Przyjaciółki – „One wszystkie są takie same” po odcinku 6

Nadeszła chwila na ocenę odcinka szóstego.
Tych, którzy już widzieli – zapraszam poniżej.

I od czego tu zacząć…

Paweł ma dorosłą córkę, której istnienie ukrywał przed Anką.
Po latach zdrad, wpadek, traktowania żony z wyższością jeszcze i to. Nie wiem jakim cudem Strzelecka zgodzi się na ślub. Znowu wybaczy?

Ciekawa jestem co czuje Anka, która poświęciła najlepsze lata dla dzieci. Spod jej skrzydeł wyszła zbuntowana, pyskata, leniwa kobieta bez jakichkolwiek planów na przyszłość, a wychowywana bez ojca Zosia jest ambitna i zaradna. I jeszcze te lata ćwiczeń gry na skrzypcach.
W zasadzie nie ma porównania.
Mogę się z Wami założyć o duże piwo, że Czarek bardzo szybko zwróci swe oczy w kierunku „lepszego modelu” 😉

(PS. I co dalej ze sprawą utraty najważniejszego klienta Kancelarii Strzeleckich?)

Zuza dopięła swego – Jerzy zdradził z nią miłą Agatę.
Czy to już koniec złudzeń? Ginter ewidentnie opowiedział się po stronie nowej wybranki.
(Chyba, że śliczna i mądra Profesor kopnie go w przysłowiową „du*ę”).
I co? Mam żałować panny Markiewicz? Ani mi się śni. Perfidne babsko bez godności.

Natomiast pożałuję Dagmara. Wiadomość Kate złamała mu serce.
Cudne momenty opijania zdrady w towarzystwie znającego życie przyjaciela.

Kończymy z wątkiem Michała.
Edyta postanowiła sprzedać gabinet i podzielić się pieniędzmi. Najlepiej zareagowała Ela, która prawie padła w ramiona „Suce i wyrodnej kochance”.
Patrycja rozpoczyna nowe życie. Czy Wiktor to spełnienie moich marzeń? Ano niekoniecznie. Pamiętam jak prawnik traktował Ankę. Dodatkowo on nie ma szacunku do ludzi i żadnych zasad moralnych.

Dorotka wraca do pracy – na początek będzie szukać domu dla majętnego biznesmena (uwielbiam jej rozmowy z Łukaszem).

Odcinek oglądało się nieźle, chociaż kilka wątków było mocno drażniących.
Za całość 2,99 bobra.

8 odpowiedzi do “Przyjaciółki – „One wszystkie są takie same” po odcinku 6”

  1. Według mnie Wiktor to ostatnia osoba, z którą powinna być Patrycja, ale ze streszczeń wynika, że scenarzyści postanowili ocieplić jego wizerunek.

  2. I ja nie żałuję panny Markiewicz. Zasłużyła sobie. „Perfidne babsko.bez godności” – nic.dodać nic.ująć. Nie wiem na co liczyła zapłakana, skruszona Kate. Zachowała się bardzo niedojrzale. Mam nadzieję, że Dagmar ostatecznie zakończył ten związek. Pisałam ostatnio, że Czarek mógłby się zainteresować teściową, ale Zośka też może być 😉 Każda lepsza od kolejnego rozkapryszonego dziewuszyska w tym serialu, czyli Julki.

  3. Co jeszcze można tam znaleźć dobrego ? Bo który serial w Polsce ma dziewiąty sezon ? Czy pojawia się jeszcze kultowe : „Stempel,dokończ panią ” ? I czy Dagmar lub Zuzą sypną jakimś tekstem ? Stęskniłem się trochę za Zuzą, bardziej za Sokołowską na ekranie.

  4. A mi się wydaje, że scenarzyści przestali lubić Zuzę! to, co teraz ona wyprawia, jakie ma teksty, jak fałszywie opiekuje się Ingą, jak perfidnie bałamuci i zakłóca życie temu Jerzemu….taka żałosna była ta scena z tym łóżkiem, jak wstrętnie doradziła Kate, a przez to jak cierpi jej przyjaciel Dagmar (wzruszyłam się na tej scenie), to zdecydowanie teraz negatywna postać, dla niej teraz tylko prawnik, oboje wykorzystują innych , nie licza sie z uczuciami itd. Miała być tak nieprzystępna, Wojtek tak ładnie ją „oswajał” a tu taka „zołza”, nie wiem o co chodzi???
    W tym sezonie podobają mi się recenzje Admin:)

  5. Anka ma sytucaje do nie pozazdroszczenia, jednak to nie jest wątek irytujący, dzieje się w nim. Natomiast racja, że pałeczke najbardziej irytującej postaci przjeła Zuza. Do licha ona nie przypomina za nic w tych odcinka w USA starej Zuzy. Jeśli chodzi o sprawe pojscia do łozka, to Jerzy w sumie mógł jej odmówíc. Jeśli Zuza ma chociaż resztki honoru, to już nigdy więcej nie powina nawiązywać kontaktów z nim. Tylko podejrzewam, scenarzystów po tej gadce o dziecku, że teraz Zuza cudem zaszła w ciąże. Szkoda w tym wszystkim naprawde dobrej Agaty. I fakt ciekawe, czy Zuza przyzna się Dagmarowi, że to ona podpuściła w sumie Kate do zdrady. Może wróci do roboty, to się zacznie zachowywac i działać jak kiedys

  6. Pomimo wszystkich błędów ja jakoś dalej lubię Zuzę, ale liczę, że zakończą te stare romanse, przyda się trochę nowości 😀

  7. Co do Anki to bardzo słuszna uwaga, że musi się czuć nieciekawie jako matka, ale nie wiem czy jej w ogóle przyjdzie to do głowy. Zuza – porażka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *