U przyjaciółek “constans”.
Niby wiele się dzieje, ale ja cały czas mam wrażenie, że urwanie akcji i przesunięcie jej mocno do przodu nie jest dobrym pomysłem.
Czekam na rozwiązanie zaległych spraw, bowiem utkwiliśmy w przedziwnym momencie.

Prapremiera, więc zapraszam poniżej.

Owszem dowiedzieliśmy się jak Dorotka poznała starszego męża. Na jachcie, zaproszona przez znanego z finału bogatego pana.

A co stało się chociażby z mamą Anki i wielkim odrzuceniem?
Zamiast błagać Pawła o rozsądek, chętnie zobaczyłabym jak poukładały się jej losy z “mamami” i co czas zmienił w tej kwestii.
Widok popijającego przy pasjansie prawnika, a obecnie abnegata w rozciągniętych gaciach jest mordowany do granic wytrzymałości. Szkoda.
Anka stała się bezczelna, a praca w nowej firmie całkiem zmieniła jej dotychczasowy charakter. Ona po trupach do celu?

Patrycja zmaga się z demonami przeszłości. A raczej z jednym - o imieniu Wiktor.
Dziwi mnie podejście mamy Michała. Ok. Synek nie maltretował psychicznie i fizycznie, ale nie róbmy też z niego anioła. Wszak miał kochankę i podwójne życie przez dłuższy czas! Ela o tym zapomniała, bowiem “synowa” trafiła na jeszcze gorszy model?

Inga tradycyjnie ma najgorszy wątek. Po płaczliwych sezonach przyszedł czas na “zapuszczenie” i pracę poniżej możliwości. Wiem, że dodatkowe kilogramy to żaden powód do dumy, ale ludziska! Sporo Pań w większym rozmiarze robi karierę!
Po doświadczeniach zdobytych w bankowości ganiać za psem?
Przy okazji zauważyłam, że fryzjerka, która jest większa i szersza ;) pociesza koleżankę, smucąc się nad jej losem i tłuszczykiem w biodrach.

Najciekawszy punkt programu to oczywiście Zuza. Wiemy, że ojciec Grzesia pracuje w odległych krainach i kontaktuje się jedynie przez Skype. Stefa miała nawrót choroby, z której wyszła z uśmiechem na ustach.
Miał być ślub, a raczej podpisanie papierka w Urzędzie. Ułamek sekundy i zmiana frontu. Uroczystość nie polega tylko na złożeniu stosownych deklaracji.
Będą kwiaty, odpowiednie stroje i impreza. Jak przysięgać ukochanemu to na bogato :) i z Dagmarem!
Nie mogę się doczekać. (Spoilery i tak zrujnowały mi zaskoczenie).

Co z Kate? Albo z jej ojcem?
Wiki na pewno się jeszcze zjawi, ale jest odsuwana na dalszy plan. Na szczęście.
Czekam na Marię, wcześniej wymienione mamy i wszystko to co zostawiliśmy półtorej roku temu.

Przyjaciółki niby nowe, ale nadal gniotą się w swoich ścianach, wałkują problemy z czekoladą i niedowartościowaniem.

Za Zuzę (przede wszystkim) i mądrego ojczyma. Za chwil kilka z Dorotką i wątek Dagmara - 3 bobry.