Nadganiam zaległości polskiej kinematografii.

Prapremiera, więc wszystko znajdziecie poniżej.

Nie sądziłam, że to kiedykolwiek napiszę to zdanie:
W ostatnim odcinku wątek Ingi podobał mi się najbardziej.
Serio.
Robert w końcu dotarł do Nowego Jorku, a Andrzej zrozumiał, że musi pozwolić Hani wrócić do Polski.
Mimo wszystko były mąż zachował się bardzo porządnie - zawiózł Ingę na porodówkę i przeprowadził krótką rozmowę z następcą. To Robert będzie teraz wychowywał nastoletnią Hanię, chociaż jak widzieliśmy na zapowiedzi jego świat całkowicie przysłoni maleńka Marysia.

Przejdźmy do kolejnych historii.
Anka miota się bez celu ze skrzywioną miną i stara się naprawić relacje pomiędzy Pawłem, a Julką.
(Nota bene dziewczyna charakterek odziedziczyła po tatusiu, więc łatwo nie będzie). A tak naprawdę Strzelecka występowała tylko w roli słupa reklamowego - a to przemyła podłogę mopem znanej firmy, a to pokręciła głową na zamówienie jedzenia online.
Ciekawe czy mąż w końcu się spakuje i wyprowadzi. A może wątek kłótni zostanie zamieciony pod dywan jak sprawa bubla w Kancelarii?

Patrycja nie chce pić herbatki i starzeć się spokojnie w dużym domu teściowej.
Żałoba została oficjalnie zakończona, a kobieta dała się porwać wichrom namiętności.
Zupełnie tego nie kupuję. Wczoraj była z Wiktorem w relacjach oficjalnych, a dzisiaj każe się zawozić do rezydencji i rzuca się w ramiona.
Zupełnie mi to do niej nie pasuje.

Zuza odzyskała stanowisko.
Z jednej strony rozumiem, że Dagmar nie chce wracać do bankowości i zrywa z przeszłością, jednak zamiast zatrudniać wyszczekaną asystentkę mogła wykonać jeden telefon do swojego przyjaciela. Jest wakat, zaczniesz ze mną, a w międzyczasie poszukasz czegoś nowego.
Chyba po ostatnich wydarzeniach zdaje sobie sprawę, że ciężko w obecnych czasach o dobrze płatną pracę.
Na horyzoncie pojawił się nowy absztyfikant - czyli szef ochrony.
Tak przy okazji czy Pani Prezes nie jest zimno w samonośnych pończoszkach? ;)

Na deser Dorotka i wątek “nie wiadomo po co”.
Bogaty facet szykuje gniazdko dla żony i kochanki, czym imponuje agentce.
Stempel jedynie mignął w kwestii musztardy.

Odcinek bardzo przeciętny.
Nie rozumiem postępowania Patrycji, u Zuzy przerwa, a Anka jest tłem dla product placement. Jedyny plus to zachowanie Andrzeja.
2 bobry.