Pojawiło się kilku nowych bohaterów, a nasze dziewczyny zrobiły kilka głupot.

Czas na szybkie podsumowanie.

Joanna Orleańska to prawowita żona Kuby.
Wiki jeszcze nie zdążyła się pochwalić, że prowadzi podwójne życie, a tym bardziej, że ma dorosłą córkę.
Dominika Kryszczyńska odrobinę odmłodniała po Lekarzach na start ;)
Ale może to i dobrze. Rozpieszczonych studentek z przerośniętym ego nigdy za wiele ;)

Julka znalazła pracę. Poczekajmy do pierwszej wypłaty.
Czyszczenie kibla zawstydziłoby Perfekcyjną Panią - co ona tak długo klęczała przy desce? Wacikiem go polerowała?

Dorotka zrobiła koleżance specyficzny wykład na temat zazdrości. Przy okazji przerobiła problem zdrady. W zasadzie ma rację. Co jej ten Łukasz wmawia? Poddał się terapii, przemyślał swój wyskok, pokajał się i już wszystko jest w porządku?

Wróćmy jednak do bohaterek pierwszego planu.
Najbardziej boli mnie ich podwójna moralność.
Bo jeśli obgadujemy Dorotkę, czy inne koleżanki, jeśli wieszamy psy na zdradzieckich facetach, jeśli nienawidzimy kobiet, które manipulują - to może spójrzmy w lustro i zadajmy sobie pytanie: Czy aby u Nas jest wszystko w porządeczku?

Patrycji nie wolno przypominać, że Wiktor ją pobił, kontroluje jej życie i zaczyna ją już zjadać od środka. Jak rak. Ona też nie chce o tym słyszeć. Przecież go kocha i czuje się kochana. Napady agresji, niedotrzymywanie słowa, przekręty, mroczne sprawki… Cóż to. Niebawem będzie dziecko. Chociażby kosztem własnego zdrowia i życia.
Najlepiej obrazić się na wszystkich, zmienić towarzystwo i rozmrozić cielęcinę.

Zuzie nie wolno powiedzieć, że okłamując Jaśka w kwestii ojcostwa jest o stokroć bardziej okrutna, niż jego niedoszła żona.
Trzeba ją wspierać i pocieszać, bowiem w przeciwnym wypadku opluje nas jadem i wyjdzie trzaskając drzwiami.

Indze nie wolno powiedzieć, że jest zwykłą… No cóż sami dopiszcie sobie tutaj inwektywę. Ona naprawdę ma problemy z popędem płciowym. Dzisiaj poszła do łóżka z Andrzejem. Byłym mężem, który zdradzał ją z Dorotką. Prawdziwa Moda na sukces made in Poland.
Być może w kolejnych odcinkach zdradzi Andrzeja na przykład z Robertem, który będzie ją zdradzał z Dorotą :)

Czy są jakieś plusy drugiego odcinka?
Oczywiście!
Dagmar jak zwykle jest cudowny. Wożenie Grzesia po ulicach Warszawy celem uśpienia i wszelkie rozmowy z Zuzą. Pani Prezes z niewyspania i wyczerpania dostała “pieluchowego zapalenia mózgu”. Zdarza się najlepszym.

Chrapanie babci to też nowy rozdział! Myślę, że dla Pawła zbawiennym będzie zameldowanie teściowej w dolnych partiach domostwa.
Tutaj nie pomogą ostrygi i jądra byka ;)

Przyjaciółki oglądam z przyzwyczajenia, ale nadal mam nadzieję, że scenarzyści pospinają jakoś akcję, błędy zostaną naprawione i doczekamy jeszcze czasów, w których będziemy obcierać łezki wzruszenia.
2,5 bobra.