Widzieliście bardziej spektakularny wypadek w polskim serialu?
Ten autobus naprawdę zrobił na mnie wrażenie. Poczułam się jak w kinie rodem z USA.

Chociaż wiedzieliśmy o tym, że mąż Patrycji niebawem umrze to nie spodziewałam się, że scenarzyści zrobią to w tak mocny sposób.

Za tydzień napiszę Wam jak bardzo jestem zła na produkcję, która z idealnego mężczyzny zrobiła zdradzieckiego skurwy*yna. Ale nie uprzedzajmy faktów.

W życiu kobiet nastąpiło wiele zmian, chociaż upłynęło tylko kilka miesięcy.

Mikuś - nie do poznania - bo całkowicie zmieniono młodego aktora ;)
Patrycja ma nową szefową. W zasadzie Sebo znikł kilka sezonów temu, więc świeża krew w salonie jest jak najbardziej na plus. Upierdliwa, wkurzająca i “zakochana” w Stempelku. Cieszę się, że będzie więcej scen z fryzjerami.
Błagam Was! Ela nie zauważyła, że wcina cukierki połączone specjalnymi nitkami? W sensie majtki?

Andrzej mimo zmiany kontynentu nie zmienił swojego nastawienia. Burak jak zwykle. To “sweetie” do Hani. Uśmiałam się. “Ja być w USA dwa tygodnie, ja zapomnieć polska mowa” ;)
W relacjach Ingi najbardziej rozbawiła mnie jednak pierwsza rozmowa - “Co tam u Wioli? Lekarze mówią, że będzie żyła. A dwa zdania dalej: “Tak jest przytomna, rozmawiam, z nią”
To się stary zdecyduj. Albo przeżyje, albo żyje i będzie rehabilitowana.

Anka wraca do pracy. Na razie będzie to fucha u męża, chociaż już po pierwszym odcinku wiemy, że Paweł przyjął ją postawiony pod ścianą i Strzelecka nie ma szans na większy rozwój.
W domu jest niewidzialna, a rodzina woli oglądać idiotyczne filmiki, niż rozmawiać przy stole z kaczką.
Gruczoły okołoodbytowe i uścisk dłoni - uśmiałam się.

Zuza była w Indiach i na razie nie szuka pracy.
Jak widzimy - Singielka w wielkim mieście nie ma łatwo. Byli mężczyźni budują nowe związki, a ona cierpi.
Trochę jej wstyd, trochę żałuje…
I ta ucieczka spod kina.

Ewidentnie widać, że Jerzy nadal ma ją w sercu, ale ja proszę uprzejmie o nowego kandydata na miarę Wojtka z pierwszych sezonów.

Pojawiła się Dorotka, która nadal jest w szale zakupów i trwonienia pieniędzy.
Łukaszek bez pracy - a ja trzymam kciuki za zejście na ziemię naszej ulubienicy. Chociaż kilka odcinków z tanimi dyskontami i radzeniem sobie bez kart kredytowych.

Cieszę się, że zaczęło się od wysokiego poziomu (widzieliście ten wypadek!).
Pomimo przegadania niektórych wątków, lub tłumaczenia “łopatologicznego” należy się:
3,99 bobra.