Przyjaciółki – „Ten typ tak ma” – po odcinku 8

Prapremiera za nami. Aby nie przedłużać reszta poniżej 🙂

Dzisiejszy odcinek zdominowany został przez wypadek nastoletniej Soni.
Leszek zdesperowany, Anka zasmucona, a Julka po wizycie w szpitalu przyznała się do winy. To ona prowadziła samochód pod wpływem alkoholu. I to ona jest sprawcą wypadku, w którym poważnie ucierpiała jej przyjaciółka.
Na razie cicho sza. Aczkolwiek zastanawiam się czy dobroduszna Ania będzie chronić córeczkę w porozumieniu z mężem prawnikiem, czy opowie o wszystkim obecnemu chłopakowi.
Cokolwiek by się nie stało to w ósmym odcinku związek rozwódki definitywnie się rozpada.
Nie zauważyłam – poza jedną wizytą w szpitalu, aby specjalnie wspierała nowego partnera. Zamiast iść z dziewczynami na jogę powinna trzymać go za rękę, zaproponować ciepły posiłek, czy dać mu możliwość wyspania się w normalnych warunkach.

Więcej czasu niż wizyta u poturbowanej dziewczynki trwała rozmowa o nowym samochodzie Ingi, czy spotkanie z koleżankami i psikanie perfumami znanej marki.

Co słychać u Zuzy?
Od ośmiu odcinków obserwujemy jak się miota. Jerzy podjął decyzję. Ona i tak przestała go kochać, a obecnie chce umilać sobie czas w ramionach Wojtka.
W zasadzie powiedzcie mi czego ona tak właściwie pragnie?
Wojtek okłamuje już dwie kobiety. Po co sprowadzał żonkę do Warszawy? Przecież mogła biedula nieświadomie mieszkać sobie w Łodzi, a on miałby „delegacje”…

Patrycja nie ma różowo. Michał, który z utęsknieniem czekał na dziecko nagle ma problemy z wymianą pieluchy, czy spaniem przy kwilącym bobasie.
Na horyzoncie widzę kryzys…

Inga dostała okres, a widownia święty spokój z ciążą.
Ewidentnie widać, że kobieta nie potrafi trzymać języka za zębami. Wystarczą nerwy i już Dorotka może sprzedawać plotkę, że była Pani prezes sypia z dwoma mężczyznami.
W kolejnych odcinkach zobaczymy jej próby odzyskania „Londyńczyka”.
Szczerze mówiąc nuda.
Nota bene… Kobieta, która niedawno miała problemy z zapłaceniem hydraulikowi sprawia sobie samochód z salonu?
Rozumiem, że na raty… Ale jakoś tego nie kupuję 😉 Oczywiście product placement w czystej postaci.

Kolejny przeciętny odcinek z dużą ilością reklam – bo do w.w dołączyła firma z ubraniami, której stronę oglądała Zuza.
Jest jednak kilka dużych plusów:
+ Dagmar, który zaimponował Kate nie tylko wierszem, ale również nokautem kolegi z ASP;
+ Paweł. Co eks – zdradziecki mąż mógł zrobić ładnej i zgrabnej sprzątaczce? Nikt nie zgadł 🙂 Test białej rękawiczki! 😉
+ Dorotka, która dopiero dzisiaj dowiedziała się, że jej narzeczony sypiał z Zuzą. I Adam który jest wredny, aczkolwiek potrzebny.

Za całość 2,99 bobra.

2 odpowiedzi do “Przyjaciółki – „Ten typ tak ma” – po odcinku 8”

  1. Niestety dzieki scenarzystom postac Zuzy jest koncertowo, za przeproszeniem, spieprzona. I to juz od kilku epizodow. Niedlugo dolaczy do Ingi jako bohaterki, ktora najbardziej irytuje.

  2. Mam nadzieje, że nowa robota wyprowadzi trochę wątek Zuzy na prostą. Będzie pracować a nie kombinować. Tu trzeba się raz a dosadnie opowiedzieć, którego ona chce Wojtka czy Jerzego. Tego drugiego na bank nie kocha, więc też nie rozumiem trochę tego po co ciągnięcia na siłę. Jeśli będzie chciała być z Jerzym, to chyba tylko ze względu na Ingę. Tak nawiasem mówiąc, to chyba Hania potrafi trzymać lepiej język za zębami niż Inga, potem się dziwi, że Zuza może być na nią zła. A co da samej Zuzy, to myślę, że na koniec sezonu zostanie sama i to w ciąży. Plus po drodze będzie jeszcze miła Dorotkę na głowie i żonę Wojtka. Kto by pomyślał w pierwszym sezonie, że ta co facetów miała gdzieś i nimi rządziła będzie miłaa teraz dwóch na głowie plus dodatek w postaci żony Wojtka.
    A co do samego odcinka to spokojnie daje trzy bobry. Paweł jest boski.Stawiałam, że to będzie joga, a tu test białej rękawiczki. Myślę, że rozgryzł plan Anki i się im nie da.
    Żona Łukasza wyrasta na trzecioplanową role komediową. Dagmar plus Kate też bardzo fajnie. Jednak z rozpieszczonej Kate jest niezła konserwa. O zbliżonych poglądach co Dagmar. U Anki, a raczej Julki się dzieje zobaczymy jak, to się skończy stawiam, że Sonia przeżyje, ale to i tak nie zmniejszy winy dziewczyny. U Patrycji chyba zaczyna się standard życia. Nie zawsze jest kolorowo plus proza życia.

Pozostaw odpowiedź zanutka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *