Jesteśmy na półmetku.
Wałkowany wątek odnalezionej mamy Anki - całkiem zniknął. W przeciwieństwie do Wiki - wracającej jak bumerang.
Jako, że to prapremiera - Słów kilka poniżej.

Dwie scenki mnie ubawiły.
Paweł, wybielany przez żonę, na rodzinnym obiedzie “pochwalił się” obecnym zajęciem. Bez cienia zażenowania wyznał, że wozi “Panie lekkich obyczajów” do klientów.
Nawet sałatka nie uratowała sytuacji.
Drugi lekkoduch - Andrzejek skapitulował na widok rodziców nastoletniej kochanki i uciekł w popłochu.

Anka została zdemaskowana i obrażona.
Miła koleżanka z pracy właśnie podłożyła jej ogromną świnię, z której musi się wykaraskać.
Głupotą było niszczenie dowodów w firmie. Wystarczyłoby zabrać kopertę do domu.
Najstarsza latorośl rozpoczyna nowe życie, a ja trzymam kciuki za przemianę wewnętrzną Julki. Czas dorosnąć.

Patrycja wybiela Wiktora. Niebawem ich relacja zakończy się w sypialni. Nie wiem po co w tym wypadku był przeskok czasowy.
Żal mi tylko Tadka - to idealny kandydat na partnera.

Dorotka zaczęła walkę z córeczką tatusia.
Śniadanko 1:0, później wyprawa samochodowa i zmiana miejsca 1:1. Wspominki z wyprawy namiotowej, lukrowanie rzeczywistości i deser - młoda żonka w koronkowej bieliźnie. Bitwa została wygrana, ale wojna trwa nadal.
Świetny wątek.

Co zrobiłybyście na miejscu Ingi?
Drogie klepki parkietowe zawsze można ściągnąć i oddać byłemu w workach i pudłach.
Gorzej z terakotą. Myślę, że jedynym wyjściem jest sprawa sądowa, a na początek wynajęcie prawnika.
Drugi ojciec też się wypina i przestaje rozpieszczać nastoletnią Hanię. Może to i dobrze.

Na deser Zuza, która już wie, że musi zacząć walczyć z rakiem. Bardzo mądre podejście do diagnozy, a przede wszystkim do Jaśka.
Czekają nas trudne chwile i mnóstwo wzruszeń.

Gdyby nie powrót roszczeniowej Wiki byłoby naprawdę świetnie. Trzeba ulitować się nad bezdomną koleżanką. Pomimo jej sytuacji życiowej - w ogóle mi jej nie żal.
Mam nadzieję, że scenarzyści odrobinę ocieplą jej wizerunek, albo… pozbędą się tej postaci.

Za odcinek 3 bobry.
Zuza, Dorota i tatkowie.