Przyjaciółki 6×03 „Mogę zatrzymać klucze?” – po odcinku

Tradycyjnie po prapremierze kilka słów.
Dzisiaj krótko, acz treściwie.
Zapraszam tych, którzy już oglądali 🙂

Nie spodziewałam się, że szósty sezon Przyjaciółek czymkolwiek mnie zaskoczy. Liczyłam się z tym, że raczej „odbębnię” czwartki z tym serialem, byle tylko zobaczyć, napisać i dotrwać do końca.

Po prapremierze uznaję, że epizod był REWELACYJNY.

Wszystko się zgadzało. Od wzruszonej Patrycji w szpitalu, kończąc na powrocie Stefy i Wojtka.

Zacznijmy od najlepszych momentów.

Tradycyjnie Dorotka, która namawia Ingę na dobry seks i na koniec dekoruje mieszkanie Łukasza. Ma być na bogato. Bo on Pan Prezes, a ona Prezesowa.

Teściowa Patrycji w pełnej krasie. Od domowych pasztetów, kabanosów i rosołków, po zbesztanie młodej matki, która nie chce karmić synka, bo dba o linię, a przede wszystkim o jakość skóry na piersiach.

Cudowny Dagmar, który decyduje się pozować do aktu. Okazuje się, że asystent nie wierzy w swoje „walory”. Rozmowa z Panią Prezes (nota bene Zuza zatrzyma ten tytuł dożywotnio, jak Prezydent 😉 świetna. Podobnie jak reakcja profesora sztuki. Jak widać Dagmar nie musi się niczego wstydzić.

Leszek zasypiający na operze. Scena trwała krótko, aczkolwiek była bardzo realistyczna. Wdowiec jeszcze odrobinę mnie drażni, chociaż dzisiaj pokazał oblicze zmordowanego tatki i pracownika. W zasadzie zupełnie mu się nie dziwę – bo ciepłe i wygodne miejsce, plus muzyka potrafią zdziałać cuda 😉

Wszystko dzisiaj było idealnie wyważone – a to lubię.
U Patrycji wzruszenia, Inga w końcu powiedziała nowemu znajomemu czego oczekuje od życia, a do Zuzy wprowadziła się ukochana przez widownię Stefa, która z pewnością pomoże córeczce w trudnym momencie życia.
Anka doświadczyła niemożliwego –  Paweł przepraszał, kajał się i prosił o nową szansę. Wie, że nie może wrócić w ramiona żony,  prosi tylko o możliwość kontaktów z dziećmi. Brawa za rozsądek.

Spotkanie z Wojtkiem również wyszło bardzo naturalnie i cieszę się, że Pan Żurek ponownie zagościł w obsadzie.
Chociaż nadal jest mi odrobinę żal Jerzego…

Odcinek był jednym z lepszych jakie widziałam podczas emisji Przyjaciółek. Owszem były lekkie niedopatrzenia takie jak telefon Doroty, która wykręcając numer do ekipy nadal pozostawała w głównym menu. Ale to już się czepiam i zdaję sobie z tego sprawę.
Kochani! Nadal zero product placement!

Reasumując posłużę się cytatem:” Da się? Da się.”
4,5 bobra 🙂 + Fanfary!

6 odpowiedzi do “Przyjaciółki 6×03 „Mogę zatrzymać klucze?” – po odcinku”

  1. „Idealnie wyważone” i tyle w temacie. Zuza potraktowała Jerzego jak gdyby nigdy nic… jednak nie będę go specjalnie żałować, w końcu on również traktował swoich bliskich w życiu nie zbyt dobrze (a przynajmniej tego się o nim dowiedzieliśmy).

  2. Aby nie być posądzonym o grafomanię, napiszę tylko, że zgadzam się z Adminką na te 4 i pół bobra, ale bez fanfar. Produkcji życzę jak najlepiej, wciąż świeżości w wątkach Przyjaciółek, ale…

    Prześledziłem nasze oceny odcinków sprzed sezonu. Było podobnie, jak na razie. Start piątego sezonu uznany tu został za falstart. Dwa kolejne odcinki względnie dobre, zaś od czwartego za wyjątkiem dziesiątego, były raczej słabe. Finał rozczarował. Trzymam kciuki, aby tym razem nie nastąpiła powtórka z rozrywki;)

  3. poczekaj jeszcze odcinek czy kilka na Rafaello, byłam, na własne oczy widziałam, potwierdzone info 😉
    ale odcinek faktycznie na plus, z resztą już poprzedni był dobry, fajnie, że utrzymują tendencję zwyżkową ^^

  4. Spoko maja Rafaello przetrzymam byle odcinki były podobne do dzisiejszej prapremiery.
    Nigar niby racja, ale ja nadal go żałuję.
    zdzisek – po tak dogłębnej analizie wypada mi tylko napisać: Pożyjemy, zobaczymy. Aczkolwiek masz rację… 😉
    Czy twoja wyważona przepowiednia się spełni? Wolałabym nie… 😉

  5. Przyznam się że poprzedniego sezonu nie obejrzałam w całości ponieważ po 4-5 odcinkach tak mnie nużył serial że nie miałam serca się zmuszać do oglądania. Tą serię zaczęłam oglądać bez nadrabiania poprzedniej, ale mam wrażenie że nic nie straciłam i wszystko wiem że inf. przeczytanych w necie.
    Ta seria mi się podoba odcinki są fajnie, nie nudzą. Jedynie dwa zarzuty jakie mogę dać to:
    – dlaczego Wojtka było tak mało było 🙂
    – trochę wkurzała mnie Dorotka bo ileż można oglądać ją ciągle taką samą.

  6. Fakt sytuacja powtarza się z ubiegłego sezonu. Kiedy z odcinka na odcinek było lepiej i tam nagle przycięło, ale w tym licze, że będzie lepiej. Ostatnio odcinek to ścisła czołówka najlepszych odcinków serialu. A przez 4 pierwsze serie tych dobrych odcinków było wiele. Mi ten sezon narazie podoba się i to od samego początku. Mam nadzieje, że kolejne odcinki też będą trzymać poziom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *