Chora jestem chociaż za oknem przepiękna jesień i prognozy lepsze niż w sierpniu ;)
Przyjaciółki pojawiły się w prapremierze, więc kilka słów poniżej.

Głównym tematem odcinka była dieta. A nawet nie dieta, a osławiona przez niektórych tygodniowa głodówka! (nie próbowałam, bo nie wyobrażam sobie nie spożywać niczego przez siedem dni. Natomiast diety kopenhaskie, kapuściane i tym podobne mam opanowane, więc mogę podzielić się wrażeniami na życzenie ;)

Patrycja nie złamała się na randce, jednak próbowanie zupki małego Mikusia jak dla mnie jest zaprzeczeniem idei. Szybko pojawił się Tomek z zestawem smaków świata i wygłupy zostały ostatecznie przerwane.

Inga, która rozpoczęła całą akcję nie przytyła z powodu nadmiernych kalorii tylko spodziewa się dziecka. Mimo najszczerszych chęci nie zauważyłam, aby Małgorzata Socha miała jakikolwiek wałeczek na brzuchu. Zgadzam się z mężem Dorotki - wygląda świetnie.

Przy okazji wyjaśniła się zagadka braku środków na koncie Roberta. Dobroduszny braciszek pożyczył siostrze trzysta tysięcy.
Przy okazji - nie wiem po co Inga rozpowiada o tym fakcie przyjaciółkom - to nie były ich wspólne oszczędności. I jeszcze pouczająca Zuza: “Ty już tych pieniędzy nie zobaczysz”. A w zasadzie dlaczego miałaby zobaczyć, czy nalegać na zwrot?

Dyrektor Markiewicz z kolejnym sukcesem w pracy. Był bankiet, gratulacje, chociaż najbardziej podobała mi się radość Dagmara.
Niestety wyliczenia ciążowe nie przyniosły zamierzonego skutku. Dziwię się, że wykształcona i obyta w świecie kobieta była mocno zaskoczona słowami lekarza. 2+2, pęcherzyk, plemnik, pstryknięcie palcami i jest bobas. No cóż…

Najlepiej na głodówce wyszła Anka bowiem rodzina musi radzić sobie sama. Nie ma chleba, a Julka obiera warzywa. Korzystając ze zmiany Strzelecka powinna wprowadzić dyżury.
Jej wątek zamarł. Na razie podejrzewa męża o romans z klientką i zdobywa doświadczenie w pracy.

Jasiek został udobruchany, Dorotka poczuła się urażona słowami męża, a Michał został zaskoczony widokiem przystojnego gacha, który bawi się z synkiem.

Było dużo lepiej niż poprzednio i cieszę się, że w końcu pojawiają się wątki z fryzjerami :)
3 bobry.


A gdzie jest Sebo?