Wielkanoc dobiega końca, czas wrócić do rzeczywistości i do seriali ;)
Na początek prapremiera Przyjaciółek :)

I zaczniemy z grubej rury. Już dawno się tak nie wynudziłam na odcinku.

Mufiniarnia została definitywnie zamknięta, a dziewczyny zaczynają nowy rozdział życia.
Zauważyliście pewną wpadkę? Po pakowaniu i otworzeniu szampana (jest ciemna noc) Inga martwi się co zrobić z ciastkami. Patrycja wpada na genialny pomysł zawiezienia słodkości do Domu dziecka. I kiedy maluchy zajadają za oknami już jest dzień w pełnej krasie ;)

Wątek pobytu Dorotki w SPA okrutnie durny i pojawił się tylko po to, aby pokazać widzom “śmieszną” sytuację Dyrektora, który ma żonkę z chroniczną migreną.
Ubaw po pachy…
A Darek, który rzuca pracę w banku na rzecz śpiewania w kabarecie? W obecnych czasach zdecydowanie sci-fi  ;)

Inga zamiast zwierzyć się ukochanemu z kłopotów i porozmawiać o pierścionku ląduje w sypialni.
Anka pokazała Pawłowi co to oznacza mieć w domu luksusową Panią, a Patrycja przesunęła wyjazd Michała.
U Zuzy nie wydarzyło się nic.

Odcinek oceniam na 1,5 bobra.
Za kilka chwil z Kate (nic specjalnego), wypadek z finale i wiadomość o tym, że Blanka znalazła dobrych rodziców.