Przyjaciółki „Jestem Kobietą luksusową!” – po odcinku 10

Kolejna prapremiera w serwisie Ipla.
A poniżej dwa słowa ode mnie.

Zuza wyznała prawdę. Kocha Jerzego i chciała zniszczyć jego związek. Teraz musi sobie poradzić z odtrąceniem.

Na horyzoncie pojawił się ojciec Ady, który potrafi prasować i robi kanapki proteinowe.
Młoda aktorka to sama słodycz.
Skąd ja ją znam?
Wygooglałam i oczywiście! Dziewczynka występowała w Małych Gigantach, a także pojawiła się w filmie „Planeta Singli”. To Julia Kostow, której wróżę karierę.
(Te pokłady naturalności i uroku).
Myliłam się obstawiając wdowca. Istnieje całkiem ładna mamusia, której historię poznamy niebawem.

Patrycja nadal bawi się w namiętną kochanicę adwokata.
Szefowa wyznała kilka niepokojących faktów z życia Wiktora. Ale czy Kochan naprawdę planowała założenie rodziny z człowiekiem, który prawie zniszczył Ankę?
(Przy okazji chyba znalazłam babola – jakim cudem żona farbowała się w salonie przyjaciółki przez kilka lat, jeśli ten należał do Sebo?)

U Anki nadal zawierucha z nastolatkami w roli głównej.
Zośka zamieszkała z Julką i czeka na rozwój sytuacji ze strony ojca. Jej mama spadła ze schodów w iście kaskaderskim stylu, a później wraz z Anką rozbiły butelkę dobrego alkoholu.
I tak przez chwilę sobie pomyślałam ile Strzelecka musiała wybaczyć swojemu mężowi? Tabuny kochanek, pomiatanie, brak wsparcia, a teraz córka z nieprawego łoża (i okłamywanie przez lata).
Naprawdę potrzebny jest jej ten ślub?
Paweł nadal nie liczy się z jej zdaniem, co udowadnia w nowych odcinkach. A ona potulnie siedzi na bombie i tylko czeka, aż znowu ją zrani.
Kto chciałby mieć takiego faceta?

Inga wcielała się w femme fatale i uwodziła ukochanego. Robert nie przejmuje się zalotami, ważniejsza jest forma i częstotliwość kupy w pieluszce Marysi.

Dorotka podjęła śledztwo i szybko znalazła Łukasza w towarzystwie tajemniczej brunetki. Możliwe, że to było spotkanie służbowe, a zwariowana pantera tylko zaszkodziła mężowi.
Udane sceny z monologiem skierowanym do Mirandki.
Strzelnica, wizyta u Stefy i informacja o powiększaniu rodziny przez Janka (do końca życia będzie w stosunku do Zuzy takim bufonem?).

Tylko na litość! Ileż jeszcze można upchnąć do akcji product placement…
Tymbark, jedzonko z dowozem, Biovital dla witalności i jeszcze pół dnia w poszukiwaniu mebelka w Agacie.

Odcinek oglądało się przyzwoicie i muszę docenić młodą aktorkę.
Ale więcej niż 3 bobra nie dam.
Ps. I Anka twierdząca, że wszystko rozumie, a Paweł się przecież zmienił. Naprawdę dziewczyno?

4 odpowiedzi do “Przyjaciółki „Jestem Kobietą luksusową!” – po odcinku 10”

  1. Mnie wręcz śmieszy, że przyjaciółki po prostu MUSZĄ ciągle mieć jakiegoś faceta. Albo przynajmniej adoratora. Michał nie żyje? Żaden problem! Jest mecenas, którego można bez problemu uczynić kochankiem Patrycji. Jerzy olał Zuzkę? To nic! Na horyzoncie pojawił się pracownik ochrony, co tam, że z żoną, bądź eks żoną i dzieckiem. Zuzieńka ma talent do pakowania się w skomplikowane relacje. A nowy znajomy i tak ma szansę uleczyć jej zranione serce. Anka – bohaterka, która tyle się w życiu nacierpiała, ale wciąż trwa przy Pawle, który jak nie ma romansu to siłą rzeczy ujawnia istnienie drugiej córki. Ta jej dobroduszność też mnie już irytuje. Skwaszona mina Ingi znów zajmuje więcej czasu ekranowego aniżeli wtedy gdy bawiła w US. Ten sezon w ogóle nie powinien powstać. Ten serial czasy świetności ma już za sobą.

  2. Zgadzam się z Ana W, śmieszne i niepoważne zarazem bo jak już muszą mieć tego faceta to czy choć przez chwilę, dłuższą chwilę nie może być normalnie!?taka spokojna romantyczna miłość, a nie zaraz kłopoty, sensacje, dziwne zdrady itd przecież one są cztery i nie u wszystkich ciągle musi być jakieś wariactwo, niech choć jedna będzie w miarę poukładana, przecież w życiu nie ma takich sensacji. A propos Sebo, gdzie on jest bo zgubiłam watek?lubiłam go i o wiele fajniejszy byłby dla Patrycji, zwłaszcza że w końcu ona wdowa…zresztą z tymi facetami i ilością przeginają, przecież Patrycja niedawno zaliczyła romans z dyrektorkiem, teraz prawnik, Ingi facetów już nie jestem w stanie policzyć a Zuza którego się nie dotknie to rani…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *