Przyjaciółki również pojawiły się w prapremierze.
Reszta poniżej, bo większość jednak czeka na emisję w telewizji.

Nie jestem zachwycona szczerze mówiąc.
Anka jest zdrowa i w zasadzie już zapomniała o całej sprawie z rakiem. Scenarzyści nie roztkliwiali się nad fanami, którzy przez całe wakacje zastanawiali się czy wyniki biopsji były pozytywne.

Tak jakby stwierdzili:
- “Po co drążyć dalej temat Strzeleckiej? Weźmy zróbmy coś na początku Zuzie, bo przecież to ona jest ulubienicą fanów.
Ale co zrobić? Zacznijmy od mocnego akcentu. Wypadek? Jasne, wypadki są tragiczne. To zróbmy mocny wypadek, może kraksa na autostradzie? Eee tam za drogo wychodzi. Samolot? Stary, Kto Ci da pieniądze na efekty specjalne? To może tramwaj? Widziałeś ją kiedyś w tramwaju? To wsadźmy je wszystkie do pociągu niechaj gdzieś jadą. Ale gdzie? A chociażby do SPA. A to w Warszawie nie ma SPA? A kto będzie się o to czepiał?” ;)
I trach! Jest mocny akcent, będą konsekwencje.

Wróćmy jednak do Anki. Przyjaciółka obroniła pracę magisterską i dostała intratną propozycję pracy. Paweł Deląg wygląda naprawdę dobrze. “Wygóglowałam” sobie jego wiek (46) i jestem pod wrażeniem.
Strzelecki niby zachowuje się przyzwoicie, ale po raz kolejny chce zamknąć żonkę w domu. Dobrze, że Anka już zna swoją wartość i lekko nie będzie ;)

Patrycja jest rozgoryczona poczynaniami Michała - ale ja nie kupuję jej oziębłości w stosunku do “byłego” męża i chęci rozwodu. Przez kilka lat serial pokazywał nam, że ta para pokona wszelkie trudności bo przede wszystkim są najlepszymi przyjaciółmi.
Nie mogę zrozumieć dlaczego oni już zupełnie ze sobą nie rozmawiają. Owszem wymieniają jakieś podstawowe uwagi, opiekują się dzieckiem, ale Serio? Randki Online?

Inga z Zuzą idealnie dopełniają się w pracy. Zwracam honor, bo kiedyś miałam co do tego obawy.
Steffano pożegnał się z serialem na dobre i w zasadzie zupełnie nie jest mi żal jego postaci. Jest nowa Pani Dyrektor (która niebawem namiesza) i Dagmar, który rozczula się nad uroczą kanapeczką od Kate (dziwne, że rzodkiewki nie odpadły podczas przenoszenia lanczu z domu do biura. Chyba, że ukochana przyczepiła je wykałaczkami ;)

Dziwię się też, że Inga puściła Hanię do Andrzeja bez słowa. Ja rozumiem, że ślub, że obrączki i uroczystość. Ale przecież tego nie planuje się z dnia na dzień!
Gdyby córeczka z Robertem wyjechali w Bieszczady i byli przez cały weekend bez zasięgu sieci, to tatuś miałby do siebie pretensje, że nie uprzedził i nie poinformował.
Albo wsiadłby w pociąg wieczorem i wyjechał na poszukiwania jedynaczki… Ups! ;) Zapomniałam, że scenarzyści nie lubią pociągów.
Małgorzata Socha w kołnierzu ortopedycznym sprawiła, że się zaśmiałam. Przepraszam Was, ale to było silniejsze. Na prochach, poobijana i w klimacie The Walking Dead ;)

Przyjaciółki rozpoczynają nową historię - nowe związki i kolejne tragedie.
Trzymam kciuki, ale jednak czekam na więcej.

Ps. Pamiętam o Dorotce, ale była krótko. A jej teksty i plan zajęć dziecka niestety przewidywalne do bólu; Może wraz z kolejnymi odcinkami docenię.
Ps2. I dlaczego na serwisie Ipla podczas emisji Przyjaciółek w prawym górnym rogu jest logo Kanału History?
2,5 bobra