Przyjaciółki – „Zbieram na balkonik” – po odcinku 8×02

Z pewnym opóźnieniem – ale już jest.
Kilka słów po prapremierze znajdziecie poniżej.

Nadal nic szczególnie ciekawego się nie wydarzyło.

Na początek plusy.

Wyszczekana Dorotka, która jeszcze nie rozumie, że w kwestii wychowania i edukacji pierworodnej jest powodem do kpin.
Dobrze, że Agnieszka Sienkiewicz wróciła. Powoli wraca pewien koloryt i specyficzny rodzaj poczucia humoru.

Zuza zaimponowała swojemu szefowi, zdobyła nowego wroga i powzruszała się ze Stefą.

Michał Czarnecki jako przystojny nauczyciel/Dyrektor – zapowiada się nieźle, podobnie jak wątek Anki, która w nowej pracy nie da sobie „w kaszę dmuchać” przy jednoczesnym odcinaniu toksycznej pępowiny.

I to w zasadzie byłoby na tyle.

Inga zachowuje się jak udzielna księżna. Ja rozumiem, że nikt nie lubi, kiedy obca osoba kręci się po domu i zaczyna rządzić – ale bez przesady!
Siostra Roberta odkurza, prasuje i gotuje i to moim zdaniem jest wielkie odciążenie dla chorej. Wystarczyłoby przeczekać kilka dni, a później wylewnie podziękować i dać jasno do zrozumienia kto jest Panią tego ogniska.
Wiola mimo wszystko chciała dobrze, a została kilkakrotnie obrażona. Włącznie z wytykaniem wieku.

Czy każda przyjaciółka musi mieć dzieci? Z tego co pamiętam to gdyby nie zwyczajowa wpadka, to Zuza nigdy nie pomyślałaby o planowaniu ciąży.
Mogę zrozumieć, że odezwał się instynkt, chociaż ja obstawiam, że Pani Prezes podjęła specyficzne wyzwanie, kiedy dowiedziała się, że coś będzie dla niej trudne/niemożliwe.
Szkoda, że bankiem nasienia zostanie niczego nieświadomy Jasiek.

Anka już dawno powinna odciąć córeczce i zięciowi dostęp do zapasów spożywczych. Nastoletni pasożyt nie robi nic, a jeszcze pyskuje i obraża rodzicielkę.
Mam nadzieję, że w końcu nadejdzie czas metamorfozy, bo na razie Julka trafia na listę „Najbardziej irytujących”.

Bez ochów i achów.
Niechaj dziewczyny już wyzdrowieją, bo akcja stoi w miejscu.
Po raz kolejny 2,5 bobra.

6 odpowiedzi do “Przyjaciółki – „Zbieram na balkonik” – po odcinku 8×02”

  1. A mnie tam odcinek ubawił:D Maria, że niby pod narkozą urodziła „starego pryka”. Durnowata Dorotka za całokształt swego intelektu. Neurotyczny amant randkujący z Patrycją. Determinacja i strój Zuzy w czasie telekonferencji. „Balkonik” w tym wszystkim najmniej bawił, ale cieszy, że Ance wyostrzył się język. Niezdecydowany Robert, co to nie potrafi bez siostry się obejść. Zuza to ja nie wiem, czy na matkę się nadaje, bo macierzyństwo to nie zawody. Ale skoro Dorotka obnosi się z Mirandą, to i Zuza może zostać matką np. Franka. Zastanawia mnie mina Jaśka, czy aby przypadkiem nie chce wypisać się z tego układu? Patrycji chęć do randkowania jakoś nie pasuje mi do tej postaci. I pan dyrektor liceum do niej też nie;) Za odcinek dałbym o bobra wyżej:)

  2. No właśnie. Każda kobieta może zostać matką, jeśli ma taki kaprys i może ciągać dziecko wszędzie ze sobą, bo przecież jej życie nie ma prawa się zmienić tylko przez taką drobnostkę jak ciąża i narodziny dziecka.

  3. Witaj! Jakoś ostatnio trafiłam na twoją stronę widząc twój komentarz na profilu „Komisja mordestw”. Weszłam, zobaczyłam i trafiłam tu 🙂 Tak się składa, ze sama piszę recenzję seriali – od kilku lat premierowych odcinków „Na dobre i na złe” ostatnio postanowiłam zacząć pisać recenzje innych seriali, widzę że mamy podobny gust i podobne zdanie w niektórych kwestiach. Jeżeli jesteś ciekawa to zapraszam do mnie na stronę na facebooku: Kisielowo- Serialowo 🙂 Ostrzegam – nie przebieram w środkach i język czasami też bywa ostry ale jestem szczera 😀 Za wszelkie podobieństwa które już u ciebie zauważyłam wielkie sory. Naprawdę nie miałam pojęcia o twojej stronie, widocznie myślimy podobnie. Mam nadzieje, ze sie odezwiesz. Pozdrawiam!!!

  4. Kisiel pozdrawiam, na pewno Cię znajdę i polubię. Ale poczytam dopiero po sezonie – staram się omijać wszelkiego rodzaju recenzje aby się przypadkiem niczym nie zasugerować 🙂 Bardzo mi miło 😀

  5. Spokojnie. Zazwyczaj recenzuje z tego co widzę seriale te same co Ty i raczej dodaje to później, ale Jasne 😀 Mam nadzieje, że bedziemy w kontakcie 😀 Pozdrawiam!!!

  6. A dla mnie to był jeden z lepszych odcinkow ostatnim czasem i tez spokojnie dalabym bobra wyzej a moze i wiecej takie cztery z malym minusem. Ingi watek ratuje Dorotka, ktora bawi zreszta i Viola, ktora chce przeciez dobrze. Jednak w tym ukladzie najbardziej ma przechlapane Robert ciagniety z obu stron. Ale dalej Anka wyglada swietnie, podoba mi sie jej postawa z kancelarii, ale najbardziej wobec Julki. Mozna mowic o metamorfozach w tym serialu mowi sie o Zuzie, ktora z zimnej damy chce teraz dziecka. Tylko czy ona go nie chciala a moze tylko sie bala? To co sie stalo jednak z Anka jest najwiekszym skokiem. Anka z pierwszych sezonow po takiej gadce Julki by sie zalamala i zaliczyla pewnie flache, a tak powiedziala wprost gowniarze jaka jest prawda. Czekam na mine jeszcze Pawelka na wiesc gdzie Anka robi aplikacje i nie jest to kancelaria porad za frico. Co do Pati mam nadzieje, ze to Michal sie wkoncu ruszy i zawalczy o nia. Niech troche polata. Bo szkoda Pati dla taki randkowiczow ignorantow gdzie trzeba podkreslic jednak swietna kreacje tego bohatera i mimo wszystko dla biologa-dyrektora. Plus Stefa i matka Pawełka. I Jasiek zaczyna mi coraz bardziej przypominac Wojtak taki normalny facet. Mam nadzieje, że tylko Zuza go ostatecznie nie wystawi bo szkoda bedze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *