Czy ten sezon był udany?
Szczerze mówiąc: średnio.

Czy Finał wynagrodził mi tygodnie spotkań z “Przyjaciółkami”?
Zapraszam poniżej, bowiem to prapremiera.

Jestem mocno zawiedziona.
Niby pootwierano wiele wątków, ale zrobiono to w takim chaosie, że człowiek mógł tylko przecierać oczy ze zdumienia.

Przykład Ingi. Przez jedenaście odcinków nic. Dosłownie.
Jakieś pojedyncze epizody seksualne z Andrzejem, kilka rozmów z przełożonym, karmienie Dorotki, kawki z koleżankami, a w finale: Wyznania miłości od trzech facetów. Szef, Andrzejek, a nawet zdradzany Robert - wszyscy uzmysłowili sobie, że nie mogą bez niej żyć.
Praca z wątkiem komicznym, rozmowy z Dagmarem i product placement z Dorotką.

A propos Dorotki.
Zaczynam się mocno zastanawiać nad stanem zdrowotnym Mirandki. Jeśli matka jest tak mocno wygłodzona, to co dzieckiem?
Rozumiem pozbycie się samochodu, czy drogich ciuchów, ale ona nie ma na zupę!
Sprawdziłam. W Warszawie jest około 612 Agencji nieruchomości. Myślę, że przynajmniej połowa szuka doświadczonych pracowników.
Scenarzyści przesadzili i wpadają ze skrajności w skrajność. Jak już dosięgła ją bieda, to czas zapolować na siwego milionera.
Obawiam się karykatury.

Patrycji już mi nawet nie żal.
Niebawem będzie na kolanach prosić Wiktora, aby łaskawie zgodził się na przysposobienie Mikołaja.

Zuza wykonała gest. Obawiałam się (znając polskie produkcje), że pudełeczko z obrączkami po babci i liścikiem spadnie, zostanie przysłonięte papierami, lub trafi w nieodpowiednie ręce. Nic takiego się nie stało. Tylko, że… właśnie nic się nie stało.
Jasiek przeczytał karteczkę, zadumał się i wątek urwano.

Anka została odtrącona przez obie matki. Przyjęta w drzwiach przez elegancką Panią doktor dowiedziała się, że ma siostrę.
Paweł znowu jest kawałem “kaktusa”, a córka najprawdopodobniej związała się z żonatym.
Kto by się nie upił?
Żartuję oczywiście. Mam nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy pomysł z ponownym wprowadzeniem alkoholizmu Strzeleckiej.

Na deser Wika.
Miałam nadzieję, że w okolicach finału dziewczyny pozbędą się “nowej” ;)
Kuba odłożył rozwód, w przeciwieństwie do prawowitego męża, który się na niego zdecydował (w końcu!).
Dziewczyna została na lodzie.
Co mogła zrobić?
- Największe prawdopodobieństwo to:
1) Zabiła kochanka/poważnie ugodziła go nożem, czy innym narzędziem.
2) W szarpaninie popchnęła ciężarną.
3) Przespała się z Pawłem.

Podejrzewam, że jesienna premiera nie będzie przesunięta w czasie, tylko rozpocznie się dosłownie w momencie zakończenia 12 odcinka.

Żadnych wzruszeń nie odnotowano. Na duży plus powrót mamy Pawła - energiczna teściowa nadal w formie.
Po finale pozostało sporo pytań:
Co zrobi Jasiek?
Kogo wybierze Inga? (Zastanawia mnie, gdzie podział się zapowiadany wątek randkowania online). Czy Dorotka będzie polować na milionera?
Kogo uwiedzie Wika?
Czy Patrycja pójdzie do fryzjera? ;)

Narzekałam ostatnio na całkowitą rozpustę seksualną i wycieranie się po bramach i kuchniach restauracyjnych. A teraz narzekam na nudę.
Nowe postacie raczej drażnią - poza Wiki jest przecież i córeczka. Nie mówiąc o mamie Anki.

Dziewczyny wleką swoje ogony i cierpią. Konkretna kiedyś Zuza jest flakiem. Z Doroty zrobiono żebraczkę, Inga to tło, a Patrycja niebawem będzie się samobiczować w imię miłości.

Trzymam kciuki za Dagmara i Kate, których w zasadzie nie było. Może scenarzyści przypomną sobie o Sebo i przy okazji wróci Stempel z Jerrym.

Ja naprawdę lubię ten serial. A raczej lubiłam.

Za finał 2 bobry.