Nie mam dzisiaj rewelacyjnego humoru, więc…

W zasadzie wszystko poniżej.
Bo to prapremiera jest, a trzeba szanować ludzi, którzy czekają na emisję w telewizji.
Spoilery ;)

Nie spodziewałam się, że w szóstym sezonie Przyjaciółek pojawi się odcinek, który ocenię tak wysoko.
Bo na początku recenzji zaznaczam, że otrzyma 4 i pół bobra :)

Bawiłam się wyśmienicie.
Humor, łzy, trudne decyzje i mnóstwo lubianych bohaterów.

Nie zdawałam sobie sprawy, że tak brakuje mi wątku salonu fryzjerskiego. A jednak!
Pojawił się Stempel, który przyniósł niezbędną rzecz dla małego synka koleżanki. Zabawkowa kosiarka ogrodowa :)
Jerry z małą dzidzią, a raczej z dwoma dzidziami - stęskniłam się za gejem z torebką.
I Sebastian. Mądry, życzliwy, wspierający. Jak zwykle.
Może Michał nie chce, aby jego żona wróciła do zakładu fryzjerskiego - tfu! salonu fryzur.
Ja jednak mówię - Kochani scenarzyści ;) Bardzo Was proszę o powrót tego genialnego wątku.

Zuza otrzymała nowego “Da” asystenta. Jednak to już nie to samo… Ciesze się, że Dagmar będzie ubiegał się o robotę. Mało tego! Mężczyzna prosi, aby nie zwalniać jego poprzednika.
Jak go nie lubić?

Wiem co pisałam w poprzednich sezonach i jak plułam jadem na Pawła. Zaskoczę Was (i siebie). Kurczaki… No nie spodziewałam się nigdy, że zdradziecki mąż będzie takim wsparciem!
Po całej galerii miłosnych przygód to on jest obecnie moim kandydatem do jej ręki. Pomimo tego, że Maciek wrócił z USA. Mam nadzieję, że młody kochanek pozostanie jedynie przyjacielem domu.

Dziewczyny jak zwykle zachowały się idealnie - ze wskazaniem na Zuzę, która postanowiła przeczekać decyzję przyjaciółki.
Kilka godzin w samochodzie, rozmowy, wsparcie. Może to i głupie, ale w niektórych sytuacjach nie ma co się droczyć i przekonywać. Trzeba po prostu zaczekać na powrót zdrowego rozsądku.

Randka Ingi z Robertem była przeciętna i tylko po to, aby zademonstrować pewien product placement. Leszek jest zły, ale w zasadzie zupełnie mu się nie dziwię. Michał okłamał Patrycję w sprawie długości pobytu na stażu w Danii, ale było widać, że zawahał się kilkakrotnie i starał się zmienić temat. Jemu też nie będzie łatwo zostawić żonę i synka na rok - a chce być prawdziwym samcem, który zarobi poważne pieniądze. Dodatkowo ma możliwość odwiedzin w weekendy.
Najgorzej z całej męskiej bandy wypadł Wojtek, który nie rozumie słowa “NIE” i okłamuje żonę.
Co do Jerzego - nie byłabym tak bezwzględna jak Markiewicz. W zasadzie myślałam, że awantura i wyrzuty zostaną skierowane w jej stronę. Przecież to ona zdradziła, a jemu się każe tłumaczyć i wynosić.

Wielowątkowość akcji powaliła mnie dzisiaj na kolana.

Na deser Dorotka, która opiekuje się Maciusiem. Scena w męskiej toalecie - Ge Nia Lna :D

Tak jak pisałam na początku - mimo złego humoru bez zastanowienia 4,5 bobra.
Mam nadzieję, że poziom w kolejnym epizodzie nie zmieni się radykalnie.
Ps. Dziękuję za powrót starych, dobrych bohaterów!