Przyjaciółki „Karmiłaś mnie piersią? – po odcinku 7×02

Przyjaciółki nadal można za damo oglądać w prapremierze.
Dlatego kilka słów… wiecie gdzie 😉

Połowa odcinka nudnawa, okraszana jedynie występami rewelacyjnych postaci drugoplanowych. Bo pojawił się Jerry z instynktem tacierzyńskim, a i Dagmar zabłysnął w rozmowie z byłą przełożoną (nadal go uwielbiam).

Paweł jednocześnie chce się wyspać, a z drugiej strony pilnuje owulacji Anki – bo chce mieć dziecko.

Zero rozsądku. Przecież jak mały berbeć przyjdzie na świat, to czeka go sporo nieprzespanych nocy… Chyba, że tradycyjnie chce zwalić całą brudną robotę na byłą żonę – i to mi się zupełnie nie podoba (już moment obudzenia go przez synka z bolącym brzuchem powinien Ance zapalić światełko ostrzegawcze w głowie – ten typ nie pomaga. Ten typ marudzi).

Rozmowa z Leszkiem w zamierzeniu śmieszna – jak dla mnie groteskowa. Instruktaż zachowania „prawdziwego faceta”… słabiutki.

Denerwuje mnie również postać Dorotki. Owszem jest trzpiotką przewrażliwioną na własnym punkcie. Ale scenarzyści w siódmej odsłonie postanowili zrobić z niej idiotkę. Te telefony do Łukasza o orzeszki solone, dramatyczne rozdzieranie opakowania, jedzenie z podłogi… Serio?

Pojawił się wyczekiwany Bukowski, który wcieli się w Janka. Jednak nikt nie pisał, że w siódmej odsłonie zobaczymy również Kamila Kulę jako weterynarza. Mam wrażenie, że jego bohater niebawem uświadomi Julce, że jest „delikatnie rzecz ujmując” – pasożytem na utrzymaniu rodziców.

Powiedzenie, że „Inteligentni ludzie się nie nudzą” nijak nie pasuje do Ingi.
Pomyślcie co byłoby gdyby nie Hania. Albo „seks przygody” z Robertem… Przecież ona nie ma żadnej pasji, niczym się nie interesuje. Nawet nie ma aspiracji, aby poczytać w Internecie o „modnych przepisach na muffiny”. Po co się doszkalać? Przecież Anka wszystko upiecze.
Lepiej leżeć, gapić się na rękawiczkę lub w sufit.
Jak mnie wkurzają takie kobiety-bluszcze.

Jasio i Zuzieńka są swatani przez mamusie.
Urocze scenki z irytującą się Prezesową 🙂
Uważam, że Pan Bukowski bardzo dobrze spisze się w roli kolejnego adoratora. Czy z tego będzie związek? Dowiemy się niebawem.

I na deser Sebo, którego NADAL lubię.
Właściciel popularnego salonu i mistrz w swoim fachu nadal interesuje się Patrycją?
Chłop siedzi w showbiznesie, czesze modelki, aktorki i celebrytki. Miał tysiące możliwości umówić się nawet z gwiazdą, a on chce tylko matki Polki z dodatkowymi kilogramami i mężem na karku.

To on jest bardziej stabilny w uczuciach niż wszystkie bohaterki Przyjaciółek!

Kończąc.
Odcinek ma ode mnie 2,99 bobra.
Za nowych bohaterów i świeże powietrze.
Niebawem wraca Michał, z wraz z nim teściowie do wątku Patrycji.

14 odpowiedzi do “Przyjaciółki „Karmiłaś mnie piersią? – po odcinku 7×02”

  1. Nie zgodzę się. Odcinek rewelacyjny. Postać Dorotki przerysowana do granic możliwości, ale tak ma być i super.
    Inga to raczej dla matki jest cios, że dziecko woli nową kochankę tatusia. Dodatkowo mam wrażenie, że Andrzej stara się przekupic Hanie.
    Wątek zuzy mega.
    A rozmowa Leszka z Pawłem miała pokazać, że szanowny adwokat nie zmienił się.

  2. Na przestrzeni kilku lat zdarzały się doprawdy lepsze odcinki 🙂 Z prawie 3 bobrami się nie zgadzasz? 😛

  3. Nie zgadzam. Powinien być jeden więcej.
    Rozpływałaś się nad powiedz tak, a mówiąc szczerze nie ma nad czym. Więc tu powinna być wyższa ocena

  4. E tam 🙂 Pierwszy odcinek Powiedz Tak trochę jednak skrytykowałam 🙂 Zdenerwowała mnie Inga, Paweł i wątek Doroty. Więcej nie dam – ale ty śmiało możesz mieć swoją ocenę 🙂

  5. Brawo! Wychodzi Paweł z Pawła :), bo już się martwiłam, że tak sporządniał 🙂 ale już chłopinie współczuję bo myślę, że przyjaciółki nieźle się z nim na koniec rozprawią i pożałuje facet, że z kobietą pogrywa. A ja tam lubię ten serial… ma swoje mielizny ale daje radę. Nowości mnie w ogóle w tym sezonie nie pociągają. Drugą szansę przekreśliłam (wbrew zapowiedziom podglądnęłam również 3 odcinek i zdania nie zmieniłam), „Powiedz tak” też mnie nie kupiło… ani pierwszy ani drugi (który chwaliliście powszechnie) mnie nie zachwycił… Mojego czasu szkoda

  6. Mnie najbardziej irytuje wątek Anki. Nie rozumiem jak może w ogóle rozważać kolejne dziecko z Pawłem po tym co przeszli. Dorotka w sumie zawsze była przerysowana także ujdzie. Inga wkurzająca jak zwykle. Powiedz Tak dużo lepsze ale jeśli chodzi o drugi odcinek bo pierwszy był zupełnie odrealniony 😀

  7. Mi się również nie podobała Dorota w tym odcinku. Przemilczmy to otwieranie orzeszków…

    A Inga mając wolny wieczór mogła sobie jakiś serial odpalić! 😀

  8. Dla mnie Anka kompletnie zwariowała.
    Dorota jak zawsze narwana . może te orzeszki to był tylko pretekst by sprawdzić czy Lukasz jest tam gdzie trzeba.

  9. Dziewczyny, nie jestem w ciąży, ale jak orzeszki mi się rozsypią, to w mieszkaniu nie jest tak brudno, aby kilka zjeść z podłogi. Jak kolewiek dziwnie to nie brzmi.
    Anka zawsze była naiwna, no może nie naiwna, ale liczyła na miłość i szczęśliwa rodzinę. Teraz myśli, że w końcu jest jak powinno, jednakże za kółka odcinków dziewczyna dojdzie do tego, że coś tutaj nie gra. W domu u Strzeleckich jest tyle czułości, że niedobrze soe robi

  10. Witacie, czasem oglądam,choć się zarzekałęm;)

    Czytając tu Wasze wpisy, stwierdzam, że macierzyństwo przytrafi się nie tylko Dorotce, która w tym odcinku dała popis swych zachcianek. Anka na pewno nie da się wkręcić w pieluchy. Paweł, jak mu się zdaje, to typ samca alfa, tyle tylko, że bardzo prymitywnego. Matką powinna zostać Inga, bo zaczyna mieć syndrom pustego gniazda. Tylko czy z Robertem? Może pojawi się kolejny amant, przenoszący przez kłopoty marudzącą współwłaścicielkę mu**iniarni;)

    Obiecująco zapowiada się relacja Zuzy z Jaśkiem. Pewnie nie byłoby sprawy, gdyby nie spotkanie na stacji benzynowej przed uknutym przez mamuśki obiadkiem. „Srajdek” Jasiek coś mi się wydaje, że będzie robił za przyjaciela temperamentnej pani prezes, aż ta się do niego nie przekona;)

    Co do Sebo, to wcale mu się nie dziwię (chłopakowi z domu dziecka), że jego ideałem kobiety jest Patrycja. Ciepła, kobieca mamuśka. Inna sprawa, że żona mężowi…

    Aha, nikt jeszcze nie napisał o wieczorze panieńskim i jego części artystycznej. Kto ma talent do wikłania się w dziwne znajomości? Oczywiście Dorotka i Inga. Miny „artystów” bezcenne. Mam przeczucie, że Dorotka w dobrej wierze jeszcze nieźle w życiu Ingi i kto wie, czy nie którejś przyjaciółek, nawywija:) Za odcinek – 3 i pół bobra;)

  11. Powiedz tak startuje i jest nowym powiewem, ktory tez mi sie podoba. Jednak Przyjaciółki, to już 7 sezon dlatego jestem milo zaskoczona poziomem 2 pierwszych odcinków. Też jestem spokojna, że Anka w końcu utemperuje zapedy słodkiego Pawełka. Inga to jest postać, ktorej od poczatku niewiadomo o co chodzi. I nie wiem czy postać jest słabo napisana czy Socha sie nie spisuje. Sebo był zakochany i dalej jest. Szkoda go bo to porzadny facet. Mam nadzieje, ze nie bedzie robil nic na siłe. Zuza odzyła i wraca stara prezesowa, ktorą byla przed erą Jerzego. Ta terapia to też ciekawa sprawa w jej przypadku. Postać Jaśka też zapowiada się interesująco. Dorotka pełni rolę w tym serialu niczym Krzysiek Małecki w dwójkowym. Ja tam na nia nie narzekam ona mam byc taka i tyle. Dagmar pouczajacy swoja ukochana panią dyrektor boski. Wieczór panieński też na plus. A i jeszcze postać młodego weterynarza pewnie też jeszcze namiesze.

  12. Orientuje się może ktoś gdzie można znaleźć taki szlafrok jak miała Inga gdy wychodził od niej Robert ? był to chyba 2 odcinek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *