Przyjaciółki „Baba z wozu koniom lżej” – po odcinku 6

I kolejna prapremiera dostępna w Ipla 😉 za nami.
Wiecie, że nic tutaj więcej się nie pojawi i jeśli chcecie skonfrontować własne przemyślenia z moimi to klikacie na zdjęcie? 🙂
Zapraszam.

Inga na proszkach, podlana odpowiednią dawką alkoholu naprawdę daje się lubić 😉
Oczywiście scenarzyści po raz kolejny musieli nam pokazać jaka z niej uczciwa i dobroduszna osoba – w biznesie sprzedaży nieruchomości nie ma szans. Nie potrafi kłamać w przeciwieństwie do wyrachowanej Dorotki.
Szósty odcinek ma walor edukacyjny – pamiętajcie, aby kupując mieszkanie nie ufać pośrednikowi. To ludzie bez skrupułów, którzy chcą nas oszukać 😉

Podobnie w kwestii nieuczciwych deweloperów. Michał i Patrycja najprawdopodobniej nie odzyskają ani mieszkania, ani pieniędzy.

Ja rozumiem, że można chronić kobietę swojego życia i jej nie stresować niepotrzebnymi informacjami z życia. Ale zatajenie tak istotnej rzeczy jest nieludzkie. Tym bardziej, że Patrycja w błogiej nieświadomości układa meble i wybiera kafelki do nowego domu.

Cieszę się, że Zuza powstrzymała chuć i nie zaprosiła Janka do domu. Chociaż i tak uważam, że ta przyjaźń niebawem zamieni się w płomienny romans 😉

Kolacja proszona u Anki na plus. Popieram wieczorki z kalamburami – to jedna z moich ulubionych rozrywek.
Jak zwykle uroczy Dagmar i scenki w Banku – przekrój kandydatek wyborowy 🙂
Nie wiem, czy warto łączyć przyjaźń z pracą.
Pomijając to, że Pani Prezes zawsze będzie wyżej w hierarchii, to jeszcze Inga ma małe dziecko, które może chorować… Obawiam się, że wspólna praca może popsuć relacje dziewczyn.
Pożyjemy, zobaczymy 🙂

Na deser romans teściowej.
Nie był to zły odcinek, lecz ani się nie wzruszyłam, ani też nie pośmiałam.
2,5 bobra.

4 odpowiedzi do “Przyjaciółki „Baba z wozu koniom lżej” – po odcinku 6”

  1. Pani Beata Pasek jak mniemam chcę dla swojego serialu jak najlepiej , nie dawno puściłem sobie 2 sezon (scena gdzie pijane dziewczyny śpiewają z matką Zuzy w knajpie , notabene jedna z moich ulubionych) i pomyślałem że fajnie że mamy 7 sezon i ogólnie ogląda się bardzo dobrze , ale to już nie to , dzisiejsze Przyjaciółki nie mają już “tego czegoś” co miały do 5 sezonu. Choć zdarzają się lepsze i gorsze momenty , coś jest nie tak z tym serialem. Nawet nie jestem w stanie powiedzieć co jest nie tak z tym serialem , kiedyś dziewczyny były jakieś takie bardziej hm… swojskie ? była jakaś inna energia ? Nie wiem. Chociaż mamy polot i dalej chcę się to oglądać. Pytanie do Was czego nie mają Przyjaciółki a co miały np. w 2 serii (wspominana scena)?
    Nie widziałem 5 odcinków i tak się zastanawiałem co mnie jeszcze przy tym serialu trzyma i wyszło że tak jak od początku Sokołowska , stara Zuza wróciła !
    Michał nie chcę denerwować Patrycji , myśląc że szybko uwinie się ze spłatą kredytu , nie mogę doczekać się momentu jak oni w końcu się przeprowadzą. Świetna relacja z Zuzą , na przestrzeni lat często się stykali , pamiętacie wątek z Sylwią ?
    Inga i jej depresyjne stany , wreszcie coś robi z tą swoją mimozowatością , mdłością , głupimi decyzjami i posiadaniem nowego faceta co kawałek. Dzisiejszą Ingę oglądało się naprawdę dobrze a Socha grała świetnie , minus oczywiście za chamską reklamę Avonu. Chociaż spita i na antydepresantach była dobra , to czemu się napiła ? Jakby nie wiedziała że leków z alkoholem to brać nie należy , skończyło się na zataczaniu i rzyganiu , ale mogła być zapaść oddechowa lub śmierć.
    Patrycja zachowała się znakomicie wybaczając Michałowi wjechanie w Sebastiana , ale szkoda że nie przycisnęła Michała do wyjaśnień.
    Chwała Zuzie za to że nie przespała się z Jankiem i zechciała żeby był jej “buddy ” Pan Bukowski dość niekorzystnie prezentuje się na tle reszty męskiej obsady , leśny dziad z niego. Komiczne momenty z wołaniem “Jasiek !” zasługują na uwagę + rozmowy o pracę i końcowa scena. Szkoda że Zuza nie dało kolejnej szansy swoim kandydatkom , brakowało mi tu jakiegoś rozrachunku , w końcu nie dowiedzieliśmy się czy była zakonnica jest ekonomistą z wykształcenia a życiorys nie zawsze świadczy o wykształceniu , zbyt kosmiczne to było momentami.
    Ankę ciężko skomentować , rola luksusowej pani domu widać że jej nie leży a mi nie leży jej związek z Pawłem , powinni się natychmiast rozstać , mimo wszystko podoba mi się jak ona na każdym kroku go temperuje.
    “Była teściowa ” – to określenie mnie rozwala + jej młodszy kochanek , macie wrażenie że bawi się uczuciami ? Co prawda widziałem tylko jedną scenę ale wszystko nie wydaję mi się tak proste , no bo to było tak nierealne.
    Miło zobaczyć Bartka Wagę na ekranie 😀 Nie ma to jak chłopaki z Solskiego.
    Dorotka znów jest niesamowita.
    Tekst odcinka : „Kawa jest dobra ” Dagmara
    Scena odcinka : Inga śmiejąca się w kuchni po antydepresantach.
    Bohater odcinka : Dagmar
    Antybohater odcinka : Paweł
    PS: Ile lat mają bliźniaki żeby tak infantylnie zachowywać się w stosunku do Julki ?
    2,5 bobra Za Bartka Wagę , za kalambury i znośną Ingę na kolacji , i za starą dobrą Zuzę.

  2. bggh super, że zgadzamy się w ocenie. I dzięki, że zauważyłeś i wypisałeś te sceny, które ja pominęłam. Bliźniaki Anki działają mi na nerwy, chociaż wyczytałam gdzieś, że to poza Dorotką ulubiony punkt komedowy odcinka. Do mnie jakoś ich „energia” nie trafia.
    Zadałeś ważne pytanie. Też się nad tym zastanawiałam. Niby wszystko jest dobrze, dziewczyny i ich perypetie jeszcze ogląda się z ciekawością, ale czegoś brakuje. Jakby właśnie momentu świeżości…

    Jeszcze jedno. W pewnych momentach w ich życiu dzieje się coś ważnego, co jest marginalizowane, a inne, błahe scenki są przeciągane w nieskończoność. Sebo po wypadku w szpitalu – ile czasu pojawił się na ekranie? To nawet nie było 5 minut.

  3. Z Przyjaciołkami jest chyba jak z Prawem Agaty w pewnym czasie. Bohaterowie Ci sami, ale jakby coś uleciało ze scenariusza, tempa, dynamiki. Jednak sam odcinek oceniam bardzo na plus. Zgadzam sie praktycznie ze wszytkim adminko. Jeśli chodzi o Inge, to zamiast brac prochy, moze by poszla tak jak Zuza do psychoterapeutki. Ale i tak w tym odcinku nie irytowała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *