Nowy odcinek za nami.
Z lekkim opóźnieniem zaczynam podsumowanie, a Was zapraszam do komentowania :)

Wiele się nie zmieniło.
Nadal zachowują się irracjonalnie, a ja jestem wściekła. Lubię Przyjaciółki, lubię czwartkowe wieczory z tą produkcją, jednak scenarzyści muszą chyba spokojnie usiąść i zastanowić się nad swoimi wyczynami.
Najlepiej w kącie. Na karnym jeżyku!

Robert ewidentnie rozgryzł Ingę.
Nasza głupiutka blondynka przyjęła tłumaczenie o zazdrości i zaufaniu. A my widzimy, że noszenie okularów przeciwsłonecznych i pokazywanie ich w każdej scenie związanej z Jackiem ma jakiś cel.
Młody ojciec już wie o zdradzie, teraz najprawdopodobniej dojdzie do zemsty.
Utalentowanych fotografów w Warszawie jest multum. Gruszewska mogła znaleźć najlepszego, specjalizującego się w sesjach rodzinnych i podarować w formie prezentu dla ukochanego.
Jakie Robert miałby argumenty, aby nie przyjąć takiego daru?

Dorotka robi za materac. Jak luksusowa prostytutka pojawia się na życzenie i daje się wykorzystywać warzywnemu ogierowi.
Z tego nic nie będzie - ewidentnie Kierownik nie wykazuje większego zainteresowania i nie zaprasza na randki, czy spacerki.
Tak przy okazji to kąśliwa uwaga Ingi o tym co i komu dała Dorotka była idiotyczna. A ty co i komu dałaś kilka dni temu? Znalazła się przyzwoitka…

Kuriozum odcinka. Patrycja pochodziła z siniakiem, później drań wywiózł jej dziecko, kłótnie, napady złości. Co można z tym zrobić? Przeprosić!
“To moja wina”. Później oczywiście szybki numerek w bramie i tragiczne zaginięcie sukni ślubnej (tak abstrahując to musiał być złodziej ninja ;)

Widzę, że fryzjerka zaczyna podejrzewać partnera o zdradę. Z jednej strony nie ma się jej co dziwić - podwójne życie poprzedniego męża, czy opowieści Anki o tym jak się wszyscy prawnicy kotłują po kątach ;)
Niechaj się już wyprowadzi i kończmy ten temat.
Szkoda tylko pięknego lustra.

Zuza nie chce okłamywać Janka. On jest taki dobry, wierny, nie zasługuje na życie w nieświadomości.
Dodatkowo poprzednia oblubienica udawała odmienny stan - co za zołza okrutna!
Jak tak można? Dobrze, że uciekł sprzed ołtarza, bo żyłby z oszustką.
Hola Hola! Nie brzmi to znajomo? ;)

Przy rozmowie ze Stefą ręce mi opadły. Rozumiem, że chce chronić dziecko, chce, żeby jej córeczka była szczęśliwa… ALE. Na kogo wyjdzie Zuza jak to wszystko się wyda?

W kwestii szczęśliwej córeczki wpis kończymy na Ance.

Julka już wie, że weterynarz zdradził ją z siostrą.
A nasza dobroduszna Zosia, którą ostatnio broniłam zamieniła się w intrygantkę, która po trupach chce rozwalić związek i zniszczyć rodzinę. Co tu więcej dodać?

Deserek - Po co był ten wyjazd do SPA? To jakieś lokowanie produktu wciśnięte byle jak i byle gdzie?

Pamiętamy Przyjaciółki sprzed sezonów. To co się teraz “odpikala” woła o pomstę do nieba.
Ta chuć, to kłamstwo na każdym kroku, to dbanie tylko i wyłącznie o własny tyłek - bez względów na innych.
Za odcinek 10 - 1 bóbr.
I wspomniane wcześniej zwierzątko. Scenarzyści… Dlaczego?