Nadrabiam i nadrabiam, bowiem w weekend będzie problem z czasem…
Na początek Przyjaciółki.
Wszystko poniżej, gdyż to prapremiera.

Zuza wróciła z USA.
Jest wściekła na Jerzego i postanawia zmienić swoje życie. Na początek -  branża zarobkowa!
Decyzja została szybko podjęta, a do spółki poproszono opierającą się Patrycję.
I nastąpiła szybka weryfikacja umiejętności. Pani Prezes obraca grubymi kwotami, ale pizzy nie zrobi. W zasadzie ja też nie potrafię kręcić ciastem - Bo to już wyższa szkoła jazdy :)
Nie oburzam się na właściciela marki. Będąc wielką fanką “Kuchennych rewolucji” zdaje sobie sprawę, że owszem są pracownicy, ale szefowa musi znać się na wszystkim.

Markiewicz jest gwiazdą bankowości i wystarczy chwila, aby znalazła nowe zajęcie. I tego jej życzę.

Patrycja spotkała na cmentarzu Wiktora.
Mężczyzna ma za sobą tragiczne wydarzenia, ale nadal nie jestem przekonana do tej znajomości.
To jest cwaniak kuty na cztery łapy i prędzej, czy później Pati będzie płakać.

Czy Jeleński nie mieszka w pięknym domu jednej z bohaterek 2XL?
W zasadzie widząc schody i szkło jestem pewna zdublowanej lokalizacji.

Anka z Pawłem muszą poukładać sobie sytuację rodzinną.
Rozpieszczona Julka właśnie zastosowała szantaż emocjonalny i wyprowadziła się z domu. Nie trawię leniucha i w zasadzie nie dziwię się Pawłowi, który strzelił ją w twarz. Jednak z drugiej strony ewidentnie widać, że ojciec nie potrafi przyznać się do błędu.
Jest nowa córeczka - lepiej wychowana, mądrzejsza, odnosząca sukcesy, a dodatkowo pomocna i sympatyczna. Cóż… to z pewnością nie jest zasługa Strzeleckich.
Tak sobie przez moment pomyślałam - Jaka to byłaby miła rodzina… Wieczór na kanapie, chęć pomocy przy sałatce - Zosia jest naprawdę pozytywną i bezkonfliktową osóbką.

(PS.A Wy jak robicie sałatkę jarzynową?
Ja wybieram opcję pt. średnie kawałki, ani za duże, ani bardzo drobne ;)

O co chodziło Dorotce?
Ok. Rozumiem, że poczuła się niezauważalna, ale te pozy, zdjęcia nóg i nie tylko… Mam wrażenie, że nasza panterka poluje na grubszego zwierza.
Tylko po co jej to? Obecnie ma idealne życie, a pakuje się w jakieś bagienko.

I na deser Inga. Z wielkim fochem w stosunku do Roberta w finale wycisnęła ze mnie kilka łez.
Na świat przyszła Marysia!
Dziecinka nie czekała, aż tatuś ogarnie swoje sprawy w Polsce.
Szkoda jedynie, że nikt nie zadzwonił do najbardziej zainteresowanego.
ALE - Znając poprzednie sezony Przyjaciółek cieszę się, że to właśnie ojciec dowiedział się jako pierwszy o urodzinach.

Reasumując.
Słodka Marysia, miła Zosia i wredna Julka. Paweł też idiota.
3 bobry za całość :)