Przyjaciółki „Czasem nie ma sensu dyskutować” – po odcinku 10

Nie mam dzisiaj rewelacyjnego humoru, więc…

W zasadzie wszystko poniżej.
Bo to prapremiera jest, a trzeba szanować ludzi, którzy czekają na emisję w telewizji.
Spoilery 😉

Nie spodziewałam się, że w szóstym sezonie Przyjaciółek pojawi się odcinek, który ocenię tak wysoko.
Bo na początku recenzji zaznaczam, że otrzyma 4 i pół bobra 🙂

Bawiłam się wyśmienicie.
Humor, łzy, trudne decyzje i mnóstwo lubianych bohaterów.

Nie zdawałam sobie sprawy, że tak brakuje mi wątku salonu fryzjerskiego. A jednak!
Pojawił się Stempel, który przyniósł niezbędną rzecz dla małego synka koleżanki. Zabawkowa kosiarka ogrodowa 🙂
Jerry z małą dzidzią, a raczej z dwoma dzidziami – stęskniłam się za gejem z torebką.
I Sebastian. Mądry, życzliwy, wspierający. Jak zwykle.
Może Michał nie chce, aby jego żona wróciła do zakładu fryzjerskiego – tfu! salonu fryzur.
Ja jednak mówię – Kochani scenarzyści 😉 Bardzo Was proszę o powrót tego genialnego wątku.

Zuza otrzymała nowego „Da” asystenta. Jednak to już nie to samo… Ciesze się, że Dagmar będzie ubiegał się o robotę. Mało tego! Mężczyzna prosi, aby nie zwalniać jego poprzednika.
Jak go nie lubić?

Wiem co pisałam w poprzednich sezonach i jak plułam jadem na Pawła. Zaskoczę Was (i siebie). Kurczaki… No nie spodziewałam się nigdy, że zdradziecki mąż będzie takim wsparciem!
Po całej galerii miłosnych przygód to on jest obecnie moim kandydatem do jej ręki. Pomimo tego, że Maciek wrócił z USA. Mam nadzieję, że młody kochanek pozostanie jedynie przyjacielem domu.

Dziewczyny jak zwykle zachowały się idealnie – ze wskazaniem na Zuzę, która postanowiła przeczekać decyzję przyjaciółki.
Kilka godzin w samochodzie, rozmowy, wsparcie. Może to i głupie, ale w niektórych sytuacjach nie ma co się droczyć i przekonywać. Trzeba po prostu zaczekać na powrót zdrowego rozsądku.

Randka Ingi z Robertem była przeciętna i tylko po to, aby zademonstrować pewien product placement. Leszek jest zły, ale w zasadzie zupełnie mu się nie dziwię. Michał okłamał Patrycję w sprawie długości pobytu na stażu w Danii, ale było widać, że zawahał się kilkakrotnie i starał się zmienić temat. Jemu też nie będzie łatwo zostawić żonę i synka na rok – a chce być prawdziwym samcem, który zarobi poważne pieniądze. Dodatkowo ma możliwość odwiedzin w weekendy.
Najgorzej z całej męskiej bandy wypadł Wojtek, który nie rozumie słowa „NIE” i okłamuje żonę.
Co do Jerzego – nie byłabym tak bezwzględna jak Markiewicz. W zasadzie myślałam, że awantura i wyrzuty zostaną skierowane w jej stronę. Przecież to ona zdradziła, a jemu się każe tłumaczyć i wynosić.

Wielowątkowość akcji powaliła mnie dzisiaj na kolana.

Na deser Dorotka, która opiekuje się Maciusiem. Scena w męskiej toalecie – Ge Nia Lna 😀

Tak jak pisałam na początku – mimo złego humoru bez zastanowienia 4,5 bobra.
Mam nadzieję, że poziom w kolejnym epizodzie nie zmieni się radykalnie.
Ps. Dziękuję za powrót starych, dobrych bohaterów!

9 odpowiedzi do “Przyjaciółki „Czasem nie ma sensu dyskutować” – po odcinku 10”

  1. Faktycznie odcinek bardzo dobry, i bardzo miło się go oglądało. Scena w łazience uśmiałam się do łez 🙂
    A ja jestem ciekawa co zrobi Zuza z wiedzą że Wojtek ma żonę.

  2. Chciałam jeszcze napisać że nie rozumiem zamierzenia scenarzystów co do aresztowania Julki, bo przecież takich osób się nie aresztujesz oczekują oni na proces w domu. To jest młoda osoba, nigdy nie karana więc tu się trochę nie popisali.

  3. Kasia Polsat w tym sezonie jest mocno „więzienny”. Skazane i Rinke, to i w Przyjaciółkach Julke musieli wsadzić ;))

  4. Odcinek super a Dorota wymiata. Jak zwykle ponarzekam na Inge. Trzeba tez pochwalic sprzataczke i moment jak Dorotka nie chciala jej na nianke hihihi

  5. Też uważam że bardzo dobry odcinek. To był odcinek powrotów. Powrócił Stempel- mocno odmieniony, Jerry z nie odłączną dzidzią i Sebo. Mam nadzieję,że to nie był jedyny raz. No i Maciek- ciekawe co z niego wyniknie, Anka chyba nie jest na tym etapie by Maciek miał u niej jakieś szanse.

    Paweł mi zaimponował. Nie spodziewałam się takiej zmiany. Ja też jestem za tym by Anka mu dała szansę.

    Teraz pewnie czas na konfrontację Zuzy, Wojtka i jego żony.

  6. Zgadzam się z tym wszystkim co została już napisane. Odcinek naprawdę bardzo dobry. Nie było nudy cały czas coś się działo.
    Można powiedzieć, że w rodzinie Strzelecki z kryminałem jedynie nie miły jeszcze nic wspólnego bliźniaki 😉
    Stempel, Sebo Jerry – świetnie było ich zobaczyć. Mam nadzieje, że ich pojawianie się, to znak ich dłuższej bytności w serialu. W sumie podziwiam Patrycje, że miała odwagę oddać dziecko w ręce zakręconego Jerrego.
    Postawa dziewczyn względem Anki super, kto by pomyślał, że Zuza będzie inicjatorem nocowania pod więzieniem.
    Paweł w końcu zachowuje się jak głowa rodziny. On się zmienił, mam nadzieje, że dalej będzie szedł tą drogą. Miło było zobaczyć Maćka przynajmniej nie przepadł gdzieś jak Krzysiek, ale nie widzę go już z Anką. Jako kumpel ok, ale nikt więcej. Patrycja i Michał borykają się z problemami typowymi dla młodych rodziców.Inga w końcu nie drażniła. Może randka była przeznaczona na reklamę sponsora, ale momentami było można się uśmiechnąć.
    Dorotka i Maciuś razem wymiatają. Nowy asystent Zuzy będzie miał trudne życie z Dagmarem. Bo zanosi się na to, że Zuza będzie miała dwóch asystentów. Chyba, że załatwi Dagmarowi jakąś inną posadkę. Postawa Dagmara godna do naśladowania, nie chce krzywdy dla konkurenta.
    Jedyne czego mi brakowało to Wojtka w scenie gdzie Zuza dowiaduje się, że ma żonę. Byli by we czwórkę i byłoby dobrze każdy by wiedział jak się sprawa ma i zapewne byłoby wyjątkowo ostro. Z tej całej czwórki tak naprawdę, to żal Magdy. Jako jedyna nie wiedziała co się dzieje. Co prawda Zuza nie miała pojęcia o jej istnieniu, ale to inna kwestia. Co do Jerzego, tak naprawdę nie wiadomo co z tą swoją wiedzą chciała zrobić. Wybaczyć czy może faktycznie chciał spędzić jeszcze pary razy miło czas z Zuzą, a potem ją zostawić.

  7. Może Jerzego źle oceniono? Może nie chciał ją później zostawić albo łaskawie wybaczyć, lecz tak jemu na niej zależy, że chciał po prostu o tym zapomnieć i nadal z nią być? Może.

    Inga jeździ Skoda, teraz Zuza… Niedługo Patrycji przyjdzie na myśl kupno bezpiecznego auta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *