W końcu! poznaliśmy odpowiedź na największą zagadkę ostatnich sezonów.
Oczywiście niczego nie wypaplam bez ostrzeżenia, ale o tym, że Grześ nie jest synem Janka - umówmy się - wiedzieliśmy od kilku odcinków.
Sprawa przekazania informacji jest inną kwestią ;)

“A nie mówiłam” trzaskam na wejściu.
Kilka miesięcy temu pisałam, że Jan dowie się, że nie może mieć biologicznych pociech i po wielu perturbacjach pokocha dziecko partnerki jak swoje.
Nie do końca miałam rację. Po operacji żylaków prawdopodobnie ma dużą szansę na “następcę tronu” i wcale nie musi cieszyć się z wychowywania cudzego synka, tym bardziej, że po raz kolejny został okłamany.

I te koleżanki i Stefa i wszystko inne. Jaki to jest zły wątek.
Zupełnie nie pasuje mi to do Zuzy, którą naprawdę lubiłam. Tak sobie myślę, że słabym pomysłem było posiadanie przez nią dzieci. Ona była dla mnie taką Samanthą na polskie warunki.
Nowoczesna, pyskata, znająca swoją wartość. Wykształcona, traktująca facetów jak rodzaj rozrywki.
Świetne ciuchy, drogie zabawki, a w tle jakaś miłość. Trzymałabym kciuki za tę miłość właśnie.

Stało się. Scenarzyści przerobili bizneswoman na matkę-Polkę. Wraz z ciążą odeszły wszystkie wartości, którymi kobieta kierowała się przez lata - chociażby walenie prawdy prosto w oczy.

Wika.
Dziewczę - jak lisek zostało wpuszczone do kurnika i poluje.
Strzelecki został ustrzelony na pierwszy rzut. Być może komplementowany przez wysportowaną brunetkę postanowi “się sprawdzić” jako mężczyzna?
Wiktor też nie może czuć się pewnie. Aczkolwiek w tym przypadku to nie mam nic przeciwko, aby tyran zdradził Patrycję i uciekł wraz z kochanką w siną dal… ;)

Dorotka inwestuje, a Inga pierze brudne skarpetki Roberta i przymila się do Hani.
Koniec i bomba. Czas pożegnać się z myśleniem o powrocie do ojca Marysi.
Chłop ma swój honor i jeszcze poukłada sobie życie.

Ania dalej rozprawia o “konarze” męża, mateńka pod dach wzięta psuje humor, a nowy partner Julki ma kilka mięśni więcej niż ojciec rodu.
Świetny Kasprzykowski i sceny sprzed lustra.

Matka, koleżanka, nowy chłopak Julki, a teraz do stadka dołączył szef Ingi. Patrząc na zapowiedź i streszczenia stanie się pełnoprawnym bohaterem kolejnych odcinków.

Odcinek nie był zły, chociaż Wika dostanie zaszczytne miejsce w “Irytujących”.
Cieszę się na nowości u Dorotki.
Żałuję Janka, to taki poczciwy człowiek.
I właśnie za końcówkę, z efektem “Wow” 3 bobry.