Przyjaciółki 6×06 „My jednak jesteśmy z innych bajek” – po odcinku

Polsat postanowił wyemitować odcinek w prapremierze, mimo iż za tydzień będzie przerwa.
Zastanawiałam się czy cokolwiek pisać, czy poczekać… Wszak tak, czy siak powstanie luka (no chyba, że Ipla będzie nadawać co tydzień nie przejmując się brakiem epizodów w TV).

Wygrało poczucie obowiązku i to, że mam chwilę czasu 😉

Odcinek toczył się leniwie, bez większych zawirowań. Dopiero w ostatnich minutach dostaliśmy bardzo ciekawe historie i prawdziwą bombę.

Wojtek mieszka w Łodzi i ma żonę!
Ostatnio nakrzyczałam na Zuzę, która niefrasobliwie przespała się z byłym. Okazało się, że Wojtek jest takim samym gnojkiem jak Pani Prezes.
Oboje mają partnerów, jednak teraz z perspektywy czasu i odcinka wiem, że mężczyzna jest dużo bardziej perfidny.
To jak teraz będzie? Informatyk chce się zemścić? Raczej na to nie wygląda…
Zuza odrzuci Jerzego, zacznie z nim regularne randki nie wiedząc, że jej powrót będzie okupiony cierpieniem innej kobiety?
Przecież Wojtek miał być jak chleb – dobry, swojski, powszedni…
Scenarzyści zaskoczyli mnie po raz kolejny.

Robert okazał się pomocny. Tyle i aż tyle.
Nie będę pisać żadnych pieśni pochwalnych na jego temat, bo cóż to za poświęcenie zajechać wynajętą taksówką do apteki. Zyskał w oczach Ingi, a o to przecież chodziło.
Dziwię się, że po telefonie do Andrzeja kobieta nie wykorzystała innych opcji – mogła chociażby zwrócić się do ojca, Zuzy, przyrodniej siostry, z pewnością Michał też nie miałby nic przeciwko temu, aby wykupić receptę dla Hani.
Wątek o egoiście, który pod wpływem odpowiedniej kobiety zaczyna się zmieniać po prostu musiał zagościć w Przyjaciółkach.

Teściowa jak bumerang wróciła do życia młodej matki. Zbychu okazał się wyposzczonym draniem. Jak widać na zapowiedzi mieszkanie młodego małżeństwa będzie się zagęszczać 😉 W przeciwieństwie do Patrycji ja się cieszę. To jeden z moich ulubionych wątków.

Jeśli mówić o ulubionych wątkach to Dorotka poległa po raz kolejny.
Była żona jest irytująca, ale jak nikt zna Łukasza.
Mam nadzieję, że w końcu poza ładnymi sukienkami „Prezesowa” pokaże pazur.

Dagmar szaleńczo cieszył się na widok ulubionej Dyrektor w Banku. Mam wrażenie, że Kate zwierzając się Zuzie nie chciała, aby tak delikatna informacja o jej intymnych sprawach trafiła do asystenta. Markiewicz chciała dobrze…

Na deser nowa, atrakcyjna i bardzo rezolutna sprzątaczka w domu Anki (Dziewczyna ze Lwowa? 😉
Czy plan się powiedzie?
Ja osobiście mam nadzieję, że Paweł się zmienił i zaskoczy widzów. Ale to pewnie pobożne życzenia 😉

Za całość 2,99 bobra.
Sceny komediowe słabiutkie, a Dorotka, która potrafi zabijać wzrokiem już mi się przejadła. Obyczajówka, obyczajówką. Ja czekam na więcej „poweru”.

fot. Polsat S.A.

9 odpowiedzi do “Przyjaciółki 6×06 „My jednak jesteśmy z innych bajek” – po odcinku”

  1. Mi się odcinek podobał pomijając końcówkę, ale o tym później. Patrycja i jej prze wredna teściowa. Ja to po prostu lubię oglądać. Ale w sumie czy Elka na pewno została zdradzona. Pawełka lubię i też liczę, że się zmienił. Ale sama służąca i jej charakter też na plus. Tak samo jak wyznanie Kate. Rozmowa Dagmara i Zuzy. Tak swoją drogą myślę, że Dagmar zdobędzie serc Kate. Czekam kiedy Dorotka zrobi porządek z żoną prezesa. Robert i Inga, to ciężka sprawa. Facet żyje w innym świecie, ale jeszcze go to nie wyklucza. Zobaczymy co dalej wymyślą, bo po dzisiejszej bombie strach się bać.
    Finał odcinka gniecie jednak, to co wydarzyło się prędzej. Zuza widzi, że z Jerzym, to już nie to samo. Może sumienie, a może odległość. Jednak stara się zrobić wszytko, aby było dobrze. Do dzisiejszego odcinka była zwolenniczką powrotu Zuzy do Wojtka. To, że Zuza się miota między nowym ukochanym a starym można zrozumieć. Ale Wojtek facet ma żonę, po prostu bomba chyba całego serialu. I co proponuje Zuzie powrót do siebie. Żeby prowadzić podwójne życie. Czy Wojtek chciał się zemścić, że porzucenie, a może i stratę dziecka. Wątpię. Po coś się pojawił, chyba nie tylko na prośbę fanów. A może ten ślub był desperacką reakcją po rozstaniu z Zuzą. Zuza zdradziła i skrzywdziła Jerzego, ale Wojtek ten chleb( ale by zawiódł Stefę, gdyby się dowiedziała) krzywdzi żonę i czasem Zuzę. Jerzy dowie się o tym, że Zuza była w ciąży i może zmieni się jego punkt widzenia jak dowie się o jej tragedii. Tylko nie zdziwię się jeśli Zuza już będzie w ciązy z Wojtkiem. Zobaczymy jak teraz scenarzyści, to rozwiążą i kiedy Zuza dowie się co Wojtek skrywa. Szkoda, że tak, to na razie idzie. Zuza i Wojtek, to była najlepsza para w serialu i było, to można lekko miło i przyjemnie mimo wszystko reaktywować. Jedno jest pewne miło i lekko nie będzie.

  2. Mnie tam najbardziej podobał się wątek z zatrudnianiem dziewczyny do sprzątania:)

    Motto serialu – zdrada jest chlebem powszednim, bo każdy grzeszy, jeśli nie uczynkiem to w wyobraźni własnej połówki i zaprzyjaźnionego otoczenia. Zdrada powraca jak bumerang i krąży wokół czterech przyjaciółek. Narzeczony ze strachu przed ślubem (Inga), były z byłą zdradzają aktualnych (Zuza), niegdyś zdradzajacy ex ma też niby zdradzić (Anka). Jedynie u normalnej Patrycji zdrada dotyka teściów i kto wie, czy skonsumowana:)

    Jak widać, Pani Scenarzystka wzięła sobie do serca sympatie widzów i dość obszernie eksponuje lubiane postacie – Dagmara i Dorotkę z przyległościami:)

    Po mojemu, najzabawniejszy tekst odcinka – komentarz Hani na widok nowego amanta mamusi. Jednak dzieci potrafią być szczere do bólu:D

    Odcinek na trzy futrzaki:)

  3. bit uściski.
    zdzisiek chyba po raz pierwszy zgadzamy się co do ilości bobrów 😉 Patrzaj – to tylko 0,01 bobra 😉
    W spirytusie to raczej nic 😉 Gorzej z akcjami, lub obligacjami ;P

    Co miałam powiedzieć po odcinku to napisałam 😉 Komentarza Hani nawet nie wychwyciłam. Dobranoc 😀

  4. Lubię czytać Wasze komentarze, ale po wczorajszym finale odcinka, potrzebuję napisać komentarz.
    Piszę bo scenarzyści dokładnie czytają i analizuję opinię nt serialu, od razu dodam że watek z Jerzym nigdy mi się nie podobał, ale się pojawił i już, a że fanek Wojtka nie brakuje, do których się zaliczam, to pojawiło się dużo negatywnych komentarzy co do Jerzego. Chcieliśmy powrotu Wojtka, no to mamy, ale żeby bronić honoru Jerzego (pomysłu pojawienia się go), Wojtek, ten co to „zrobi dla Zuzy wszystko”, ten co rozliczał Zuzę jak przespała się z żonatym marketingowcem, ten co to miał być chlebem najlepszym, okazał się…:(
    ten motyw mi nie pasuje, za dużo zdrad!, rozumiem był mocno urażony odejściem Zuzy, związał się z pierwszą lepszą, ale żeby małżeństwo, ratunku! a była taka fajna para….no cóż, niezły zwrot akcji, tylko czy o t nam chodziło??

  5. Osoby wrzucające odcinki na iplii nie przejEli się że Ci Co oglądają odcinki w necie będą 2 odc do przodu, wrzucili kolejny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *