Przyjaciółki nadal można za damo oglądać w prapremierze.
Dlatego kilka słów… wiecie gdzie ;)

Połowa odcinka nudnawa, okraszana jedynie występami rewelacyjnych postaci drugoplanowych. Bo pojawił się Jerry z instynktem tacierzyńskim, a i Dagmar zabłysnął w rozmowie z byłą przełożoną (nadal go uwielbiam).

Paweł jednocześnie chce się wyspać, a z drugiej strony pilnuje owulacji Anki - bo chce mieć dziecko.

Zero rozsądku. Przecież jak mały berbeć przyjdzie na świat, to czeka go sporo nieprzespanych nocy… Chyba, że tradycyjnie chce zwalić całą brudną robotę na byłą żonę - i to mi się zupełnie nie podoba (już moment obudzenia go przez synka z bolącym brzuchem powinien Ance zapalić światełko ostrzegawcze w głowie - ten typ nie pomaga. Ten typ marudzi).

Rozmowa z Leszkiem w zamierzeniu śmieszna - jak dla mnie groteskowa. Instruktaż zachowania “prawdziwego faceta”… słabiutki.

Denerwuje mnie również postać Dorotki. Owszem jest trzpiotką przewrażliwioną na własnym punkcie. Ale scenarzyści w siódmej odsłonie postanowili zrobić z niej idiotkę. Te telefony do Łukasza o orzeszki solone, dramatyczne rozdzieranie opakowania, jedzenie z podłogi… Serio?

Pojawił się wyczekiwany Bukowski, który wcieli się w Janka. Jednak nikt nie pisał, że w siódmej odsłonie zobaczymy również Kamila Kulę jako weterynarza. Mam wrażenie, że jego bohater niebawem uświadomi Julce, że jest “delikatnie rzecz ujmując” - pasożytem na utrzymaniu rodziców.

Powiedzenie, że “Inteligentni ludzie się nie nudzą” nijak nie pasuje do Ingi.
Pomyślcie co byłoby gdyby nie Hania. Albo “seks przygody” z Robertem… Przecież ona nie ma żadnej pasji, niczym się nie interesuje. Nawet nie ma aspiracji, aby poczytać w Internecie o “modnych przepisach na muffiny”. Po co się doszkalać? Przecież Anka wszystko upiecze.
Lepiej leżeć, gapić się na rękawiczkę lub w sufit.
Jak mnie wkurzają takie kobiety-bluszcze.

Jasio i Zuzieńka są swatani przez mamusie.
Urocze scenki z irytującą się Prezesową :)
Uważam, że Pan Bukowski bardzo dobrze spisze się w roli kolejnego adoratora. Czy z tego będzie związek? Dowiemy się niebawem.

I na deser Sebo, którego NADAL lubię.
Właściciel popularnego salonu i mistrz w swoim fachu nadal interesuje się Patrycją?
Chłop siedzi w showbiznesie, czesze modelki, aktorki i celebrytki. Miał tysiące możliwości umówić się nawet z gwiazdą, a on chce tylko matki Polki z dodatkowymi kilogramami i mężem na karku.

To on jest bardziej stabilny w uczuciach niż wszystkie bohaterki Przyjaciółek!

Kończąc.
Odcinek ma ode mnie 2,99 bobra.
Za nowych bohaterów i świeże powietrze.
Niebawem wraca Michał, z wraz z nim teściowie do wątku Patrycji.