastanawiające.
Ewidentnie scenarzyści chcą namieszać nudnym wątku Ingi, ale dlaczego robią to w tak głupi sposób? Miałam wrażenie, że na ekranie pojawił się złośliwy brat bliźniak…

Anka zazdrosna o koleżankę córki zafascynowaną Maćkiem… Z jednej strony nie chce przyjąć zaręczyn, nie chce zamieszkać z ukochanym, a z drugiej jest zła, że gówniara podrywa jej faceta.
Sceny z łyżwami miłe, ale nie wniosły niczego do odcinka.

Pojawiła się rozpuszczona do granic możliwości córeczka Gintera i maleńka Blanka, która może zostać adoptowana przez Patrycję i Michała.
Jak to w życiu bywa – spełnienie marzeń jest na wyciągnięcie ręki. Dziecko pojawiło się jednak w najgorszym momencie – Patrycja pracuje od rana do wieczora, a jej mąż postanowił zająć się rehabilitacją maluchów – za bardzo niskie wynagrodzenie.
Wiemy jednak, że instynkt macierzyński pokona wszystkie przeszkody.

Dorotka zabrała Hanię na podryw – spodziewałam się jednak, że ten wątek będzie dużo bardziej zabawny.

Kolejny przeciętny odcinek. Mam jednak dużo zastrzeżeń – Szymon, Zuza…
Za Patrycję i kilka scen – 2 bobry.

20 odpowiedzi do “Przyjaciółki 5×07 – „To jest twoja córka?” – recenzja”

  1. mnie też ten odcinek nie zachwycił.
    Dorota nie była tak zabawna jak dotychczas.
    Szymon na wszystko obrażony, Zuza się mazgai

  2. Ja nie przepadam za tym serialem oglądam jednie z przyzwyczajenia, mam do niego taki sam stosunek jak do Przepis na Życie, jest dla mnie nudny ale w kwestii Szymona nie zgodzę się, to znaczy faktycznie dziwne jest że córka Ingi dopiero teraz okazuję się przeszkodą nie mniej jednak zgadzam się z nim od początku serialu Inga jest bezkrytyczna w stosunku do Hani, na wszystko jej pozwala , nie gani za złe zachowanie , rozpieszczone to dziecko strasznie.

  3. Nie odniosłam takiego wrażenia, że Hania przeszkadza Szymonowi. Pewne sytuacje w relacji Inga -Szymon nawarstwiały się i wybuchło. Każda uwaga Szymona dotycząca Hani jest źle przyjmowana przez Ingę , jako niechęci do dziecka.

  4. bera – a sytuacja, w której mężczyzna woli iść na basen zamiast przypilnować dziewczynek?
    Ja rozumiem, że gdyby chodziło o pracę czy jakieś przymusowe wyjście nie miałabym pretensji. Ale basen? I zostawienie dziewczynek samopas?
    Dodatkowo powrót po odnalezieniu dziecka i stwierdzenie z przekąsem, że teraz będą mieć randkę w „trójkę”. Ewidentnie coś mu się poprzekładało pod kopułką i jest złośliwy w stosunku do Hani.

  5. Martucha ja się nie zgadzam. 4 sezon był naprawdę świetny. W zasadzie płakałam lub śmiałam się podczas większości odcinków. Finał był dramatycznie słaby, a teraz zupełnie brakuje mi starych, sprawdzonych bohaterów. Wszystko się porozklejało i mam wrażenie, że scenariusz pisany jest w brudnopisie – bez jakiejkolwiek dbałości o szczegóły…

  6. Teoretycznie Inga nie musiała wychodzić mogła informacje o ojcu przekazać Patrycji a ta Zuzie i mogłaby zająć się dziewczynkami

  7. Mogła Inga zadzwonić po Andrzeja skoro ani ona ani Szymon nie mogli się zająć Hanią i jej koleżanką

  8. Martucha teoretycznie masz rację. Ale było widać, że Inga chce porozmawiać z przyjaciółką, z którą się pokłóciła i wyczuła w przekazaniu informacji jakąś okazję do pojednania.
    Mimo wszystko uważam, że jej wyjście i rozmowa były ważniejsze niż ten basen. Z tego co kojarzę, nawet w małych miejscowościach wodne atrakcje czynne są do późnych godzin wieczornych. Szymon mógł przypilnować dzieciaki przez jakiś czas, a po powrocie ukochanej zabrać klapki i ręcznik i ulotnić się nawet na kilka godzin.
    Zostawiać małe dzieci bez jakiejkolwiek opieki z powodu wypadu na basen – to mi się jakoś w głowie nie mieści…

  9. mi się wydaje,ze Szymon chciał w ten sposób przekazać,że skoro dziecko nie jest moje nie muszę jej pilnować.

  10. Ogólnie w tym sezonie bliżej Indze do Andrzeja niż do Szymona, to z nim się okazuje ma znacznie lepsze relacje.
    A jeśli chodzi o Zuzę, to się zastanawiam czy jej związek nie potoczy się czasem tak jak Ingi z Piotrem Czyli wszystko jest pięknie kochamy się, ale ja muszę wyjechać i tyle.
    Niech chociaż w banku wróci stara charakterna Zuza. No i mało Dagmara w tej serii.
    Na plus odcinka wszystkie sceny z Patrycją.

  11. Oglądam z przyzwyczajenia. To już nie ten sam serial. Uwielbiałam Przyjaciółki od 2 sezonu do prawie samego końca 4. Może nie wypaliły im pewne pierwotne zamiary i ten scenariusz napisali na kolanie, aby coś było, na zastępstwo. Tak gdybam, bo nie dość, że skończyli sezon na 11 odcinku to jeszcze finał był słaby, a do tego pozostawili i otworzyli pewne wątki, których w obecnym sezonie nie ma śladu: Zuza świeżo po stracie dziecka uciekała w prace, wróciła do normalnego trybu życia, nie chciała się wiązać, była rozdarta, ale nie dawała po sobie poznać emocji(stara, dobra Zuza). Na ślubie matki obecność Wojtka i Łukasza zapowiadała jakieś większe komplikacje, może refleksje w następnej transzy. Pojawiła się Monika(Kilmas) w życiu Stefy i Kazimierza, ale także u Michała i Patrycji by następnie… rozpłynąć się w powietrzu. No cóż wiem, że akurat za Kilmas nikt nie płacze, ale przyznam szczerze, że nawet jej obecność byłaby ciekawsza od tego co obecnie widzimy na ekranie. Byłam ciekawa jak pociągną to co skumulowali w finale, mimo początkowego sceptycznego nastawienia do tych pomysłów… U Ingi totalnie odpuścili sobie wątek, dali nikomu niepotrzebnego na prętce wymyślonego tatusia tylko dlatego, że nie mieli pomysłu na jej dalsze losy ani związek z Szymonem. Tylko po co wmieszali w taki farmazon Zuzę… To również brak pomysłu i kompletny brak konsekwencji oraz szacunku wobec widza, który obserwował barwną dotychczas Zuzę, a teraz widzi jej kompletne przeciwieństwo. U Anki niby jest to na co się zanosiło, ale jej związek z Mackiem jest strasznie nudny, zniknął Krzystof, a o nim też trochę było pod koniec sezonu. Scenarzyści zepsuli wszystko co budowali wcześniej, nie da się oglądać niektórych nowych odcinków bo są zwyczajnie nudne i słabe, większość zapewne ogląda tylko z przyzwyczajenia. Polsat miał z seriali jedynie Przyjaciółki w wiosennej ramówce. Mogli serio się postarać, nie mam pojęcia co stało na przeszkodzie, po prostu zniszczyli b.fajny serial. Nie czuje dawnych emocji oglądając 5 sezon tego serialu, dodatkowo brakuje mi nawet salonu Patrycji, którego nagła utrata przez właścicielkę jest dla mnie kolejnym absurdem. Chyba wkrótce podziękuję temu serialowi jeśli będzie jak jest.

  12. adminko, relacje kobiety z dzieckiem i jej nowym partnerem nigdy nie są łatwe. Inga chyba nie potrafi zachować proporcji w relacjach z Szymonem. Obietnic nalezy dotrzymywać. Była umowa , Inga idzie na siłownie (Szymon jest z Hanią) a Szymon na basen. Niestety przyjaciólki były ważniejsze , przecież mogła iśc do Zuzy po powrocie Szymona. A jeśli chodzi o „randke w trójkę” Szymon miał na myśli zyrafę na która Inga zgodziłaby się bez zastanowienia ,żeby Hani sprawić przyjemność. Bardzo jestem ciekawa jako scenarzystka rozwiąże ten problem. Wbrew opini wielu osób ta seria podoba mi sie prousza wiele życiowych problemów, ale to rzecz gustu 🙂

  13. W poprzednich seriach też poruszano życiowe problemy i to nawet większego kalibru. W porównaniu do tego przez co przeszły przyjaciółki w poprzednich seriach teraz jest stabilnie. A problemy typu romans przyjaciółki z tatusiem, spięcia między Hanią, a Szymonem, Dorotka szukająca ofiary „na dziecko”(z tym Inga ma problem…), bałagan w domu Maćka, lekko despotyczny szef Sebo, czy mąż który jest spięty i nie ma ochoty… to problemy które jednak nie należą do największych i które raczej łatwo rozwiązać, a przynajmniej większość z nich. Czytałam, że to się niedługo zmieni u Patrycji, ale tak to nic się nie dzieje, w zasadzie ani pozytywnego, ani negatywnego. Według mnie ewidentnie widać, że scenariusz nie jest przemyślany, napisany naprędce… No, ale jeśli komuś się podoba, to ma prawo- rzecz gustu.

  14. Sezon 5 oglądam z przyzwyczajenia:((( szkoda, bo poprzednie budziły wiele emocji. Nie lubię i nie mogę patrzeć na wątek ze „starym” tatusiem i Zuzą. Drogie przedmówczynie, scenarzyści wytłumaczcie mi proszę, dlaczego Zuza ma romans ze „starym ” dziadkiem tzn. ojcem koleżanki, ten dziadek powinien mieć ok 60-tki a nie ma!!Bonaszewski ma ok 50-tki, dlaczego taki młody aktor wcielił się w ojca Ingi, czyżby w wieku 15 lat został ojcem Ingi?skąd taka niekonsekwencja w dobraniu aktora???Gdyby faktycznie wzięli aktora 60-letniego….gdzie jest Wojtek i jego wątek?

  15. ana nie wiem gdzie jest Wojtek, ale aż razi jego brak, a nawet o nim nie wspomniano. Hm Bonaszewski wygląda poważnie i 20 lat straszy od Ingi to raczej jest. Mnie razi jedynie zachowanie Zuzy i pomysł scenarzystów na romans z tatusiem, a ile on ma lat i jaki jest to już w zasadzie rybka. Bo gdyby to się wydarzyło w 1/2 sezonie to pewnie nic by mnie w żaden sposób nie raziło, ale w tym momencie to jest wątek urwany z choinki i niestety widać niekonsekwencje scenarzystów. Nie zamierzam się do obecnych wydarzeń przekonywać, nie oglądam już przedpremier, premiery pewnie będę oglądać z przyzwyczajenia, ale prędzej wyłącze TV, niż zainteresuje się na siłę obecnymi wątkami… Zobaczycie jeszcze, że Anka wróci do Pawła, co będzie kolejnym absurdem bo przez 2 pierwsze sezony zmagała się z nałogiem przez niego, a przez dwa kolejne próbowała się od niego uwolnić. Scenarzyści napisali 5 sezon burząc wszystko co prowadzili do tej pory, tak jakby zaczęli od zera…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *