Wczoraj przez godzinę starałam się “dooglądać” odcinek.
A tu błąd, a tu przerwana transmisja. Mimo, że reklamy szły bez zarzutu. Zmieniłam trzy przeglądarki i stwierdziłam, że się poddaję.
Dzisiaj już działa, więc zaczynamy!

Głównym wątkiem, nad którym będziemy się znęcać jest Patrycja.
Wiktor umiejętnie “pierze mózg” kolejnej wybrance serca.
Nigdy nie osądzałam jej po kolorze włosów, jednak chyba czas zacząć na nią patrzeć jak na typową “blondynę”. ;)

Jak można być taką idiotką, aby nie widzieć manipulacji i początków psychicznego znęcania się?
Cała akcja dopiero się zaczyna.
Pati rzuciła pracę, otrzymała zaręczynowy pierścień z duuużym diamentem i staje się własnością Wiktora.
Może to szajba po seksie, może widok konta ukochanego, a może po prostu miłość?
Cokolwiek jej się rzuciło na mózg mocno przyćmiewa rzeczywistość.
Zuza jako głos rozsądku rozmywa się w eterze. Patrycja niebawem będzie bita. Czy i na to sobie pozwoli?
Oczywiście, że tak.
Złota klatka powoli się zamyka.

Zuza nie ma menopauzy, ale nie uprzedzajmy faktów…
Mareczek idiota jest idealnym narzędziem do seksualnego odprężenia. Szkoda na niego czas tracić. Niechaj sobie zaspokaja księgowe i Prezeski.
Gorzej z tym, że ja obstawiam, że to właśnie ON jest “sprawcą”. Sytuacja mocno się skomplikuje (podobnie jak w Drugiej szansie).

Anka nie jedzie w podróż życia. Niebawem zostanie babcią.
Na plus widok małżeństwa przy wspólnym oglądaniu zdjęć.

Inga ma przechlapane.
Powrócił Andrzej, który całkowicie rozpuści nastoletnią Hanię. Robert po raz kolejny okazuje się gnojkiem, a nasza bohaterka daje się miziać młodemu fotografowi.
Gdyby to był inny gość, to może i kibicowałabym. Obieżyświat mnie irytuje. To z pewnością nie jest człowiek skłonny zaopiekować się samotną matką z dwójką dzieci.
(I jeszcze tak na marginesie to pragnę zauważyć, że zamiast zająć się dorastającą córką, porozmawiać z nią, wyjść na zakupy, czy spacer nasza bohaterka wybiera imprezki do północy i babskie ploteczki).

Dorotka się upiła, a Agnieszka Sienkiewicz mogła w końcu popisać się zestawem nowych emocji aktorskich.
Czas na zemstę, która nie będzie słodka. Pod maską niezależnej posiadaczki miana “Prezesowej” jest zagubiona dziewczyna, która naprawdę się zakochała.

Odcinek oglądało się super, chociaż streszczenia i tytuły “newsów” na pewno popsuły mi całą przyjemność i żadnego zaskoczenia nie będzie.
Za Dorotę, za Zuzę i jej próby rozmów z Patrycją, za fryzurę Dagmara i pożegnanie ze Stemplem - 3,5 bobra.