Nie podchodziłam do nowego odcinka “Przyjaciółek” z większą nadzieją, bowiem ten przeskok w czasie na razie mnie irytuje.
No i co dostałam?

Prapremiera - więc zapraszam poniżej.

Już dawno nie spędziłam tak miłych chwil z produkcją Polsatu.
Może to przez brak oczekiwań, a może w końcu scenarzyści zabrali się do roboty?

Każdy z poruszonych wątków naprawdę zadziałał. Poza umówmy się Ingą z psem Cezarem. To “bierz ją” było zagraniem słabiutkim jak kawa polecana przez Dorotę.

Paweł w końcu się otrząśnie. To już nie jest wylegujący się w dresach abnegat, tylko idiota, który po alkoholu wsiada do samochodu z niemowlakiem.
Reakcja Anki słuszna w 100%. Cieszę się też, że Maria odwiedziła synalka i powiedziała kilka mocnych zdań.

Zuza
“Pypeć” na plecach został wycięty i okazał się niegroźną zmianą. W przeciwieństwie do guza odkrytego w piersi. Już wiemy, że choroba naszej ulubienicy zajmie cały sezon, a i finał nie da jednoznacznej odpowiedzi.
Dziękujemy za wywiady i Spoilery. Wrr.

Patrycja dowiedziała się, że przyjaciel i prywatny hydraulik jest nią zainteresowany.
Tadzio nie jest Sebastianem, ale trzymam kciuki. Gdzieś w świadomości tkwi Wiktor, z którym niebawem przyjdzie się zmierzyć na sali sądowej.

Świetne sceny z Hanią, która na zakupach z tatkiem wykazała się dojrzałością. Miłość do siostry i organiczna bawełna - Propsuję ;)

Na deser tradycyjnie Dagmar i Dorotka.
Bankier nadepnął na pinezkę i okazał się hipochondrykiem. Dalej jestem ciekawa, czy mieszka z Kate.

Dorota znudzona koncertem wiolonczelowym poczyniła zakupy, a później jak rasowa striptizerka ściągnęła męża do sypialni.
Też macie wrażenie, że wiekowy biznesmen doskonale zdaje sobie sprawę ze swojego stanu zdrowia i żyje “Na 100 procent”?

Wika jest w ciąży! Mąż, kochanek, przyjaciel?

Bawiłam się świetnie i nic poza nowością na liście w produkt placement pt. “Allegro” mnie nie wkurzyło.
To nie był odcinek, gdzie śmiałam się i płakałam, ale naprawdę jestem zadowolona.
3,99 bobra, będzie akurat.