Polsat postanowił wyemitować odcinek w prapremierze, mimo iż za tydzień będzie przerwa.
Zastanawiałam się czy cokolwiek pisać, czy poczekać… Wszak tak, czy siak powstanie luka (no chyba, że Ipla będzie nadawać co tydzień nie przejmując się brakiem epizodów w TV).

Wygrało poczucie obowiązku i to, że mam chwilę czasu ;)

Odcinek toczył się leniwie, bez większych zawirowań. Dopiero w ostatnich minutach dostaliśmy bardzo ciekawe historie i prawdziwą bombę.

Wojtek mieszka w Łodzi i ma żonę!
Ostatnio nakrzyczałam na Zuzę, która niefrasobliwie przespała się z byłym. Okazało się, że Wojtek jest takim samym gnojkiem jak Pani Prezes.
Oboje mają partnerów, jednak teraz z perspektywy czasu i odcinka wiem, że mężczyzna jest dużo bardziej perfidny.
To jak teraz będzie? Informatyk chce się zemścić? Raczej na to nie wygląda…
Zuza odrzuci Jerzego, zacznie z nim regularne randki nie wiedząc, że jej powrót będzie okupiony cierpieniem innej kobiety?
Przecież Wojtek miał być jak chleb - dobry, swojski, powszedni…
Scenarzyści zaskoczyli mnie po raz kolejny.

Robert okazał się pomocny. Tyle i aż tyle.
Nie będę pisać żadnych pieśni pochwalnych na jego temat, bo cóż to za poświęcenie zajechać wynajętą taksówką do apteki. Zyskał w oczach Ingi, a o to przecież chodziło.
Dziwię się, że po telefonie do Andrzeja kobieta nie wykorzystała innych opcji - mogła chociażby zwrócić się do ojca, Zuzy, przyrodniej siostry, z pewnością Michał też nie miałby nic przeciwko temu, aby wykupić receptę dla Hani.
Wątek o egoiście, który pod wpływem odpowiedniej kobiety zaczyna się zmieniać po prostu musiał zagościć w Przyjaciółkach.

Teściowa jak bumerang wróciła do życia młodej matki. Zbychu okazał się wyposzczonym draniem. Jak widać na zapowiedzi mieszkanie młodego małżeństwa będzie się zagęszczać ;) W przeciwieństwie do Patrycji ja się cieszę. To jeden z moich ulubionych wątków.

Jeśli mówić o ulubionych wątkach to Dorotka poległa po raz kolejny.
Była żona jest irytująca, ale jak nikt zna Łukasza.
Mam nadzieję, że w końcu poza ładnymi sukienkami “Prezesowa” pokaże pazur.

Dagmar szaleńczo cieszył się na widok ulubionej Dyrektor w Banku. Mam wrażenie, że Kate zwierzając się Zuzie nie chciała, aby tak delikatna informacja o jej intymnych sprawach trafiła do asystenta. Markiewicz chciała dobrze…

Na deser nowa, atrakcyjna i bardzo rezolutna sprzątaczka w domu Anki (Dziewczyna ze Lwowa? ;)
Czy plan się powiedzie?
Ja osobiście mam nadzieję, że Paweł się zmienił i zaskoczy widzów. Ale to pewnie pobożne życzenia ;)

Za całość 2,99 bobra.
Sceny komediowe słabiutkie, a Dorotka, która potrafi zabijać wzrokiem już mi się przejadła. Obyczajówka, obyczajówką. Ja czekam na więcej “poweru”.

fot. Polsat S.A.